Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Soczi w cieniu Kijowa

26.01.2014

Igrzyska zimowe w Soczi miały być wytworną wizytówką demokracji w wersji putinowskiej. Wygląda na to, że cały wysiłek propagandowy i finansowy Rosji pójdzie na marne.

Igrzyska Olimpijskie w Moskwie w 1980 r., zostały zbojkotowane przez 63 państwa. Była to reakcja na wejście wojsk radzieckich do Afganistanu. Najbarwniejszym wspomnieniem z tej imprezy jest „gest Kozakiewicza”, którym nasz mistrz olimpijski potraktował radziecką publiczność.

Teraz sytuacja Rosji nie jest wcale sielankowa. Ciemiężone ludy Kaukazu też szykują się do Igrzysk. Nie od strony sportowej bynjamniej. Grożą zamachami terrorystycznymi. Soczi ponoć jest twierdzą, gdzie zawodnikom nic nie grozi, ale Amerykanie wolą wysłać na Morze Czarne dwa okręty i postawić w gotowości siły powietrzne w tym regionie.

Ponadto Kijów rzuca długi cień na beztroską ( w założeniu) sportową fetę. Jest jasne, że bez wsparcia Kremla prezydent Janukowycz już by nie rządził na Ukrainie. Gdyby nie interesy Rosji, Ukraina pewnie by zjednoczyła się z Europą, a nie lawirowała. Wyraźnie naród ukraiński ma zupełnie inne oczekiwania co do swojej przyszłości niż Rosja i jej plenipotenci w tym kraju.

Trudno stwierdzić jak się potoczą wydarzenia zapoczątkowane na Majdanie. Coraz wyraźniej mamy do czynienia z rewolucją. Są niestety ofiary, a wieść gminna niesie, że za ich śmierć odpowiedzialni są między innymi rosyjscy snajperzy. Najprawdopodobniej opozycja odsunie obecnych figurantów. Czy to jednak zapewni spokój i doprowadzi Ukrainę do członkostwa w Unii Europejskiej? Wątpliwe by Rosja dopuściła do tego bez kolejnej próby destabilizacji.

Prezydent Putin znalazł się chwilowo w bardzo niewygodnej sytuacji, bo pacyfistyczny wydźwięk Igrzysk, zupełnie nie pasują do militarnych misji nieopodal sportowych aren.

Jednak co zrobi gdy już zgaśnie olimpijski znicz?

Jedno jest pewne. Jeśli nie wydarzy się coś tragicznego na taką skalę, że inaczej nie będzie można postąpić, nie należy bojkotować Igrzysk. Po pierwsze uderza to w zawodników i niweczy ich często wieloletni trud.

A po drugie, dopóki będą trwały Igrzyska, Ukraina ma szanse załatwić swoje sprawy i wyrwać się z rosyjskiej strefy wpływów. Nie trzeba nadmieniać jakie ma to znaczenie także dla nas.

Powierzanie organizacji Igrzysk, wydarzenia typowo pokojowego, państwu znanemu z prowadzenia bezwzględnej polityki mocarstwowej wobec swoich sąsiadów, nie ma większego sensu.

Zamiast święta sportu wychodzi atrapa prawdziwych Igrzysk. Jak krzewić idee olimpijskie i oddawać się radosnemu podziwianiu zmagań zawodników, gdy gospodarz jest być może zajęty szykowaniem czołgów i rozmieszczaniem rakiet w strategicznych punktach.

Pamiętając jednak, co wydarzyło się zaraz po Igrzyskach w Moskwie, powstała „Solidarność”, a to doprowadziło do rozpadu Związku Sowieckiego, miejmy nadzieję, że Igrzyska w Soczi będą nie mniej owocne.

Ryszard Makowski

Autor bloga

Makowski-Ryszard

Ryszard Makowski

Satyryk. Kabaret OT.TO, Kabaret „Pod Egidą”. Niegdyś felietonista „Uważam Rze”, obecnie "wSieci". Autorskie płyty - „Pęc ze śmiechu” i „Na ochotnika do psychiatryka”.

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook