Jedynie prawda jest ciekawa

Prognoza na rok 2017 - Świat

08.01.2017

Czy wieszczona III Wojna Światowa już się rozpoczęła i czy rzeczywistość wkrótce zapłonie czy jednak przyjdzie opamiętanie i konflikty się wyciszą.

Ocena autorska, za której sprawdzenie się autor nie bierze odpowiedzialności.


Świat wchodzi w nową epokę, a to w związku ze zmianą prezydentury w Stanach Zjednoczonych. Szczęśliwie kończy się czas Baracka Obamy. Był to jeden z najmniej zdecydowanych prezydentów w historii Stanów Zjednoczonych. Miarą tego są rozmowy pokojowe, które Rosja chce prowadzić w sprawie Syrii, z zaznaczeniem, że bez udziału USA. Kadencję Obama kończy mało  elegancko. Rozgłasza, że Donald Trump wygrał dzięki rosyjskiemu cyberatakowi i wydala 35 dyplomatów Kremla. A od czego były służby amerykańskie przez niego nadzorowane? Trzeba było nie pozwolić hakerom grasować po swoich plikach, zamiast teraz mieć pretensje.  Także pogorszenie stosunków z Izraelem na finiszu prezydentury jest znacznym utrudnieniem działań następcy. 


My możemy mówić, że to za czasów Baracka Obamy została przesunięta wschodnia flanka NATO i wojska USA gwarantują nam bezpieczeństwo.  Po pierwsze gdyby nie zabiegi obecnych polskich władz, wątpliwe by prezydent Stanów Zjednoczonych wyrywał się z taką decyzją, a po drugie wysłanie wojsk na Litwę, Łotwę, Estonię i do Polski, też utrudniają Trumpowi porozumienie z Rosją.


Właśnie stosunki Amerykańsko – Rosyjskiej są wielką niewiadomą wraz z rozpoczęciem się nowej kadencji w Białym Domu. Mówi się wręcz o rusofilii Donalda Trumpa, a Władimir Putin w pojednawczym geście odstąpił od odwetowego wydalenia takiej samej liczby amerykańskich dyplomatów, automatycznie stosowanego  w takich przypadkach.


Nas interesuje czy to zbliżenie jest groźne dla regionu, do którego Rosja rości sobie zbójeckie prawa. Niekoniecznie. Przynajmniej na początku trudno sobie wyobrazić, że Trump daje wolną rękę Putinowi, a ten zaczyna robić militarne porządki. Raczej Putin będzie się starał odgrywać przed Trumpem światowca i demokratę i może nawet pójść na pewne ustępstwa.


Wojna Rosyjsko – Ukraińska chwilowo jest w stanie uśpienia, ale zdarzają się potyczki. Jest pytanie na ile nie wyjaśniona cały czas katastrofa rosyjskiego TU – 154, w której zginął prawie cały reprezentacyjny  chór Armii Czerwonej, da Kremlowi do myślenia, czy warto imperialną polityką narażać własnych obywateli. 


Unię Europejską czeka ciężki czas. Pomysł Angeli Merkel by wzmocnić gospodarkę niemiecką, której brakuje cały czas rąk do pracy, imigrantami  okazał się samobójczy. Cały dostatni zachód płaci za nazbyt otwartą politykę narodowościową. Wojna religijna weszła do Europy i trudno będzie ją powstrzymać. Zamachy niestety będą cały zagrażać naszemu kontynentowi. I należy się modlić, żeby nie były z użyciem broni chemicznej, albo nawet czegoś gorszego.


Unia Europejska jako organizacja też może być zagrożona. Trudno wyobrażalny Brexit stał się faktem. W tym roku czekają nas wybory w Holandii, Francji i Niemczech, które mogą zdecydować o zmianie polityki tych krajów na mniej pro unijną. Zresztą obserwując brukselskich dygnitarzy, choćby jak się zachowują w stosunku do Polski, widzimy, że to żadne wielkie głowy. Wprost przewcienie suto opłacane przeciętniactwo. Zresztą mamy na to dowód w osobie przewodniczącego Komisji Europejskiej, którego talenty mogliśmy poznać na własnej skórze.


Może nawet dojść do rozpadu UE albo podziału na różne strefy prędkości jak to się gazetowo nazywa.


Bliski Wschód jak zwykle dostarczy nam nowych, nie za bardzo przyjemnych zdarzeń. Państwo Islamskie nawet jeśli zostanie osłabione, pozostawi po sobie wielu wyszkolonych terrorystów, gotowych do dokonywania okrutnych zamachów na niewinnych ludzi.
W Syrii trwa wojna. Turcją i Irakiem wstrząsają krwawe ataki. A ostatni rajd ciężarówką  w Jerozolimie na żydowskich żołnierzy, też zwiastuje eskalację konfliktu Palestyńsko – Izraelskiego.


Prześladowania  Chrześcijan też z pewnością nieustaną.


Konkludując, trudno się spodziewać po 2017 roku, żeby był lekki, łatwy i przyjemny. Jeśli nie wydarzy się coś naprawdę dramatycznego, to będzie można mówić o dużym szczęściu.



Przegląd przepowiedni z internetu


Krzysztof Jackowski dla Radia Zet.


„Od dawna powtarzam, że wojna zacznie się od konfliktu zlokalizowanego blisko naszego kontynentu. Konflikt ten rozleje się na kraje europejskie. Nadal to mówię. Bardzo czujnie powinniśmy patrzeć na to, co dzieje się w Syrii i na Bliskim Wschodzie, bo wpłynie to także na Europę. W moim odczuciu to, co dzieje się w tych rejonach, to pewien międzynarodowy plan, a Putin włożył tam kij między tryby i przez to realizacja tego planu stanęła w miejscu. Radziłbym zwracać też uwagę na ruchy Turcji, bo mam przeczucie, że coś tam jeszcze rozgorzeje. Jeżeli syryjski rząd upadnie, w Europie zacznie się wojna. Z kolei Rosja i Putin absolutnie nam nie zagrażają.”


Strona Astroweb


„Według części badaczy tematu, przepowiednia z Fatimy ma się zrealizować właśnie w 2017 roku. Wówczas to zostanie wprowadzony w życie ostatni etap planu masonów (a także innych tajnych ugrupowań) i Kościół Katolicki zostanie pokonany. Co ciekawe, w wielu książkach napisanych przez księży znajdują się przestrogi dotyczące roku 2017. Szczegóły się różnią i do końca nie wiadomo, w jaki sposób wszystko ma się potoczyć, ale z pewnością dojdzie do naprawdę wielkich wydarzeń.”


O stuleciu przepowiedni fatimskich se.pl


„Ojciec Święty, zanim tam dotarł, przeszedł przez wielkie miasto w połowie zrujnowane i na poły drżący, chwiejnym krokiem, udręczony bólem i cierpieniem, szedł modląc się za dusze martwych ludzi, których ciała napotykał na swojej drodze; doszedłszy do szczytu góry, klęcząc u stóp wielkiego Krzyża, został zabity przez grupę żołnierzy, którzy kilka razy ugodzili go pociskami z broni palnej i strzałami z łuku i w ten sam sposób zginęli jeden po drugim inni Biskupi, Kapłani, zakonnicy i zakonnice oraz wiele osób świeckich, mężczyzn i kobiet różnych klas i pozycji”.


Strefa Tajemnic onet.pl


„2017 – 300 lat masonerii. Rocznica objawień w Fatimie zbiega się w czasie z 300-leciem oficjalnego powołania loży masońskiej. W 1917, w jubileusz 200-lecia, masoneria zapowiedziała wejście w „trzeci etap” walki z Kościołem. Sugeruje to, że na 2017 szykowane jest coś, co pokona tę instytucję.”


Na jednej ze stron można znaleźć interpretacje centurii Nostradamusa, niestety bez powołania się na konkretne wersy. 


- Rosja zawrze pokój z Ukrainą, a nawet zwróci Krym.

- Korea Północna polaczy się z Koreą Południową. Kim Dzong Un zostanie obalony i ucieknie do Rosji.

- Chiny staną się największym supermocarstwem.

- Włochy dosięgnie kryzys bankowy, za który zapłaci cała Europa.


Krążą też proroctwa o 44 prezydentach Stanów Zjednoczonych. 


W jednym z klasztorów we włoskiej Bolonii w XV wieku żył mnich astrolog Federico Martelli: 


„Kraj nad brzegiem dwóch oceanów będzie najsilniejszy na ziemi. Panowanie władców będzie trwało cztery lata, a 44 z nich będzie ostatni”.


Baba Wanga  podczas transu w 1978 roku:


„Kiedy czarny człowiek wygra, Ameryka zamarznie i wpadnie w przepaść poważnego kryzysu. Może nawet rozpaść się na stany północne i południowe”.

 

 Czy tego typu dywagacje mają  jakąś wartość?


Koniec świata miał być w 2000 roku, potem przesunięto go na 2012, oczywiście 2017 też jest brany pod uwagę. Baba Wanga widziała w 2016 Europę wyludnioną, a tu nastąpił napływ imigrantów. 


Zresztą przekonamy się już nie długo co do wartości niektórych proroctw. 


Zaprzysiężenie 45 prezydenta USA już w styczniu.

Autor bloga

Makowski-Ryszard

Ryszard Makowski

Satyryk. Kabaret OT.TO, Kabaret „Pod Egidą”. Niegdyś felietonista „Uważam Rze”, obecnie "wSieci". Autorskie płyty - „Pęc ze śmiechu” i „Na ochotnika do psychiatryka”.

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook