Jedynie prawda jest ciekawa

Dlaczego banki Włoch i Hiszpanii nie wyprzedają swoich portfeli

08.10.2012

Niesłychana hojność EBC spowodowała nadzwyczajną opłacalność carry trade na obligacjach rządowych, odsuwa ryzyko bankructwa instytucji bankowych, kosztem przejęcia ryzyka przez EBC w przypadku rozpadu strefy euro.

Zeszły rok w bankowości to ciągły płacz i straszenie konsekwencjami procesu delewarowania instytucji finansowych jakie wymuszają nowe przepisy zawarte w regulacjach z Bazylei. Po roku okazało się że płacz zaniknął, a według artykułu Anne-Sylvaine Chassny „Europe Banks Fail to Cut as Draghi Loans Defer Deleverage” zamieszczonej w Bloombergu można odczuć proces samozadowolenia panujący w branży. Wprawdzie zacieśnienie reguł kapitałowych które finalnie ma nastąpić w roku 2019 będzie wymagało zasilenia w wysokości €400 mld kapitału akcyjnego banków, lecz przy obecnym poziomie zyskowności branży może nie wymagać sprzedaży aktywów, ani emisji akcji na które nie ma popytu, lecz przeznaczenie na ten cen nadzwyczajnych zysków wystarczy.

Rok temu wydawało się że nie wyjścia i jak szacował Alberto Gallo z Royal Bank of Scotland wymogi regulacyjne zmuszą banki do redukcji aktywów na kwotę €5 bln w ciągu pięciu lat. W swoim raporcie MFW przewidywał spadek aktywów o $3,8 bln, a w konsekwencji tego kroku spowolnienie PKB eurostrefy o 1,4%. Same banki wyliczały skalę delewarowania na €950 mld, a więc 3% aktywów w ciągu dwóch lat. Oddziaływanie na gospodarkę tego procesu musiało być znaczące w sytuacji kiedy aktywa bankowe eurostrefy przekraczają trzykrotność jej PKB. W tym kontekście ewentualna zgoda Niemiec na przejęcie ryzyka Unii Bankowej musi okazać się problematyczna, w sytuacji niechęci tego kraju do wsparcia finansowego przecież znacznie mniej zlewarowanych gospodarek krajów peryferyjnych, w sytuacji kiedy mają one poważniejszy wpływ polityczny na działanie państw niż na operacje europejskich instytucji finansowych.

Groźba gospodarcza polega na długim okresie sanowania bilansów bankowych jak to już obserwowaliśmy w Japonii, w której banki posiadały przewartościowane aktywa w nieruchomościach i akcjach, i konsekwencjach gospodarczych straconej dekady dla kraju. Mimo tych kasandrycznych przepowiedni okazało się że zamiast spodziewanego spadku aktywów nastąpił wg EBC ich wzrost o 6,8% z poziomu €32,2 bln do €34,4 bln w ciągu roku końca lipca 2012 r. Przy czym oddziaływanie gospodarcze nie było już takie jednoznaczne, gdyż wprawdzie wartość kredytów w całej eurostrefie wzrosła zaledwie o ok. €100 mld do €18,6 bln to jednak był to wzrost nierównomierny, gdyż w Hiszpanii wystąpił ich spadek o €100 mld do poziomu €1,6 bln.

Cudów w finansach nie ma, a tym co się wydarzyło w międzyczasie to niespodziewana interwencja EBC na skalę ponad €1 bln, który w grudniu udzielił €489 mld jednoprocentowych pożyczek sektorowi, a w lutym tego roku dodatkowo €500 mld ośmiuset bankom europejskim. W sytuacji zwłaszcza kiedy obligacje hiszpańskie jak i włoskie mają rentowności dziesięciolatek na poziomie 5,86% i 5% to okazało się to niebywałym wsparciem dla sektora i to zarówno z punktu widzenia płynnościowego jak i dochodowego. Korzystając z funduszy LTRO banki mogą tylko za pomocą carry trade (pożyczania od EBC i lokowania w papiery skarbowe, które wg regulacji są bez ryzyka) wygenerować dodatkowo €12 mld zysku, co stanowi aż 10% ich zysku rocznego. W decydującej mierze stało się również przyczyną wzrostu aktywów bankowych, gdyż jak szacuje Nikolas Panigirtzoglou z JPMorgan Chase pozwoliło to na sfinansowanie dodatkowego €0,5 bln obligacji rządowych, jak i €0,5 bln opcji zabezpieczających.  Pozwoliło to na dokapitalizowanie banków jak i stopniowe ujawnianie strat w portfelu kredytowym, nie mówiąc o tym że doprowadziło w tym roku do wzrostu wartości akcji banków o 17% (Bloomberg Europe Banks and Financial Services Index) podczas gdy Euro Stoxx 50 Index wzrósł o 12%.
    
Gdy się jednak spojrzy na strategię banków w różnych krajach eurolandu to następuje charakterystyczny proces dywergencji krajów eurolandu, na kraje peryferyjne, oraz przejściową pozycję instytucji francuskich. W Hiszpanii i Włoszech wykorzystano środki EBC na polepszenie sytuacji finansowej rezygnując ze znaczącego czyszczenia bilansów, co w efekcie skutkowało znaczącym wzrostem sumy bilansowej banków. Tak więc pomoc EBC tak naprawdę polega w tym przypadku na przejęciu ryzyka tych państw i zgodzie na dokapitalizowanie hiszpańskich i włoskich instytucji bankowych z zysków jakie ta instytucja im zapewnia. Oczywiście wbrew formalnym wskaźnikom ryzyka operacja ta może okazać się bardzo ryzykowną zarówno dla instytucji bankowych jak i EBC w przypadku bankructwa tych krajów, bądź wystąpienia ich z euro.

Niemniej możliwości jakie zostały stworzone spowodowały że aktywa Intesa Sanpaolo drugiego co do wielkości banku Włoch wzrosły w ciągu roku o 3% do poziomu €666 mld na koniec czerwca, a to za sprawą wzrostu w tym czasie zakupów obligacji rządowych do poziomu €80 mld z €64 mld przed rokiem. Największy bank włoski UniCredit to przykład wyjątkowej destrukcji wartości dla akcjonariuszy, którzy stracili w ciągu 5 lat ponad 90% swoich kapitałów inwestując w tym podmiocie. Mimo tak znaczących strat na kapitale zwiększył on swoje aktywa jeszcze bardziej bo o 4% do poziomu €955 mld. Przy czym wytłumaczenie tej strategii przez jego szefa Federico Ghizzoni jest również wyjątkowo charakterystyczne – delewerowanie jest groźne wewnętrznie dla instytucji, ponieważ nie skłania bankierów do robienia biznesu. W tym samym czasie Santander Bank zwiększył swoje aktywa o jeszcze więcej bo 5% do poziomu €1,29 bln, przy jednoczesnym spadku aktywów ważonych ryzykiem o 3,3%. Przy czym częściowo było to wywołane wzrostem kredytowania na rynku w Ameryce Pd i Pn. Obiecane dokapitalizowanie na skalę €100 mld ze środków UE jak i plany utworzenia „złego banku” przejmującego złe długi niewątpliwie nie sprzyjało sprzedaży wątpliwych aktywów w Hiszpanii. Gdyż rynek na kredyty bankowe jest wyjątkowo niesprzyjający w całej Europie gdyż jak podaje Andrew Jenke z KPMG, który w Londynie zajmuje się tymi operacjami zarówno fundusze hegingowe jak i private-equity kupują je ze znacznym dyskontem sięgającym połowy ceny. Powoduje to niechęć do redukcji aktywów w ten sposób, gdyż ujawnienie strat powoduje konieczność dokapitalizowania banku w celu zachowania dotychczasowych wskaźników wypłacalności.

Podsumowując niesłychana hojność EBC spowodowała nadzwyczajną opłacalność carry trade na obligacjach rządowych, odsuwając ryzyko bankructwa instytucji bankowych, kosztem przejęcia ryzyka przez EBC i bilionowych strat w przypadku rozpadu strefy euro.

Cezary Mech
Agencja Ratingu Społecznego

Autor bloga

mech

Cezary Mech

Dr Cezary Mech jest absolwentem IESE, byłym zastępcą szefa Kancelarii Sejmu, prezesem UNFE, podsekretarzem stanu w Ministerstwie Finansów, a obecnie prezesem ARS

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook