Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

RMF FM WSI?

08.04.2015

Radio, które nadaje ponoć „najlepszą muzykę” zaprezentowało całkiem inne nagrania. W cudowny sposób weszło w posiadanie rozmów z rozbitego w Smoleńsku TU – 154M.

Nieodżałowane w realizacji takich przedsięwzięć „Wprost” akurat zmieniło naczelnego i wyraźnie trzeba było znaleźć jakieś inne medium gotowe wykonać polecenie.

Okazało się, że żurnaliści RMF chętnie sypną „piaskiem po oczach” polskiemu społeczeństwu, nie bacząc na traumę rodzin, których bliscy zginęli w tej okropnej  katastrofie.

Stenogramy opublikowane przez dziennikarzy RMF RM to wyjątkowa „obrzydliwka”, do której porządny człowiek ręki by nie przyłożył. Ewidentna przedwyborcza „wrzutka”, obliczona na sprowokowanie PiS. Publikować coś takiego mogą ludzie  pozbawieni  jakichkolwiek odruchów moralnych. Pogoń za słuchaczem nie usprawiedliwia każdego zachowania.

Na stronie radia czytamy: „Dziennikarze RMF FM dotarli do najnowszej dokumentacji ekspertów, którzy na nowo odczytali zapis rejestratora rozmów w kokpicie prezydenckiego tupolewa (zapis oryginalny)”.

Jaka to świetna robota dziennikarska, chciałoby się zakrzyknąć w euforii. Tylko, że człowiek już trochę żyje w tej przaśnej III RP i nie wierzy w takie tandetne ściemy.

Tere fere, dotarli do dokumentacji.  To dokumentacja dotarła do niech.

I to w jakim odpowiednim momencie. Zdumiewająca koincydencja. Za chwilę  piąta rocznica Smoleńska, za miesiąc wybory prezydenckie…

No wypisz wymaluj robota pogrobowców z WSI we współpracy z przyjacielem ze wschodu Związkiem Radzieckim reprezentowanym przez byłych oficerów KGB.

Zadając sakramentalne prawnicze pytanie - Cui bono?, w całej rozciągłości wychodzi nam, że przedstawiciele właśnie tej  szacownej instytucji jaką była WSI najbardziej są zainteresowani taką akcją.

Po pierwsze trzeba odeprzeć pojawiające się w Niemczech  przecieki, iż za 10 kwietnia 2010 r. stoi „zmowa wysokich rangą polskich polityków z FSB” i po raz kolejny obarczyć winą naszych pilotów i generała Błasika.

Po drugie trzeba dać sygnał tym, którzy  w są w  to zamieszani: „Nie martwcie się będziemy kłamać do końca świata i jeden dzień dłużej”.

Po trzecie, należy czynnie wspomóc reelekcję prezydenta Komorowskiego, którego atencja do WSI jest powszechnie znana. Społeczeństwo przez te pięć lat wytresowano tak, że Smoleńsk to nie żadna straszna katastrofa, tylko sprawa, która służy PiS do jątrzenia i siania niepokoju.

Chcąc niechęcąc uczestniczymy w grach wojennych różnych grup interesów panoszących się w naszym kraju. Pojawiają się „taśmy prawdy” i nagle okazuje się, że kelnerzy  zwolnili premiera. Rozpoczyna się nagonka na usługowego dziennikarza Kamila Durczoka, zostaje w ekspresowym tempie wykończony i też nie wiadomo co chodzi.

Obecna „wrzutka smoleńska” chociaż ma wiadome powody, wymienione powyżej, ale też jest niezwykle enigmatyczna.

Przy tym materiale na stronie internetowej zamieszczono łapiącą za serce formułkę:

“Naczelną zasadą wypływającą z Prawa prasowego jest rzetelne informowanie opinii publicznej. Co więcej, na nas dziennikarzach ciąży obowiązek informowania o takich sprawach. My musimy o tym poinformować”

Dwa pierwsze zdania oczywiście śmiechu warte, w kontekście RMF FM,  ale to ostatnie „My musimy o tym informować”, daje do myślenia. Wygląda na to, że przyszedł „prikaz” i nie było wyjścia.

Albo co gorsze stacja jest na tyle usłużna dla dawnych służb i na tyle rozumie, że bez reklamowego wsparcia III RP jej dni były policzone,  że sama podejmuje tego typu plugawe akcje.

Niezależnie od tego czy ktoś uważa, że w Smoleńsku był zamach czy katastrofa lotnicza, jedno jest pewne, była to największa tragedia we współczesnej historii Polski. Zginął prezydent i prawie sto osób zaliczanych do polskiej elity.

Żonglowanie takimi podejrzanymi w stenogramami, nie licuje z jakąkolwiek przyzwoitością. A na pewno nie ma nic wspólnego z dziennikarstwem.

Autor bloga

Makowski-Ryszard

Ryszard Makowski

Satyryk. Kabaret OT.TO, Kabaret „Pod Egidą”. Niegdyś felietonista „Uważam Rze”, obecnie "wSieci". Autorskie płyty - „Pęc ze śmiechu” i „Na ochotnika do psychiatryka”.

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook