Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Kto jest odpowiedzialny za edukację w kryzysie?

26.09.2012

Pytaniem pozostaje czy nasi zachodni sąsiedzi odpowiedzą właściwie na te pytanie na czas, czy też gdy będzie już za późno.

W ostatnim czasie podczas serii wypowiedzi George Soros zaapelował do Niemiec, że jeśli chcą uratować Europę to muszą jej „przewodzić lub zrezygnować”. O ile niemiecki Trybunał Konstytucyjny „uratował” €500 mld EMS to jednak oświadczył, że zobowiązania naszego zachodniego sąsiada nie mogą przekroczyć €190 mld. Mimo iż kraj ten oszczędzają setki mld na kosztach obsługi długu to w jego społeczeństwie występuje specyficzny brak zrozumienia korzyści ekonomicznych jakie z powodu istnienia eurostrefy osiąga. Sprowokowało to redaktorów Bloomberga do apelu do jego establishmentu o konieczności obiektywnego poinformowania o tym fakcie społeczeństwa niemieckiego. W artykule „German Decision on Euro Fund Is Good, But Not Enough” przypominają, że konieczna jest edukacja w jaki sposób euro pomogło we wzroście niemieckiego eksportu i powstaniu wielu miejsc pracy, które to jednak znikną w przypadku rozpadu eurostrefy. Ponadto konkludują że społeczeństwo niemiecki nie tylko nie zdaje sobie sprawy z faktu bycia beneficjentem wspólnej waluty, ale i stopnia w jakim jego sukces eksportowy przyczynił się do problemów krajów peryferyjnych, oraz o tym w jakiej skali niemieckie banki, które do 2009 r. pożyczyły $704 mld Grecji, Irlandii, Włochom, Portugalii i Hiszpanii skorzystały z wprowadzanych pakietów ratunkowych dla tych krajów. A należy pamiętać że kłopoty tych krajów w znacznym stopniu są związane z odpływem kapitałów z tych gospodarek. I tak jak precyzyjnie podaje BIS w okresie między 1 kwartałem 2008 r., a 1 kw. roku obecnego niemieckie banki w sumie były w stanie wycofać aż €301,8 mld, a więc zredukować swoją ekspozycję w powyższych 5 krajach aż o 49,7%. Najbardziej aż o 84% (€25,3 mld) z Grecji, a najwięcej bo o €103,8 mld (49,3%) w Hiszpanii, z Irlandii wycofali €81,7 mld (53,3%), Włoch €78 mld (43,4%), a Portugalii €13 mld.

W efekcie całego kryzysu do którego euro znacząco się przyłożyło, Niemcy są  jednym z nielicznych krajów Unii, w którym przedsiębiorcy mogą skoncentrować się na biznesie i własnym rozwoju, podczas w innych krajach są oni zajęci rolowaniem długów i cięciem wydatków, skutkujących redukowaniem aktywności. I nic dziwnego, gdyż jak podaje EBC o ile w Niemczech i Francji przeciętne oprocentowanie kredytów dla przedsiębiorstw pozafinansowych o wielkości powyżej €1 mln i zapadalności od 1 do 5 lat wynosi ok. 4% to we Włoszech i Hiszpanii powyżej 6%. Hiszpańskie oprocentowanie w wysokości 6,5% jest najwyższą wartością od końca 2008 r., a niemieckie 4,04% najniższym wymiarem od czasu kiedy EBC bada poziomy kosztów kredytu – od 2003 r. Powoduje to że nastąpiła znacząca segmentacja kredytowa która wg Davida Riley z Fitch Rating w ogóle „podważa zasadność istnienia euro”. Występowanie różnicy w kosztach kredytowanie powoduje z jednej strony problem z rolowaniem zadłużenia, a z drugiej powstaniem niekorzystnej sytuacji konkurencyjnej przedsiębiorstw krajów peryferyjnych. W przeciwieństwie do przedsiębiorstw amerykańskich, które wg danych Fed stale powiększają swój portfel kredytowy w bankach (rekordowy poziom $1,45 bln w lipcu) ich  europejscy konkurenci nie tylko są bardziej od tego kredytu uzależnieni, ale muszą z tej formy finansowania rezygnować. Wg danych Dealogic bankowe kredytowanie w ciągu ostatniego pięciolecia spadło aż o 68%, (w Grecji o 84%), przy czym w ostatnim roku ten proces uległ nasileniu i spadek wyniósł 43%. Powyższy proces zmusza przedsiębiorstwa do płacenia wyższego oprocentowania, jak i poszukiwania środków poza Europą, oraz korzystania z inżynierii finansowej w celu ucieczki przed przejmowaniem ryzyka kraju peryferyjnego, którego premia jest podstawą modeli wyceniających ceny aktywów. I tak portugalskiej grupie energetycznej Energias de Portugal SA udało się pozyskać kredyt w wysokości €1 miliarda od China Development Bank Corp. ale ceną była sprzedaż 21% akcji przedsiębiorstwa chińskiemu China Three Gorges Corp. Problemy z kredytami bankowymi miał również Portugal Telecom, który po renegocjacji €1,2 mld pakietu został zobowiązany do obniżenia bankowego kredytowania do poziomu €800 mln. Pomocnym okazał się fakt posiadania aktywów w Brazylii, co pozwoliło na uzyskanie €100 mln linii kredytowej w Banco do Brasil. Ucieczkę przed ryzykiem hiszpańskim zastosował również Cementos Portland Valderrivas który w sytuacji spadku konsumpcji cementu w Hiszpanii o 2/3 musiał obniżyć poziom bankowych kredytów z €1,53 mld do €1,1 mld uzyskał środki poprzez uplasowanie obligacji w Blackstone ($430 mln) pod zastaw dochodów z operacji amerykańskich.

Okazuje się że sama lokalizacja centrali jest dyskryminująca, gdyż nawet w przypadku greckiej firmy hazardowej Intralot posiadającej 95% dochodów poza krajem macierzystym powoduje wzrost kosztów obsługi długu. Powyższa sytuacja sprawia że nawet tak bezpieczne korporacje jak Iberdrola, Enel, czy Telefonica muszą płacić znaczące premie za pożyczone środki w porównaniu z ich niemieckimi rywalami. I tak hiszpańskie przedsiębiorstwa o ratingu inwestycyjnym muszą się liczyć że ich obligacje będą miały rentowność wyższą o 420 pb, podczas gdy przedsiębiorstwa włoskie muszą płacić premię o 360 pb wyższą. W efekcie dochodzi do takich kuriozalnych sytuacji w których hiszpańska Telefonica której zaledwie 30% przychodów pochodzi z Hiszpanii (i Włoch razem) musi płacić za obsługę £700 mln siedmioletnich obligacji wypuszczonych wcześniej w tym roku aż 7%. Podczas gdy Vadafone z Wlk. Brytanii którego dochody z Hiszpanii i Włoch stanowią 23% płaci za dług pięcioletni zaledwie 1,3%.

Obecna sytuacja musi okazać się nie do utrzymania na dłuższy okres i jak zauważa Alberto Gallo z RBS: "Z czasem, jeśli włoskie lub hiszpańskie firmy płacą 4 punkty procentowe więcej niż ich niemieccy rywale, okaże się to również zabójcze dla ich peryferyjnych gospodarek". Pytaniem pozostaje czy nasi zachodni sąsiedzi usłyszą te przestrogi na czas czy też gdy będzie już za późno.


Cezary Mech
Agencja Ratingu Społecznego

Autor bloga

mech

Cezary Mech

Dr Cezary Mech jest absolwentem IESE, byłym zastępcą szefa Kancelarii Sejmu, prezesem UNFE, podsekretarzem stanu w Ministerstwie Finansów, a obecnie prezesem ARS

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook