Jedynie prawda jest ciekawa

Przypadek pani konsul

30.04.2017

Zmasowany atak na konsul honorową Rzeczypospolitej Polskiej w stanie Ohio w USA jest kolejnym przykładem jak „wajchowi” urządzają nam rzeczywistość.

Mamy, tutaj sytuację znaną od zarania III Rzeczypospolitej. Osoby porządne, ale niewygodne dla tzw. salonu, na które znajdzie się haka stawiane są bezwzględnie pod pręgierzem. Wszelaka hałastra, pozbawionej jakichkolwiek znamion moralności czy zwykłej porządności nagle przybiera ton Katona i obsadza się w roli arbitra elegancji.

Pani Maria Szonert – Binienda została nominowana na konsul honorową Rzeczypospolitej Polskiej w stanie Ohio w USA. Czy może być ktoś bardziej niewłaściwy zgodnie z agorowskimi  i axelospringerowskimi kategoriami? To jest ktoś, kto ośmielił się  złożyć skargę do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, na manipulacje stacji TVN 24, zniesławiające ekspertów zaangażowanych w sprawę śledztwa smoleńskiego. I co zupełnie niewybaczalne ta rada, tę skargę rozpatrzyła pozytywnie. Tu należy nadmienić, że pani konsul jest żoną profesora Biniendy, mającego znaczne zasługi w wyjaśnieniu sprawy zamachu pod Smoleńskiem. Czy ktoś taki może być pozostawiony w spokoju?

Ależ nie! Po to mamy „wolne” media by taką osobę załatwić. Zawodowcy od oczerniania wyszukali, że na profilu pani konsul  na Facebooku, są memy zupełnie niezgodne z linią tych jakże wysmakowanych środków przekazu.

Największe emocje wzbudził Donald Tusk w hitlerowskim mundurze. Może nie jest to zbyt eleganckie wobec tego pana mającego niebywałe szczęście do eksponowanych stanowisk, ale znając reguły internetowych obrazków nic aż tak nadzwyczajnego w tym nie ma. Ostentacyjne bratanie się z Niemcami i bycie ich człowiekiem ma swoje konsekwencje. Internauci pamiętając, że były premier miał dziadka w Wermachcie, posługują się takimi dosyć niewybrednymi chwytami.

Czy na profilu pani Marii Szonert – Binienda znalazło się w to w wyniku zamieszczenia czy jak twierdzi zhakowania konta, to ma drugorzędne znacznie. Gdyby przejrzeć konta tych wszystkich, którzy teraz tak ochoczo odgrywają sędziów pani konsul pewnie też by się niejedno znalazło.

A warto uwagę zwrócić na zacne grono, które znalazło się w grupie najbardziej oburzonych.

Przede wszystkim sam zainteresowany czyli Donald Tusk:

„Tak szczerze powiedziawszy to w głowie mi się nie mieści, że ktoś taki może być konsulem i to jeszcze ten przymiotnik „honorowym” .

Zabawne nieprawdaż?

I kto to mówi? Ktoś kto organizował przemysł pogardy i poniżał prezydenta Polski. Swoimi knowaniami z przywódcą obcego mocarstwa, być może pośrednio i bezwiednie, ale jednak,  doprowadził do tragedii smoleńskiej. Ktoś kto potem zdradził polskie interesy oddając śledztwo Rosjanom. Ktoś kto ignorował kompletnie polski rząd podczas ponownego wyboru na przewodniczącego Rady Europejskiej, nagle tak troszczy się o nasze sprawy. I wreszcie ktoś, w stosunku do kogo określenie „honorowy” ma się zupełnie nijak.

Obłuda i jeszcze raz obłuda.

Znany z przestrzegania zasad i z fajnych podskoków mecenas Giertych już ruszył do dzieła.

Podobnie były ambasador w USA wraz z małżonką przypuścili atak tweeterowy na panią konsul. A co było ich zasługą? Promowanie filmu „Pokłosie” w Stanach Zjednoczonych?

Nawet Sławomir Neumann poczuł się w obowiązku by obsobaczyć panią Marię Szonert – Binienda. Może mu umknęło, że niedawno w ramach kultury politycznej wzywał by brać na PiS bejsbola.

W nagonce biorą oczywiście udział wszystkie media, które na co dzień nie widzą problemu, by Jarosława Kaczyńskiego nazywać faszystą, hitlerowcem czy wręcz Hitlerkiem.

Trzeba przyznać, że cała akcja jest przeprowadzana  z niebywałą rutyną i sprawnością warsztatową paszkwilantów.

Jest to też dobry test dla obozu władzy. Ostatnio presja antypisowska sięga zenitu. Każda wpadka, każde potknięcie jest rozgrywane i nagłaśniane, aż do wywołania społecznej histerii.

Niestety brak uregulowań dobrej zmiany w mediach i zarzucenie zapowiadanej repolonizacji mediów ma swoje konsekwencje.

Podstawową sprawą jest to, by rządzący nie działali pod wpływem organizowanych seansów nienawiści i nie dopuścili do tego by ktoś inny niż oni sami decydowali o obsadzaniu stanowisk.

Nie ma powodu by panią Marię Szonert – Binienda odwoływać, pod wpływem zmasowanej akcji „wajchowych”. Tym bardziej, że zajmuje stanowisko w kraju, którego prezydent pisze na Tweeterze, to na co ma ochotę i nie przejmuje się nieprzychylnymi opiniami.


Autor bloga

Makowski-Ryszard

Ryszard Makowski

Satyryk. Kabaret OT.TO, Kabaret „Pod Egidą”. Niegdyś felietonista „Uważam Rze”, obecnie "wSieci". Autorskie płyty - „Pęc ze śmiechu” i „Na ochotnika do psychiatryka”.

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook