Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Syndrom „Golgota Picinic”

29.06.2014

Co jakiś czas pod pozorem sztuki przez duże „Szszsz…” wtłacza się do przestrzeni publicznej ewidentne obrzydlistwo mające poniżyć katolików.

Gdy chrześcijanie protestują wtedy podnosi się larum o zagrożeniu artystycznego wyrazu wypowiedzi i braku wolności słowa.

W Polsce, kraju rzekomo katolickim jest prowadzona przez różne instytucje, w tym państwowe, systematyczna akcja dezawuowania  Kościoła  Katolickiego. Ma to w założeniu   osłabienie, a być może docelowo  unicestwienie ostatniej wspólnoty opartej oprócz wiary na patriotyzmie i miłości do Polski.

W ramach tej jakże pożądanej  wolności słowa warto by wreszcie jasno postawić sprawę. Środowiska lewacko - żydowskie, którym udało się w Polsce zawładnąć mediami i placówkami kultury, mają szczególne upodobanie w ubabraniu  świętości katolickich najobrzydliwszą bluźnierczą breią .

Przeciwstawianie się temu  napotyka momentalnie  na zmasowaną kontrakcją. Zaraz się podnosi rejwach o „katolickim talibanie”, „krucjacie różańcowej” i „agresywnym ciemnogrodzie”. W programach informacyjnych pokaże się odpowiednio parę modlących się starszych osób, a w kontrze sympatyczną młodzież recytującą tekst sztuki i mamy komplet. 

Najbardziej znane z działań „artystycznych”: Papież Jan Paweł II przywalony meteorytem w Zachęcie, „męskość” umieszczona na krzyżu w gdańskiej galerii,  artysta kopulujący z Jezusem na krzyżu w Centrum Sztuki Współczesnej, a teraz czytanie „Golgoty Picnic” w teatrach w całym kraju.

Atak na profesora Chazana za stosowanie się do „chrześcijańskiej klauzuli sumienia”, do absurdu rozdmuchane  zainteresowanie mediów, obrażającym i jak najbardziej godnym karania, procederem pedofilii wśród księży czy dopieszczanie „nowoczesnych” kapłanów, choćby Lemańskiego czy Bonieckiego, to elementy tej samej strategii.

Jeszcze dosyć dobrze sprawdzoną metodą jest szczególna troska o  majątki księży, ze szczególnym  uwzględnieniem samochodów. Nawet kabarety są zaangażowane by nie było wątpliwości co do prawdziwych intencji kleru.

Najgorsze jest to, że Kościół w Polsce jakby się cofnął. Bratanie się z tym samym państwem, które dotuje bluźniercze przedsięwzięcia i zaangażowanie się z pełnym  rozmachem w organizację pogrzebu Jaruzelskiego, a jeszcze wcześniej pomoc w usunięciu krzyża z Krakowskiego Przedmieścia są co najmniej  niezrozumiałe.

Spora część naszych przywódców to osoby na pokaz wierzące, premier brał nawet ślub kościelny jak uznał to za przydatne w kampanii.  Potajemnie jednak wspierają wszelkie antychrześcijańskie akcje. Czytających bluźnierczą sztukę chroniły kordony policji, bo wiadomo taki katolik to zwykły łobuz i trzeba przed nim strzec intelektualistów. 

Może warto się wreszcie zastanowić dla kogo ma być Polska

Czy dla narodu, który tu od wieków broni się przed germanizacją, rusyfikacją czy dla obcych kulturowo środowisk, które nie dość, że mają się tu jak pączki w maśle, to jeszcze im mało i szukają sposobów by obrażać Polaków.

Z drugiej strony co mają sobie żałować jak na to pozwalamy. 

Autor bloga

Makowski-Ryszard

Ryszard Makowski

Satyryk. Kabaret OT.TO, Kabaret „Pod Egidą”. Niegdyś felietonista „Uważam Rze”, obecnie "wSieci". Autorskie płyty - „Pęc ze śmiechu” i „Na ochotnika do psychiatryka”.

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook