Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Żurnaliści salonu w wirówce paniki

18.10.2015

Dziennikarze wysługujący się gorliwie władzy, na znak nadchodzącej zmiany wpadli w obłęd. Najgorzej, że obnoszą się z tym publicznie.

Redaktor Tomasz Lis, który zawsze lubił być prymusem i tym razem postanowił wysunąć się na czoło sfiksowanych mediantów. Musi się jednak starać, bo choćby Jarosław Kużniar czy Jacek Żakowski depczą mu po piętach. Także załogi „zaprzyjaźnionych telewizji”, pism z odchyleniem lewackim i zbliżonych ideologicznie portali, odlatują widowiskowo  jak Harry Potter na  „Nimbusie 2001” podczas gry w Quidditcha.

W wywiadzie dla katechizmu III RP czyli „Gazety Wyborczej” Tomasz Lis dramatyzował: „Musimy zapytać, dlaczego oddajemy im Polskę na tacy. Dlaczego jesteśmy w tym starciu tacy bezradni?”, "Nie mogą nam zabrać kraju! Róbmy wszystko, żeby go odzyskać!", „Twitter okazał się potwornie prawicowy”.

Szczególnie to ostatnie jest dosyć zabawne. Wydawałoby się, że lemingi to kasta niezwykle nowoczesna, zapatrzona w wypasione elektroniczne gadżety, okupująca popularne  portale społecznościowe i nadająca im ton. A tu nagle okazało się, że w tym postępowym świecie, narracja „kościółkowa” jest bardziej atrakcyjna niż postępowe trendy LGBT?   No co za niespodzianka.

Ponad to Tomasz Lis czy Jarosław Kuźniar to rekordziści jeśli chodzi o „followersów” czyli obserwujących. Tomasz Lis ma 286 265 obserwujących, a Jarosław Kuźniar… nie wiem, bo mam tzw. bana czyli jestem zablokowany. Trochę dziwne, bo nigdy tej osoby nawet nie próbowałem obserwować, ale pewnie na wszelki wypadek. Pomimo nerwowego wyrzucania z grona „znajomych” pan Jarosław ma też parę setek tysięcy chętnych do zapoznawania się z jego przemyśleniami.

Wyraźnie porażka salonowych dziennikarzy na Twiterze nie wynika z braku zainteresowania ich osobami,  tylko z pustki umysłowej jaka się ujawnia w ich spontanicznych tłitach.

Najnowszą okładkę „wSieci”  Tomasz Lis skomentował: „Na okładce "wSieci" Piłsudski i cytat "Bić k...y i złodziei". Karnowscy to chyba masochiści.  Panie Marszałku, tak zrobimy.”

Tomasz Lis jako spadkobierca Józefa Piłsudskiego… Do jakich zwidów prowadzi długotrwała frustracja. Kolejny tłit: „Polskę zalewa fala nienawiści, największa od 68 roku. Największy i jedyny życiowy sukces Kaczyńskiego”

Za to Jarosław Kuźniar tak rekomendował wizytę prezydenta Andrzeja Dudy w programie „Kawa na Ławę” Bogdana Rymanowskiego.

„Jutro marionetka będzie z powagą mówiła o państwie”. Dodajmy, ze to pracownik TVN.

Natomiast Jacek Żakowski w „Loży Prasowej”  nadawanej zaraz po wywiadzie z prezydentem pochwalił prowadzącego: „Dał prezydentowi szansę zaprezentowania się takim, jaki jest - jako krętacz!”

Cytaty te świetnie ilustrują stan ducha dziennikarzy będących od lat na usługach władzy. Lizusów, którzy wykonywali każde najpodlejsze zadanie, by wspomóc rządzących, a zdeptać medialnie opozycję. Teraz będą mogli sobie w wolnym czasie  popatrzeć na liczne nagrody jakimi byli obsypywani. Bo co dziś wydaje się nieprawdopodobne, tak mierne osobowości były tu honorowane wszelkimi „Wikotorami” i innymi splendorami. I czego też nie można pominąć, jako element aparatu zniewolenia Polaków, są bardzo sowicie wynagradzani.

Wizja tej straty jest chyba dla nich najbardziej dotkliwa.

Teraz z pewnością wcielą się w role męczenników, prześladowanych politycznie. Najgorsze jednak co im grozi, biorąc pod uwagę smółki – bajdułki  jakie wygadują i wypisują z zaciętym zacietrzewianiem, to kompletne oderwanie się od rzeczywistości.

Nie potrafią przegrać, tylko obnoszą się z tym swoim upadkiem hałaśliwie i bez minimalnej namiastki klasy. A najbardziej przeraża, że takie obmierzłe persony kształtowały i jeszcze pewnie kształtują poglądy Polaków.

Co by się jednak nie wydarzyło, dla tych pseudodziennikarzy to już jest koniec. Sami mocodawcy pozbędą się ich z ulgą. Okazali się zupełnie nieskuteczni.

Autor bloga

Makowski-Ryszard

Ryszard Makowski

Satyryk. Kabaret OT.TO, Kabaret „Pod Egidą”. Niegdyś felietonista „Uważam Rze”, obecnie "wSieci". Autorskie płyty - „Pęc ze śmiechu” i „Na ochotnika do psychiatryka”.

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook