Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

„Śmieć” od pani prezydent

30.06.2013

Warszawiacy w skrzynkach pocztowych mogli znaleźć korespondencje od samej pani prezydent, zwanej w skrócie HGW. Jakaż to niesamowita troska o mieszkańca stolicy.

Oprócz słowa pisanego, w lewym rogu u góry umieszczono zdjęcie samej nadawczyni. Spogląda na nas mąż stanu w wersji żeńskiej. Photoshopowy uśmiech wyszedł niezwykle tajemniczo. Gdyby żył Leonardo da Vinci, z pewnością rzucił by się do malowania. Żadna tam Mona Lisa.  Ten uśmiech będący mieszaniną samozadowolenia, delikatnej ironii i lekko uchwytnej figlarności, mógłby frapować pokolenia przez wieki. Jakże to inna fotografia, od tych końsko  roześmianych robiących furorę w Internecie.
U góry odręcznie napisano  - „Szanowni Mieszkańcy Warszawy”, a dalej już komputerową czcionką „przede wszystkim pragnę Państwa przeprosić za trudności związane z wprowadzaniem nowego systemu gospodarowania  odpadami komunalnymi w Warszawie, a także zapewnić, że stolica jest przygotowana do odbioru śmieci,  na nowych, choć jeszcze nie docelowych zasadach”.

Z dalszego bełkotu można się dowiedzieć, że „nasz kraj został zobowiązany do przetwarzania śmieci w dużo większym zakresie niż dotychczas”, a także „Jako Prezydentowi Warszawy zależy mi przede wszystkim na zapewnieniu mieszkańcom w pełni bezpiecznej organizacji wywozu odpadów oraz niskich opłat”.
Wzrusza się człowiek, aż łzy mu ciekną intensywnie jak ostatnie  opady, na pismo jakby nie patrzeć urzędowe i ważne niebywale. Szczególnie ta „bezpieczna organizacja wywozu odpadów”. Teraz śmieciarka będzie podjeżdżała z brygadą antyterrorystyczną albo chociaż śmieciarze dostaną po giwerze.

Reszta listu w podobnym  urzędniczym slangu. Czyli razem damy radę, „…dzięki naszym wspólnym staraniom” i tak dalej. Tylko nie tłumaczą, czemu ja mam za nich robić. Sutej premii mi przecież nie dadzą.

Pracując jako dyrektor Domu Kultury na Pradze Północ, widziałem już w 2008 roku „standardy” Platformy w Warszawie, i w zasadzie powinienem być wdzięczy za pozbawienie mnie tego stanowiska przez panią prezydent. Niestety do przeciętnych Warszawiaków, prawda o cwanych  karierowiczach  musiała docierać długo, długo… Miejmy nadzieję, że dotarła.

Ze  śmieciami Warszawa, radzi sobie od chwili założenia grodu. Dopiero dla ekipy Pani Gronkiewicz – Waltz, okazało się to wyzwaniem ponad miarę. Miasto jest zrujnowane i rozkradane. Kilometr obwodnicy Warszawy kosztuje 200 mln złotych. Babrzą się i babrzą z robotą. Druga linia metra  miała być oddana w 2011 roku, a końca nie widać.

Do tego jacyś tacy niefartowni. Szczególnie dręczą ich deszcze. Najpierw na stadionie Narodowym blamaż z nie zamykającym się dachem podczas meczu Polska - Anglia. Potem metro i tunel zalało. Potem samochody na trasie Armii Krajowej utonęły. A tylko Pani prezydent oddała tunel, zaraz go ponownie zalało.
Czy potrzeba więcej znaków z nieba.

Z jednej strony przyjemnie dostać taki  list. Człowiekowi robi się miło na sercu, bo  muszą  mieć cykora - giganta na samą myśl o referendum w stolicy. Z drugiej strony dziwi, że wysyłając dęte pisma produkują kolejne śmieci, z których utylizacją nie dają sobie rady.

Ryszard Makowski

Autor bloga

Makowski-Ryszard

Ryszard Makowski

Satyryk. Kabaret OT.TO, Kabaret „Pod Egidą”. Niegdyś felietonista „Uważam Rze”, obecnie "wSieci". Autorskie płyty - „Pęc ze śmiechu” i „Na ochotnika do psychiatryka”.

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook