Jedynie prawda jest ciekawa

Dlaczego nie kupiliśmy Opla od GM?!

08.03.2017

Zamiast jeszcze jednego banku (Pekao), przecież PZU ma do wydania wielokrotnie więcej niż wymagane €650 mln w gotówce, a dodatkowe €670 mln w opcjach na akcje PZU - żaden analityk nie uznałby za koszt, a cały ekonomiczny świat w PL by „piał” jak ta operacja świetnie realizuje Plan Morawieckiego

Zgodnie przesłaniem zawartym w Projekcie „Program Budowy Kapitału kluczowym elementem realizacji Planu na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju” występuje podkreślenie że analizowany plan PBK jest osią „Planu Morawieckiego” i z tego powodu może mieć wpływ na powodzenie lub fiasko działań rządu. Niestety ale zaprezentowane rozwiązania zawarte w wyszczególnionych filarach: „REINDUSTRIALIZACJA [oj ten Opel tutaj by pasował-cm], ROZWÓJ INNOWACYJNYCH FIRM, KAPITAŁ DLA ROZWOJU, EKSPANSJA ZAGRANICZNA, ROZWÓJ SPOŁECZNY I REGIONALNY” (slajd 2; Strategia Odpowiedzialnego Rozwoju - Program Budowy Kapitału; Ministerstwo Rozwoju, 2016) nie prezentują spójnych ze sobą metod działania, a nawet w rzeczywistości zaproponowane rozwiązania Projektu są w sprzeczności z ambitnie nakreślonymi jego celami. W efekcie jego wdrożenia przewidywana jest „Zmiana modelu rozwoju z opartego na taniej sile roboczej, na model oparty na kapitale finansowym i ludzkim” (slajd 29; Strategia Odpowiedzialnego Rozwoju - Program Budowy Kapitału; Ministerstwo Rozwoju, 2016)??? - czyżby cynizm w sytuacji… „ukrainizacji” polskiego rynku pracy.

Jednocześnie są ukazane różnice w wartości dodanej w przemyśle Polski i Niemiec z których wynika że znaczna część produkcji w kraju ze względu na niskie koszty pracy generuje niską wartość dodaną. Na tym tle implementacja listy firm chronionych w rodzaju tej, która powstała w Polsce na podstawie ustawy o kontroli niektórych inwestycji, które obowiązują też w innych krajach staje się zasadna aczkolwiek ograniczona w swym zakresie tematycznym. Sam fakt jej powstania nie jest niczym wyjątkowym – i z tego punktu widzenia trudno się zastanawiać, czy utworzenie takiego katalogu było zasadne. Szkoda, że dopiero niedawno wprowadzono przepisy w takiej formie i nadal wycinkowym zakresie. Wiele krajowych przedsiębiorstw już sprywatyzowano z pominięciem kluczowych interesów gospodarczych naszego kraju. Dla mnie zaskakująca była na przykład sprzedaż Telekomunikacji Polskiej państwowej firmie z innego kraju (i to nawet bez gwarancji zachowania marki), obecnie państwowy Peugeot przejmuje Opla i nie martwi się KE, mimo że uzyskał miliardowe wsparcie ze strony państwa w ramach pomocy publicznej. Istotniejszym jest jednak, że kształtowanie grupy sektorów gospodarki - i w ślad za tym podmiotów chronionych, na których los państwo chce mieć wpływ – ma uzasadnienie merytoryczne. Lista głównych gałęzi gospodarki wymienionych w ustawie o kontroli niektórych inwestycji, wydaje się tej chwili zawężona. Zostałaby ona boleśnie zweryfikowana w sytuacji gdyby Polska kupiła Opla i postanowiła zlikwidować nierentowne zakłady w Niemczech i przenieść resztę produkcji do Polski występując o ewentualne dopłaty rządu w Berlinie na wzór tych których Plan Morawieckiego udziela Mercedes-Benz („Europe, which has always been cutthroat due to a glut of capacity and national interests in auto makers, became even more difficult from political, regulatory and consumer-preference standpoints in recent years” – WSJ „GM’s Opel Exit Is Rare No-Confidence Vote in European Market”).

Zwróćmy uwagę na kilka kryteriów dodatkowych, które powinny być weryfikatorem decyzji o uznaniu firmy za niemożliwą do sprzedanie bez zgody państwa. Chodzi tu zwłaszcza o podmioty o charakterze faktycznych monopoli - przejęcie takiego przedsiębiorstwa może przecież skutkować wzrostem kosztów działalności gospodarczej, a ogólniej: kosztów aktywności gospodarczej w skali kraju. Należałoby także uwzględniać przeciwdziałanie ograniczeniom konkurencji w Polsce i - w związku z tym - zahamowaniu rozwoju innych firm w branży. Należy wreszcie zwalczać transakcje zmierzające jedynie do przejęcia know-how, wzmacniające generalnie pozycję podmiotu przejmującego, a ograniczające rozwój przejmowanego w Polsce. W tej perspektywie oczywistym być powinno że do grupy podmiotów chronionych, których przekształcenia własnościowe zależą od decyzji władz państwa, mogą się znajdować firmy należące do obcych inwestorów (prywatnych czy państwowych), na równi z firmami kontrolowanymi przez Skarb Państwa i firmami stanowiące własność polskich obywateli. Bez różnicy. Kryterium powinno być jedno: potencjalne duże niebezpieczeństwo, iż interes ważnych dla prawidłowego działania państwa, podmiotów i ich właścicieli może być niespójny z interesem gospodarczym Polski. Pamiętajmy przy tym – maksymalnie jak to możliwe chroniąc dobro naszej gospodarki i państwa o ograniczeniach wynikających z naszego członkostwa w Unii Europejskiej, które utrudniają realizację interesu gospodarczego naszego kraju w pełni w tym zakresie.

Ścieżka odwoławcza od decyzji władz, określona w ustawie o kontroli niektórych inwestycji, to naturalnie trafne rozwiązanie. Dobrze, że „nie zapomniano” o niej w przyjętych rozwiązania prawnych. Taki mechanizm daje bowiem możliwości kontroli działań gospodarczych rządu, ich celowości i racjonalności przez niezależny organ (sąd administracyjny). Biorąc pod uwagę poważne zastrzeżenia merytoryczne proponowane jest wycofanie Projektu Rozwoju Kapitału w obecnej formie w celu jego uzupełnienia o diagnozę zawartą w Raportach UNFE i uniknięcie niebezpieczeństwa destrukcji kapitału, jak i poszerzenie zakresu organizacyjnego listy firm chronionych w rodzaju która powstała na podstawie ustawy o kontroli niektórych inwestycji. Niestety ale o ile przekazany do oceny PRK jest zaprezentowany w formie slajdów co utrudnia merytoryczną dyskusję, sprzyjając możliwości wyciągania błędnych konkluzji dlatego postuluje się znaczące dopracowanie części analitycznej, o tyle omawiana ustawa na wstępie domaga się nowelizacji.

Gdy zaś chodzi o pytanie zawarte w tytule to mimo tego że hipotetyczna operacja na Oplu byłaby sensowniejsza od tej z Pekao, to ma taką samą wadę że liczy tylko wartość kapitału (Pekao, Opla), a nie uwzględnia olbrzymich zobowiązań (szerzej „General Motors to Take $4 Billion Charge on Sale of European Unit to Peugeot” i „Peugeot owner PSA to buy GM’s lossmaking European arm for €2.2bn”). Niemniej hipotetycznie nasz kraj jest tak nieodporny na korupcję i kumoterstwo, że po pierwsze okazałoby się że znaleźliby się „pośrednicy” i mimo że gazety rozpisywałyby się że kupiono Opla tanio to cena byłaby dziesięć razy wyższa, po drugie okazałoby się że GM by nie przejęło na siebie €9,3 mld zobowiązań emerytalnych pracowników Opla („GM will retain most of Opel’s pensions deficit, which the company says is $9.3bn, despite efforts by GM earlier in the talks to load it on to PSA.”) A na koniec okazałoby się że mimo że prezesem zostałby ekspert z PO, ochrzczony swoim, to oczywiście nie poradziłby sobie z organizacyjnym wyzwaniem. Koniec końców wyszłoby na to że Opel stałby się po 88 latach znowu niemiecki, zakłady w Polsce zostałyby zamknięte, a Wall Street Journal na pierwszej stronie węszyłby spisek, że od początku był to majstersztyk niemieckiej strategii, aby wypchnąć ekonomicznie USA z UE, w którym to przypadku Polacy odegrali przypisaną im wielokrotnie rolę pożytecznych idiotów.

Dr Cezary Mech

Agencja Ratingu Społecznego

Autor bloga

mech

Cezary Mech

Dr Cezary Mech jest absolwentem IESE, byłym zastępcą szefa Kancelarii Sejmu, prezesem UNFE, podsekretarzem stanu w Ministerstwie Finansów, a obecnie prezesem ARS

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook