Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Świat według piłki nożnej

21.06.2016

Opozycja ma ogromny zgryz z sukcesami naszych piłkarzy. Buduje to niepotrzebnie w kraju pogodną atmosferę na co dzień.

ak się dziwnie składa, za rządów aktywnie „haratającej w gałę” Platformy, nasza reprezentacja w rankingu FIFA miała najgorsze w historii 78. miejsce, a pod adresem dobroczyńcy od  „Orlików”, śpiewano „Donald matole, twój rząd obalą kibole”. Obecnie, gdy władze sprawuje prezes wszystkich prezesów, którego kontakt ze sportem ogranicza się ponoć do oglądania rodeo, niespodziewanie mamy najlepszą drużynę narodową piłki nożnej od lat.
Można by powiedzieć paradoks.  Od czasów nastania Adama Nawałki przesunęliśmy się na 27 miejsce (02.06.2016 r.), a być może po Mistrzostwach Europy będziemy jeszcze wyżej.  A tak się złożyło, że przypada to  na czas rządów PiS.

Oczywiście snucie farmazonów, że reprezentacja odnosi sukcesy, bo rządzi PiS, byłoby niepoważne. jednak fakt, że dla obecnej władzy pozytywne emocje związane ze zwycięskimi meczami są korzystne, to nie ulega kwestii.

Sport niebywale wpływa na kondycje psychiczna społeczeństwa. Dlaczego tak dobrze wspominana jest epoka Edwarda Gierka, która wcale taka sielankowa nie była. Teraz w czerwcu mamy rocznicę, wydarzeń z 1976 roku, kiedy to poniżano i bito robotników tylko dlatego, że protestowali przeciwko podwyżce cen artykułów żywnościowych.
Jednak generalnie czasy pierwszego Gierka, jak je nazywam, czyli te do Ursusa I Radomia, są wspominane jako słoneczny czas. Żyłem w tych czasach i muszę to potwierdzić.

Ogromną rolę w budowaniu atmosfery wspaniałej Ludowej Ojczyzny, miała właśnie piłka nożna i sukcesy „Orłów Górskiego”. Skład reprezentacji, każdy znał na wyrywki. Sam spróbuję dla potrzeb tego artykułu przypomnieć sobie jedenastkę z Mistrzostw Świata z 1974 r, bez sięgania do Wikipedii: Jan Tomaszewski, Antoni Szymanowski, Władysław Żmuda, Jerzy Gorgoń, Adam Musiał, Lesław Ćmikiewicz, Kasperczak, Kazimierz Deyna, Robert Gadocha, Andrzej Szarmach, Grzegorz Lato.
Zapomniałem tylko imię Kasperczaka. No cóż, latka lecą. Ale sprawdzę. Oczywiście Henryk.

Legenda „Orłów Górskiego” rozpoczęła się na Igrzyskach w Monachium, kiedy to zdobyliśmy złoto. Potem były ekscytujące eliminacje do Mistrzostw Świata, wygrana 2:0 z Anglią w Chorzowie i remis 1:1 na Wembley.

Gdy Polska reprezentacja grała pustoszały ulice, a komentarz Jana Ciszewskiego, to była poezja relacji sportowej. Słynne „wróciliśmy z dalekiej podróży”, po niebezpiecznej sytuacji pod naszą bramką.

Co tu dużo mówić, czekaliśmy aż ta legenda powróci. I właśnie teraz ona powróciła. Mamy naprawdę rewelacyjna drużynę, która gra na poziomie światowym, a takiej gwiazdy jak Roberty Lewandowski nie mieliśmy nigdy.

I jak w takiej sytuacji, zająć ludzi tak ważnymi tematami jak  Trybunał Konstytucyjny, odwoływaniem ministra obrony Antoniego Macierewicza, czy bardziej ogólnie, niezwykle dotkliwym brakiem demokracji w Polsce.

Niestety dla opozycji, to władza punktuje z każdym dobrym podaniem, z każdym dobrym strzałem naszych piłkarzy, nie mówiąc już o golu czy wygranym meczu.

Mistrzostwa we Francji okazały się sukcesem i to w momencie przełomowym. Akurat marsze KOD–u obliczone na wywołanie niepokojów społecznych straciły impet. Opozycja zgłupiała kompletnie. Jest podzielona, nie ma wyraźnego lidera i żadnego pozytywnego programu poza wsadzaniem totalnego kija w szprychy.

Od dawna widać, że dobrej zmianie los sprzyja.

A nasze czasy wspominane przez pryzmat sukcesów piłkarzy mogą się dobrze kojarzyć, co dobrze wróży także dla postrzegania obecnej władzy.

Pisząc ten artykuł, słuchałem TVP Info. To chyba kanał sportowy, bo jest tylko i wyłącznie o meczu z Ukrainą. Świat według piłki nożnej.

Ryszard Makowski

Autor bloga

Makowski-Ryszard

Ryszard Makowski

Satyryk. Kabaret OT.TO, Kabaret „Pod Egidą”. Niegdyś felietonista „Uważam Rze”, obecnie "wSieci". Autorskie płyty - „Pęc ze śmiechu” i „Na ochotnika do psychiatryka”.

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook