Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Wiosenny atak suplementu

25.03.2014

Dużo bardziej niebezpieczne od osłabienia wiosennego jest ogłupienie wiosenne. Wymęczonemu fizycznie i psychicznie po zimie człowiekowi łatwo jest wmówić różne „nowości”.

Z każdej strony atakują środki odchudzające i wszelkie suplementy diety. Z odchudzaniem wiadomo, nie jest lekko. To znaczy z nadwagą jest zwyczajnie ciężko. Z jej pozbyciem się jeszcze ciężej. Ale naprawdę trzeba uważać odstawiając nadmiar konsumpcji, by sobie nie pogorszyć stanu organizmu. Na przykład dieta kopenhaska czyli wysokobiałkowa może się skończyć uaktywnieniem podagry. A znowu niedostarczanie białka do organizmu może powodować osłabienie mięśni.

Karierę ostatnio robią suplementy diety. Wzmocnią, dodadzą energii, uzupełnią brakujące witaminy i mikroelementy. Tylko skąd mamy wiedzę czego akurat nam brakuję?

Nie warto dać się omamić mantrami o zbawiennym działaniu suplementów diety. W ekstazie handlarze zdrowiem nawet nie dbają o to by traktować człowieka poważnie. Bajdurzą bez ograniczeń. Szczególną karierę robi naturalny magnez, który wchłania się lepiej niż inne. Czemu postawiono akurat na magnez? Ponieważ występuje w dużych ilościach w przyrodzie i jest tani w pozyskaniu. I tu trzeba zaznaczyć, że nienaturalnego magnezu się w ogóle nie spotyka. Zawsze jest to ten sam magnez.

Na stronie jednej z wód mineralnych tak zachęcają do jej spożywania: „Magnez jest podstawowym elementem przy tworzeniu energii w żywych organizmach. Bez niego na Ziemi nie mogłoby istnieć życie w formie, którą wszyscy znamy.” Trudno się nie zgodzić. Podobnie jak bez tlenu, azotu, węgla…

Według Polskiego Towarzystwa Magnezjologicznego ( bo takie ponoć istnieje) magnez jest “królem życia”. Zażywasz i też jesteś „królem życia”.

Osobiście do propagowania zdrowego trybu życia zraziłem się już w ogólniaku. Wyczytałem, że jedna butelka piwa zawiera same pożyteczne dla organizmu elementy: sole mineralne, potas, fosfor, magnez, wapń, sód, witaminy z grupy B, B1, B2, PP oraz B12. Na dużej przerwie postanowiłem się podzielić, tą w sumie istotną informacją z kolegami. Ktoś podsumował moją naukową rewelację: butelka mówisz, tyle zawiera, to walnij od razu całą skrzynkę.

Znajomy lekarz, którego cenię za wiedzę i zdrowy rozsądek, twierdzi, że w naszym klimacie, przy zróżnicowanej diecie, żadne wspomagacze nie są potrzebne.

I tej wersji warto się trzymać.

Ryszard Makowski

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku. 

Autor bloga

Makowski-Ryszard

Ryszard Makowski

Satyryk. Kabaret OT.TO, Kabaret „Pod Egidą”. Niegdyś felietonista „Uważam Rze”, obecnie "wSieci". Autorskie płyty - „Pęc ze śmiechu” i „Na ochotnika do psychiatryka”.

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook