Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Mieszkanie+

31.10.2016

Czyż nie prostszym działaniem byłoby urynkowienie „ochrony lokatorów” tak aby bez obawy o utratę pożytków z mieszkań setki tysięcy drobnych inwestorów zaoferowało mieszkania na wynajem?

Ostatnio otrzymuję wiele pytań od czytelników, dlatego postanowiłem poświęcić kilka kolejnych wpisów na tematy które ich nurtują. Jednym z głównych zapytań jest projekt Mieszkanie+ w świetle faktu że byłem autorem programu „Rodzina na swoim”. Niestety ale mimo iż obecny „Narodowy Projekt Mieszkaniowy” opracowała ekipa PiSu to nie ma w nim odniesienia do projektu „Rodzina na swoim”, który diagnozował sytuację, jak i proponował adekwatne rozwiązania, przestrzegając przed brakiem aktywności i zagrożeniami które aktualnie się zmaterializowały. Projekt „Rodzina na swoim” mający na celu zatrzymanie młodzieży z boomu demograficznego w kraju stwierdzał, że brak akcji spowoduje że sytuacja mieszkaniowa pozornie się polepszy z powodu starzenia się społeczeństwa. Diagnoza projektu Mieszkanie+ wprawdzie uchwyciła proces starzenia się społeczeństwa i wynikające z niego osłabienia napięcia mieszkaniowego w sytuacji gdy ilość rodzin spada, lecz nie wyciągnęła z tego wniosków dotyczących konieczności modyfikacji polityki mieszkaniowej. Trafna konkluzja o tym że obecnie wsparcie mieszkalnictwa jest nakierowane na osoby „zamożne” (a właściwie na sprzedaż hipotecznego produktu bankowego), program Mieszkanie+ nie analizuje ułomności programowych tego wsparcia. Jak i przyczyn dlaczego program „Rodzina na swoim” ewoluował z programu wspierającego mieszkalnictwo niezamożnych rodzin, poprzez redukcję ryzyka stopy procentowej, w kierunku dofinansowania komercyjnego produktu bankowego. Brak analizy programu „Rodzina na swoim” w wersji pierwotnej prowadzi do przewrotnej, nieprawdziwej i wewnętrznie sprzecznej konkluzji o tym że „[d]ziałania i instrumenty wsparcia wprowadzane w związku z polityką mieszkaniową” były właściwe, a jedynie wystąpił jedynie „[b]rak całościowej i długookresowej wizji rozwoju mieszkalnictwa”, jak i „wdrożeni[a] i realizacji jasno określonego programu wsparcia budownictwa mieszkaniowego”.

Zgodnie z uzasadnieniem zawartym we Wstępie programu Mieszkanie+ napisano  o spójności tego programy z tzw. Programem Morawieckiego. Podczas gdy w rzeczywistości zaproponowane rozwiązania programu Mieszkanie+ są w sprzeczności z dwoma „filarami modelu rozwoju”. Zgodnie z długoterminową diagnozą demograficzną zapotrzebowanie na  rozwój ekstensywny mieszkalnictwa będzie następował w przeważającym stopniu jedynie w aglomeracji warszawskiej (w rzeszowskiej w mniejszym stopniu). W związku z powyższym proponowane rozwiązanie będzie wymuszało koncentrację nakładów w stolicy w sprzeczności do strategicznego celu idącego w kierunku „zrównoważonego rozwoju regionalnego”. Również filar oparty na rozwoju innowacyjności i wzrostu wynagrodzenia jest sprzeczny z dążeniem do obniżenia kosztów płac obciążających pracodawców, poprzez sprowadzanie imigrantów i ich akomodacji do czego prowadzą propozycje programu Mieszkanie+.

Trafnie ukazując efekt braku rynku mieszkań na wynajem na osłabienie mobilności pracowników i generowanie „niedostosowań na rynku pracy”, niewłaściwie diagnozuje się jej przyczynę. Podczas gdy jest ona bardzo konkretnie związana z obawami właścicieli mieszkań co do nieprawidłowości w funkcjonowaniu ustawy dotyczącej ochrony lokatorów.

Konkluzje programu Mieszkanie+ z powodu braku spójności ze zdecydowanie lepiej dopracowanym programem 500+ są błędnie ukierunkowane. Gdyby przyjąć naturalną fazę aktywności obywateli to wnioski byłyby celniejsze. Rodzina w młodym wieku z jednej strony powiększa się, a z drugiej jest najbardziej mobilna i póki nie ustabilizuje miejsca pracy i wielkości rodziny powinna być głównym celem wsparcia polityki mieszkaniowej państwa. Błędem jest gdy w to miejsce proponuje się wsparcie wieloletniego oszczędzania na mieszkanie i brak konstatacji, że spłata kredytu hipotecznego jest de facto oszczędzaniem na konkretne mieszkanie przy ograniczonej mobilności. A więc działanie odkładające podjęcie decyzji o powiększeniu rodziny i przeciwne względem celów programu 500+.

Program Mieszkanie+ poprzez brak dezagregacji, jak i ekstrapolacji trendów demograficznych gospodarstw domowych błędnie odczytuje zagrożenia wynikające z występowania statystycznego deficytu mieszkaniowego, ukazującego w ilu mieszkaniach zamieszkuje więcej niż jedno gospodarstwo domowe. Podczas gdy w pierwszym okresie formowania się rodziny sprzyjającym może być zamieszkiwanie u rodziców jeśli posiadają duże mieszkania. Tym bardziej że wskazane wprost może być zamieszkiwanie wspólne dzieci i niedołężnych rodziców, czy też dorosłych wnuków z dziadkami.

Wbrew celowi jakim powinno być wspieranie usamodzielniania się mieszkaniowego młodych małżeństw, wsparcia dzietności rodzin, postawienie wymogu zbierania środków przez co najmniej 5 lat  skłaniało będzie do odkładania zakładania rodziny. Cała idea w której młodzi mający niskie dochody mają oszczędzać na przyszłe mieszkanie, zamiast jego spłacania powinna być rozważona na nowo. Zasada wynajmowania mieszkania w oczekiwaniu na wzrost zarobków i stabilizację zatrudnienia łącząca się z zakupem mieszkania na kredyt broni się logicznie. O tyle wynajmowanie z jednoczesnym oszczędzaniem na mieszkanie jest zasadne jedynie w sytuacji oczekiwaniem że rodzina z czasem będzie liczniejsza, przez co odkłada się zakup mieszkania docelowego. Dlatego należy uznać że proponowane działania nie są spójne z powyższymi zasadami.

Proponowane rozwiązania dotyczące wsparcia mniej zamożnych gospodarstw domowych w ponoszeniu wydatków związanych z zaspokojeniem potrzeby mieszkaniowej  nie uwzględniają specyfiki potrzeb mieszkaniowych w Polsce. W sytuacji kiedy założono by że na samorządzie ciąży obowiązek zagwarantowania potrzeb mieszkaniowych rodzin wielodzietnych, wtedy potrzeby wsparcia byłyby ograniczone jedynie do sytuacji ekstremalnych osób bezdomnych i niezaradnych życiowo. Dlatego w miejsce wyjątkowo biurokratycznego dodatku mieszkaniowego wartym rozważenia byłoby wsparcie państwa dla gmin na rzecz osób bezdomnych, przeżywających przejściowe kłopoty i tych o chronicznym stanie ubóstwa. Każda z tych sytuacji skłania do wprowadzenia wymogu ustawowego, aby te potrzeby były efektywnie zaspokajane na poziomie gminnym.

Konkludując omawiany projekt jest w treści chaotyczny, pozbawiony skrystalizowanego celu opartego na dogłębnej diagnozie, sprawia wrażenie skomasowania w jednym dokumencie wszystkich dotychczasowych działań i jedynie marketingowego opakowania pod nośnym (ze względu na sukces 500+) hasłem Mieszkanie+. A szkoda.

Dr Cezary Mech

Agencja Ratingu Społecznego

 

 


Autor bloga

mech

Cezary Mech

Dr Cezary Mech jest absolwentem IESE, byłym zastępcą szefa Kancelarii Sejmu, prezesem UNFE, podsekretarzem stanu w Ministerstwie Finansów, a obecnie prezesem ARS

CSSIfotoMINI122016

Czas Stefczyka 138/2016

PDF (4,14 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook