Jedynie prawda jest ciekawa

Przypadek Andrzeja Rosiewicza

26.10.2014

Poruszenie medialne wywołał start znanego artysty estradowego do sejmiku województwa mazowieckiego.

Poruszenie medialne wywołał start znanego artysty  estradowego do sejmiku województwa mazowieckiego, a jeszcze większe piosenka wyborcza, którą  napisał dla Janusz Dzięcioła.

Jerzy Jachowicz na łamach „wPolityce.pl” napisał artykuł  „Czasami szkoda talentu. Andrzej Rosiewicz wybiera się do samorządu”. Tezą tego wywodu, było to że artyści powinni trzymać się z daleka od czynnego uprawiania polityki.

„Myślę o tym trochę ze smutkiem, bo przeczytałem, że Andrzej Rosiewicz wybiera się do samorządu – na radnego sejmiku całego woj. mazowieckiego.”

Nie ulega kwestii, że artystów ktoś powinien  w samorządzie tak znaczącego województwa reprezentować. To jedno.

Najlepiej  jeśli jest to ktoś mający nazwisko, uprawiający ten zawód od lat, i znający problemy środowiska artystycznego. To drugie.

Nie ma co się smucić na zapas,  Andrzej Rosiewicz może swoją osobą,  wnieść trochę radości do smętnej samorządowej codzienności. To trzecie.

Gdy ktoś uprawiający zawód artystyczny chce zostać przedstawicielem społeczności w której egzystuje, to ja go z całego serca dopinguje.

Jeśli wszystkie inne zawody mogą być reprezentowane w samorządzie  dlaczego akurat ten zawód ma być postrzegany z przymrużeniem oka.

Andrzej Rosiewicz jest artystą wybitnym. W tym zawodzie trudno jest się utrzymać cały czas na tzw. topie. Szczególnie u nas, gdzie polski wykonawca jest traktowany  przez niby polskie media jako ktoś drugorzędny, ktoś z założenia gorszy od zachodnich gwiazd. A jeżeli już śpiewa na nieplatformerską nutę, jest ordynarnie spychany na margines.

I tu się pojawia pewien problem, bo całkiem niespodziewanie Andrzej Rosiewicz zmienił nutę. Wsparł, całkiem dobrą piosenką wyborczą  Janusza Dzięcioła, bohatera Big Brothera, który skonsumował swój medialny sukces zostając posłem, a teraz ubiega się o  prezydenturę Grudziądza

Z tym, że jest posłem PO i startuje z poparciem PO.

Prawda jest też jednak taka, że osobiście Janusz Dzięcioł, nie zapisał się jakimiś bulwersującymi wybrykami, a nawet stwarza sympatyczne wrażenie. Zwracając się o poparcie  do kogoś kto się kojarzy z mediami Ojca Rydzyka i silnym prawicowym przekazem, też ryzykuje, że wprawi w osłupienie swoich wyborców, a co więcej partyjnych pryncypałów.

Miejmy nadzieje, że obu panom ta swoista koalicja wyjdzie na zdrowie i będzie  sygnałem by nie traktować  samorządów jako pola bitwy największych partii  w Polsce, a stawiać na konkretnych ludzi.

Ryszard Makowski

Autor bloga

Makowski-Ryszard

Ryszard Makowski

Satyryk. Kabaret OT.TO, Kabaret „Pod Egidą”. Niegdyś felietonista „Uważam Rze”, obecnie "wSieci". Autorskie płyty - „Pęc ze śmiechu” i „Na ochotnika do psychiatryka”.

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook