Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Wizjoner od prowizji

30.07.2015

Zachłyst osobą Jana Kulczyka w TVN24 czy w TVP INFO i określanie go wizjonerem biznesu jest niepotrzebną ironią nad trumną biznesmena

Niespodziewana śmierć Jana Kulczyka wpisuje się  w odium III RP. Domysły buzują w narodzie. Może Bóg go wezwał, bo przyszedł czas, a może…


Wiadomo o zmarłych tylko dobrze albo wcale.  Ta reguła nie tyczy się tak wprost wobec osób publicznych. Takie osoby podlegają ocenie i trudno, żeby moment ostateczny wymazywał zupełnie wszystko co było ich udziałem na tym niedoskonałym padole.


Komunikat: "Zmarł w wyniku powikłań pooperacyjnych po drobnym zabiegu kardiologicznym", wywołuje naturalne ożywienie społeczeństwa. Jest zupełnie niespójny.

Czy można umrzeć po jakimś rutynowym zabiegu? Pewnie można, ale gdy się jest najbogatszym Polakiem, w sile wieku i ma się do dyspozycji najlepszą klinikę w Wiedniu, to obrasta ta tragiczna wiadomość sensacyjną otoczką.


Łatwo sobie wyobrazić mając zakodowane w głowie filmy szpiegowskie, agenta przebranego za sanitariusza, który do kroplówki dodaje nie wskazaną dla organizmu substancję. Może to bzdurny odruch, ale cóż III RP nauczyła momentami wręcz obsesyjnej podejrzliwości.


Zachłyst osobą Jana Kulczyka w  TVN24 czy w TVP INFO i określanie go wizjonerem biznesu  jest niepotrzebną ironią nad trumną biznesmena.


Jan Kulczyk niestety pozostanie symbolem rozgrabiania Polski przez międzynarodowy kapitał. Czy on w swojej działalności coś wytwarzał, coś wynalazł? Czy potrafił jak Steve Jobs,  Bill Gates czy Mark  Zuckerberg (ten od facebooka) stworzyć coś co zrewolucjonizowało świat i na tym zgromadzić fortunę. No nie. Jego umiejętność polegała na wzięciu sowitej prowizji podczas upłynniania polskiego majątku.


Miał niebywałe „szczęście” do interesów z państwem polskim. W „Michnikowszczyźnie” Rafał Ziemkiewicz opisuje jak wyglądała prywatyzacja TPSA.  20% akcji tej spółki Kulczyk zakupił od rządu za 850 mln zł, by w dwa  miesiące później sprzedać je za 3,5mld zł Francuzom. A na transakcje wziął kredyt. Robert Krasowski w wydanej w 2014 r. książce  "Czas gniewu. Rozkwit i upadek imperium SLD" opisuje jak za rządów Leszka Millera i prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego wyglądała walka o Orlen. Jan Kulczyk na tej transakcji miał ponoć dostać około 1 mld dolarów prowizji. Do tej transakcji jednak nie doszło. Fragment książki cytuje wyborcza.pl


To z tych czasów jest głośne spotkanie Kulczyka, z rosyjskim pułkownikiem KGB  Ałganowem, nomen omen  w Wiedniu.


Ostatnio też odniósł wspaniały  sukces biznesowy. Zakupił gro polskiego przemysłu chemicznego, nabywając od ministerstwa skarbu  „Ciech S.A.” . Trzydzieści spółek krajowych i zagranicznych o przychodach ponad 4 mld zł rocznie, sprzedano okazyjnie za 619 mln. Dzisiaj te udziały są warte  1.4 mld. No co za fantastyczny interes. Nawet prokuratura się nim zainteresowała.


Z pewnością Jan Kulczyk miał talent do gromadzenia majątku. Być może na co dzień był sympatycznym człowiekiem. Był filantropem. Na Muzeum Żydów Polskich przeznaczył 20 mln złotych. Wspierał Polski Komitet Olimpijski.


Szkoda, że jego wizjonerskie interesy odbywały sie często, ze sporą stratą dla budżetu państwa czyli polskich rodzin.


Trudno też będzie  sławić jego dobre imię na każdej bramce A2. Podróż z Warszawy do Świecka i z powrotem kosztuje 157,8 zł. Dla porównania roczna winieta za autostrady w Szwajcarii ok. 150 zł.


Obiegowa prawda głosi, że aby do czegoś dojść pierwszy milion dolarów trzeba ukraść. W przypadku naszych biznesmenów wygląda na to, że i następne też.




Autor bloga

Makowski-Ryszard

Ryszard Makowski

Satyryk. Kabaret OT.TO, Kabaret „Pod Egidą”. Niegdyś felietonista „Uważam Rze”, obecnie "wSieci". Autorskie płyty - „Pęc ze śmiechu” i „Na ochotnika do psychiatryka”.

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook