Jedynie prawda jest ciekawa

Słowa, które leczą

24.11.2013

Strach pomyśleć jakby w tej Polsce kradli, gdybyśmy nie mieli tak bezkompromisowego premiera i jego tarczy antykorupcyjnej. Prawdziwy bicz na łapowników.

Jak tylko premier dowie się, że gdzieś jest korupcja. Jak on od razu bierze się do działania. Jaką minę groźną stroi. Jak wyjdzie na trybunę. Jak postraszy. Jak wypali korupcję żelazem oracji.

Ostatnio na masówce Platformy tak perorował.

„Jeśli ktoś uważa, że może być nieuczciwy to się myli. Jeśli ktoś bierze władze w imieniu Polaków, to waszym świętym obowiązkiem jest praca na rzecz ojczyzny wyłącznie z intencją dbania o interes publiczny”

Jakie to piękne. Łzy się cisną do oczu, w gardle drapie ze wzruszenia. Porządny człowiek, zwyczajnie porządny. Chyba nawet sam wierzy w to co mówi. Przecież niemożliwe, żeby tak tylko paplał.

Nawet minister od zegarków, bliski przyjaciel premiera, przykładowo zdymisjonowany, zasiadający z tego powodu w drugim rzędzie, z pewnością powziął postanowienie, że się poprawi. Żadnego wymieniania się zegarkami z kolegami. Koniec po prostu koniec. Jak sobie kupię zegarek, to co najwyżej na bazarku od ruskich, sześć dych maksymalnie.

I pewnie wielu na tej sali zrobiło rachunek sumienia. Zajrzało w swoje dusze, do swoich portfeli, oddzieliło te pieniądze, co wpadły tak jakoś  i postanowiło dać je na tacę, a ateiści na WOŚP.

Chociaż premier robi błędy. Rekonstrukcja powinna koniecznie przywrócić  na stanowisko, tak szlachetną osobę jak Julia Pitera. W czasach gdy ona pilnowała by nie było korupcji, nikt nie ośmieli się wziąć pod stołem walizki forsy. Te paręset  tysięcy, które zgarnęła prze cztery lata, to jedne z lepiej ulokowanych pieniędzy przez państwo polskie.

Żadna komisja śledcza nie jest potrzebna. Sprawa korupcji w Polsce została już definitywnie  załatwiona. Pan premier osobiście ja załatwił. Wyszedł na trybunę i załatwił. Powiedział, że będzie lepiej. A jak tak mówi to cała przyroda, cały wszechświat doznaje ulgi. Będzie lepiej. Przecież powiedział. Już tyle rzeczy powiedział. Można to spisać i wydać jak „Myśli Mao Zedonga”. Standardy u nas zbliżyły się do najlepszych czasów komunistycznej Partii Chin.
Realia nie mogą przeszkadzać w sprawowaniu władzy. Jakieś tam łapówki, nie mogą kłaść się cieniem na prawdziwych dokonaniach w doprowadzeniu kraju do biedy.

Najważniejsze są słowa. A w tych pan premier osiągnął już mistrzowskie oderwania się od rzeczywistości.

Zainteresował Cię artykuł? Śledź nas na Facebooku!

Ryszard Makowski

Autor bloga

Makowski-Ryszard

Ryszard Makowski

Satyryk. Kabaret OT.TO, Kabaret „Pod Egidą”. Niegdyś felietonista „Uważam Rze”, obecnie "wSieci". Autorskie płyty - „Pęc ze śmiechu” i „Na ochotnika do psychiatryka”.

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook