Jedynie prawda jest ciekawa

Prawo do nawalenia się

10.09.2013

Nie może być tak, że monopol wśród polityków na publiczne bycie wstawionym ma prezydent Aleksander Kwaśniewski. Musi być więcej demokracji.

Wynik wyborów na Podkarpaciu, gdzie obecny senator Pupa, skopał... wiadomo co, reszcie konkurencji, postanowiono przykryć relacją z libacji posłów PiS. Jedna z gazet mętnego nurtu w poszukiwaniu czytelnika opublikowała materiały z prywatnej biesiady, w której uczestniczyli między innymi, rzecznik PiS i Agent Tomek czyli śmietanka młodzieżówki, partii sondażowo zmierzającej ku rządzeniu. Towarzystwo było ewidentnie pod wpływem, ale czy to jest, aż tak naganne. Ludzie mają różne formy relaksu po pracy. Poza tym wiele osób jak usłyszało o podwyżce akcyzy na wódę, postanowiło się napić na zapas.

Pochwalać pijaństwa nie ma co, ale wpadanie w zdewociałe moralizatorstwo, trąciłoby przesadą. Gdyby wszystkim wyciągnąć fajerwerki wykonane pod wpływem, tylko nieliczna garstka obywateli abstynentów pozostała by po stronie nudnej poprawności.

Exprezydent chwiał się nad grobami Polaków zamordowanych w Katyniu, bo mu nawalił (się) goleń i takiego wielkiego oburzenia nie było. Co ciekawe wyciągnął to w TVN jeden redaktor, który obecnie robi za pluszaka premiera.

Niejeden poseł wychodząc na trybunę sejmową czy przebywając w kuluarach parlamentu, czyli w miejscu pracy, miał poważne kłopoty z aparatem mowy, a i błędnik mu się rozregulował poważnie.

Winston Churchill spożywał flaszkę whisky dziennie. Borys Jelcyn sprawiał wrażenie takiego kozaka, że jedna flaszka to pewnie szła na śniadanie.

Co więcej słyszy się o piciu wina w kancelarii Donalda Tuska za partyjne fundusze i jakoś nie zakradają się tam paparazzi.

Warto zwrócić uwagę, że do tej pory, gdy pojawiły się „taśmy prawdy”, przeważnie rozmówcy klęli jak szewcy.
A tym razem nic. Pełna kultura.

Najbardziej kontrowersyjnym słowem okazał się penis. A w zasadzie jego rozmiar.

I tu przypomina się dowcip.

Kowalski budzi się pewnego dnia i widzi na podwórku u sąsiada korty, a tam grają Serena Williams z Agnieszką Radwańską, Roger Federer z Rafaelem Nadalem.

Leci do sąsiada i pyta jak to się stało?

- Złowiłem złotą rybkę…

- To pożycz mi ją koniecznie!!!

- Dobrze, ale ona chyba jakaś przygłucha – stwierdził sąsiad bez entuzjazmu.

Następnego dnia Kowalski ma na podwórku ogromną górę błota.

Idzie skonfundowany do sąsiada – Miałeś rację, poprosiłem o górę złota, a…

Sąsiad – A co ty myślisz, że ja chciałem mieć wielkiego tenisa?

Pewnie jedynym efektem upublicznienia nagrania będzie bura w domu rzecznika, za to jak się zabawia w delegacji.

Takie podkablowanie jest zaprzeczeniem męskiej solidarności. Zwyczajnie nie uchodzi.


Ryszard Makowski


Zainteresował Cię artykuł? Znajdź nas na Facebooku!

Autor bloga

Makowski-Ryszard

Ryszard Makowski

Satyryk. Kabaret OT.TO, Kabaret „Pod Egidą”. Niegdyś felietonista „Uważam Rze”, obecnie "wSieci". Autorskie płyty - „Pęc ze śmiechu” i „Na ochotnika do psychiatryka”.

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook