Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Zelig Obywatelski

29.09.2011

Która partia w Polsce jest najmniej pewna siebie? Która nie może funkcjonować bez odwoływania się do jakiegoś zewnętrznego patrona? Nie jest wcale zaskakujące, że taką partią jest przewodząca w większości sondaży Platforma Obywatelska. Cała kampania PO jest zbudowana na tym, że ma za plecami autorytet – Unię Europejską.

Unia ma nam dać 300 mld zł do 2020 roku i dopiero mając te pieniądze politycy PO odważają się mieć jakiekolwiek pomysły czy rozwiązania. Bez tego Ewa Kopacz byłaby bezradna w ochronie zdrowia, Hanna Gronkiewicz-Waltz w inwestycjach komunalnych, Krzysztof Kwiatkowski w sądownictwie, Bartosz Arłukowicz w pomocy społecznej, a sam Donald Tusk nie miałby nic do zaproponowania w kwestii funkcjonowania całego państwa. Ale skoro to wszystko zależy od Unii, to nic nie zależy od rządzącej Platformy. I to mimo zapewnień, że tylko ta partia jest w stanie te 300 mld zł z Unii uzyskać. Bo de facto podobna suma należy się nam jak psu kość.

Platforma zrezygnowała z prowadzenia podmiotowej polityki zagranicznej, bo chce i musi mieć dostojne i silne tło. Polska na tym tle jest kompletnie rozmyta – niczym sceny kręcone przez ślepego reżysera w filmie Woody’ego Allena „Koniec Hollywood”. Dlatego niemal wszystkie działania ministra Sikorskiego są rozmytą polityką na wyrazistym tle niemiecko-rosyjsko-francuskim. Polityka Tuska i Sikorskiego wygląda zatem jak tytułowy bohater innego filmu Allena – „Zelig”. On zawsze rozpuszczał się w tle czy też upodabniał do tła.Mała asertywność PO bierze się głównie z tego, co jest polskim problemem od wieków, czyli z niewiary we własne siły i możliwości dopóty, dopóki nas ktoś z zewnątrz nie pochwali. Platformy nie ma, jeśli byle zachodnia gazetka nie napisze, że istnieje i jest ważna. To stary polski kompleks, wedle którego sami dla siebie nie jesteśmy oparciem, jeśli nie ma zagranicznego świadectwa, że coś dobrze robimy. Oczywiście nie ma to nic wspólnego z prawdą, bo te zewnętrzne pochwały mają zwykle trywialny, konwencjonalny i czystko kurtuazyjny charakter.


Domaganie się pochwał z zewnątrz jest przyjmowane jako dziwactwo i wyraz słabości. Żałosne jest to żebranie u cudzoziemców dobrej opinii, bo bez tego czulibyśmy się nikim. Dlatego różne postacie, w tym przeciętni zachodni aktorzy na głupkowate domaganie się pochwał, zdawkowo je wypowiadają, bo co mają odpowiedzieć np. na pytanie, jak im się u nas podoba. A Platforma jest kwintesencją tego polskiego kompleksu. Tylko jak można całe życie być Zeligiem, czyli człowiekiem bez twarzy.

Stanisław Janecki


Autor bloga

janecki

Stanisław Janecki

Stanisław Janecki, publicysta, absolwent fizyki, filozofii oraz historii sztuki na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Najczęściej czytane na blogu

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook