Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

„A nie mówiłem”

02.08.2013

Czy OFE inwestując w demograficznie wymierającej Polsce mogą zarobić więcej na nasze emerytury? Tak, powinny tylko zainwestować w usługi pogrzebowe.

W czasie kiedy Warszawa czciła bohaterów Powstania Warszawskiego, którzy nie ugięli się przed niemieckim terrorystami mordującymi ludzi na niebywałą skalę i niszczącymi ich dobytek, KNF nie próżnował. Dzisiaj gruchnęła wieść, że odbyło się kolejne nadzwyczajne spotkanie i kolejny SKOK „Wspólnota” utraciła zarząd i do Kasy wszedł wybrany przez KNF komisarz. Tak na marginesie, nie rozumiem dlaczego i w Polsce nadal istnieją nazwy stanowisk fatalnie kojarzące się z komunistycznym reżimem, oraz obawiam się że zanim państwo przeczytają ten artykuł to już ukaże się informacja o kolejnym posiedzeniu Komisji. „A nie mówiłem” – to stwierdzenie nie dotyczy przewidywań co do rozwoju sytuacji w SKOKach jaki wyrażałem w 2006 r., również nie dotyczy wytłuszczonego tytułu artykułu Gazety Wyborczej, sprzed ponad 10 lat krytykującego mnie za projekcje niskich świadczeń emerytalnych w przyszłości, z powodu likwidacji nadzoru nad funduszami emerytalnymi i niskiej zyskowności OFE. Ale zadowolenie z przebicia się do świadomości inwestorów, że zapaść demograficzna doprowadzi do kryzysu gospodarczego na niebywałą skalę. Bo jak inaczej jak nie potwierdzenie wieloletnich przewidywań potraktować pierwszą stronę piątkowego Financial Times’a z grafiką rodziny i kolorowym tytułem: „The baby formula Gillian Tett: investors should think about fertility”. A w środku analiza uznana jako „news” mówiąca o tym że na wycenę aktywów kluczowe znaczenie ma szybkie starzenie się społeczeństwa. Otóż jak podaje Michael Stothard dwie trzecie aktywów inwestycyjnych na zachodzie jest obecnie w posiadaniu 50-ciolatków i starszych, a ich sprzedaż w momencie przejścia na emeryturę będzie zmniejszało zyskowność akcji jak i obligacji.

Dlatego, wbrew obawom wyrażanym ze strony inwestorów nakierowanych na instrumenty dłużne i wzrostu rentowności obligacji amerykańskich o 1 pp w ciągu roku, że niski poziom ich rentowności spowodowany polityką banków centralnych, stanowi zagrożenie dla opłacalności, to okazuje się trendy demograficzne mogą podtrzymywać opłacalność tych inwestycji. A przecież w świecie uprzemysłowionym o ile udział osób ponad 65-cio letnich wynosił 12% populacji w 1982 r., obecnie wzrósł do 16%, to w 2042 r. osiągnie jedną czwartą całości. Z tego powodu John Ralfe wprost wspiera tą opinię: „Whatever the noise in bond prices from quantitative easing, underlying structural changes in pension will support fixed income”, a Douglas Renwick z Fich Rating dopowiada: „Bond markets tend to benefit from ageing populations relative to equity markets”. Również Jonathan Willcocks z M&G Investment twierdzi że obecnie jesteśmy w momencie przełomowym względem wpływu przemian demograficznych na rynek kapitałowy: „We are at an infection point”. Powyższe oddziaływanie jest dlatego tak czułe gdyż zgodnie z danymi Network for Sustainable Financial Markets około 70% światowych inwestycji w akcje jest w posiadaniu funduszy inwestycyjnych i zamożnych inwestorów, którzy w każdej chwili mogą zmienić strategię inwestycyjną spowodowaną zwiększeniem ekspozycji dłużnych przez fundusze emerytalne, będące w posiadaniu 20% światowych inwestycji w akcje. Już obecnie udział akcji spadł poniżej 40% aktywów europejskich funduszy emerytalnych, najmniej od 2003 r. kiedy to Mercer analizuje te wielkości.

Zaistniała sytuacja generuje debatę co w danej sytuacji zrobić? O ile większość się zastanawia jak zredukować zobowiązania w sytuacji kiedy wg analiz Standard&Poor fundusze mają już 23%-ową dziurę w aktywach w porównaniu z zobowiązaniami i problemy z ograniczeniem zobowiązań o ¼, albo zwiększeniem aktywów o 1/3. Zainteresowanym polecam zwłaszcza analizę Russ Banham’a „The Great Pension Derisking” opublikowaną przez Bloomberg’a. Inni debatują jak się zabezpieczyć i uzyskać adekwatny zwrot z wyłożonych inwestycji. Część argumentuje za koniecznością podjęcia bardziej ryzykownych zaangażowań, inni wprost przeciwnie uważają że kluczowe jest bezpieczeństwo i zabezpieczenie wartości inwestycji. Uważa tak Daniel James z Avivy stwierdzając: „Demand for long-dated inflation protected products with an income stream is something we are going to see more and more of”. W efekcie nic dziwnego że już obecnie w Anglii obligacje rządowe powiązane z inflacją mają z tego tytułu negatywną rentowność w wysokości -0,6%. O ile w przeszłości typową inwestycją były rządowe obligacje, które jeszcze w 1994 r. dawały 8%, o tyle obecnie spadły do 2,6%. Jim Moore z Pimco argumentuje za obligacjami korporacyjnymi i akcjami płacącymi wysokie dywidendy: „There is an increasing demand among pensioners for safe spread, be this from high-quality corporate credit, secured bonds or safe stocks with solid dividends”. O ile globalne korporacje płacą za swoje obligacje 3,5% w przypadku najbezpieczniejszych, to te o niższym ratingu znacznie więcej bo 6,2%. Gdy chodzi o dywidendy to podawany jest przykład Johson&Johnson która przy ratingu AAA wypłaca 3%-ową dywidendę, a Vodafone nawet 5,1%. Niemniej dywidendy mogą być wysokie, ale przecież nadal pozostaje ryzyko ceny akcji.

Jakie wnioski sektorowe można wyciągnąć dla inwestorów – otóż jeśli przyczyną całego zamieszania jest starzenie się społeczeństwa, to dobrą inwestycją staje się przemysł farmaceutyczny, szpitale, domy starców i przedsiębiorstwa pogrzebowe. Analiza Goldman Sachs’a w jakimś stopniu to potwierdza, mówiąc że osoby młode poniżej 25 roku życia wydają rocznie około $1800, podczas gdy starsze powyżej 65-tego roku życia niemal $10 tyś. Potwierdzają to wyniki utworzonego przezornie w zeszłym roku indeksu „zdrowotnego” S&P500 który w tak krótkim okresie wzrósł aż o 50%. Z tego właśnie powodu analitycy rekomendują zakupy zarówno przedsiębiorstw farmaceutycznych takich jak Roche i Novo Nordisk na równi z przedsiębiorstwami pogrzebowymi takimi jak Service Corporation International albo usługowymi z których korzystają emeryci jak Norwegian Cruse Line. Zresztą od ubiegłego roku wartość koncernu farmaceutycznego Amgen wzrosła o 67%, a Forest Laboratories o 44%. Nawet fundusze specjalizujące się w inwestycjach związanych ze starzeniem się osiągają ponadprzeciętne wyniki i tak dwa największe z nich Lombard Odier Golden Age i CPR Asset Management Silver osiągnęły wyniki znacznie lepsze niż nasze OFE, bo od ich utworzenia pod koniec 2009 r. do maja 2013 r. miały odpowiednio 34% i 50% zwrotu z inwestycji. W takim razie czy OFE inwestując w demograficznie wymierającej Polsce mogą zarobić więcej na nasze emerytury? Tak, powinny tylko zainwestować w usługi pogrzebowe.

Dr Cezary Mech
Agencja Ratingu Społecznego

Autor bloga

mech

Cezary Mech

Dr Cezary Mech jest absolwentem IESE, byłym zastępcą szefa Kancelarii Sejmu, prezesem UNFE, podsekretarzem stanu w Ministerstwie Finansów, a obecnie prezesem ARS

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook