Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Utrudnienia w ruchu

30.09.2012

TVP INFO od rana w sobotę 29 września ostrzegało Warszawiaków przed utrudnieniami w ruchu spowodowanymi marszem „Obudź się Polsko”.

Troska na twarzach lektorów. Kto nie musi lepiej, żeby pozostał w domu. Kto zaspał, to niech smacznie śpi.

O tym, że Warszawa jest zakorkowana na co dzień, dzięki bałaganowi, jaki w niej robi platformerska ekipa, chyba zapomniano. Druga nitka metra miała być ukończona w 2011 roku. A tu końca nie widać. Podobno niski poziom Wisły jest spowodowany tym, że woda wlała się do metra. Zalano tunel na Wisłostradzie i samochody mają objazd po ścieżkach rowerowych. To jest Ok.

Utrudnienia w ruchu rzeczywiście były. Szczególnie wokół gmachu telewizji przy pl. Powstańców. Budynek otoczyła szczelnie Policja i pikietujący, którzy rozbili miasteczko namiotowe protestując przeciwko kłamstwom w programach informacyjnych.

Jakim kłamstwom? TVP INFO zachęcało, by maszerować. Zaproszono wielokrotnego mistrza olimpijskiego w chodzie i ten zachęcał. Tak, tak zachęcał, do maszerowania po Parku Skarszewskim, bo tam akurat zorganizowano chodzoną imprezę rekreacyjną, by zadbać o serce.

No serce rośnie.

Nie wiadomo, czy wizyta chodziarza to tak dla śmichu czy redaktorzy TVP już całkiem stracili poczucie rzeczywistości.

Tylu maszerujących manifestantów Warszawa nie widziała. Może podczas pochodów pierwszomajowych za komuny. Ale wtedy władza przymuszała, a teraz robiła wszystko, by odwieść.

Przez Krakowskie Przedmieście tłum szedł i szedł. Jak zwykle, dane co do liczebności manifestantów są bardzo rozbieżne. Najpopularniejszym szacunkiem jest - kilkadziesiąt tysięcy. Tylko, czy to jest 21 tysięcy czy 99, to już się nie doprecyzowuje.

Jeden prawicowy dziennikarz, po konsultacji z kolegą, podał dokładne dane - 145 do 180 tysięcy, może więcej. 35 tysięcy, może więcej,  w te czy we w te to rybka.

Idąc tym tropem, na amatorskie oko kogoś (na przykład piszącego te słowa) stojącego przy stanowisku Radia Wnet, nieopodal Hotelu Europejskiego, raczej wyglądało na kilkaset tysięcy. Z tym, że bliżej 200 tysięcy niż 900. Ludzie przechodzili zwartym pochodem całą szerokością ulicy, a także chodnikami przez co najmniej 1.5 godziny.

Przeważnie po takich demonstracjach podawane są dane z wyliczeń Policji, tym razem jakoś Policja chyba nie liczyła. Za duża liczba, czy co.

Ogromny szacunek dla wszystkich tych, którzy często przyjechali naprawdę z daleka, by sprzeciwić się hucpie codziennej uprawianej przez władze. Zrobili transparenty,  nieśli flagi, szli, szli i szli.

Starszy mężczyzna z trudem poruszający się w kolumnie o  kulach po Krakowskim Przedmieściu, to widok, który trudno zapomnieć.

Co tam sparaliżowane drogowo miasto przez jeden wolny od pracy dzień? Jeśli ma to zakończyć paraliżpaństwa, to naprawdę warto.

W niedzielę 30 września głównymi arteriami Warszawy przebiegł maraton. TVP INFO nie wspomniało o żadnych utrudnieniach w ruchu.

Ryszard Makowski


Autor bloga

Makowski-Ryszard

Ryszard Makowski

Satyryk. Kabaret OT.TO, Kabaret „Pod Egidą”. Niegdyś felietonista „Uważam Rze”, obecnie "wSieci". Autorskie płyty - „Pęc ze śmiechu” i „Na ochotnika do psychiatryka”.

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook