Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Polowanie na czarownice w spółkach Skarbu Państwa

20.09.2016

Spółki Skarbu Państwa wzbudzają emocje z prostego powodu. Tam są pieniądze.

Maciek Rybiński w kabarecie „Pod Egidą” opowiadał  dowcip: „Platforma znalazła ogromny skarb. Jest to Skarb Państwa”. Tak jak poprzednia ekipa doiła nasze wspólne pieniądze, to chyba nie ma precedensu w cywilizowanym świecie. Apanaże idące w miliony rocznie i astronomiczne odprawy wypłacane pod pozorem zakazu zatrudnienia u konkurencji. Praca tylko dla swoich, to była norma. Teraz komedianci z opozycji, wyszukują, kto z PiS lub zwolenników tej partii trafił do zarządów Spółek Skarbu Państwa i tropią powiązania z politykami. Sporządzają nawet jakieś listy „Misiewiczów”


Kompletny brak przyzwoitości to godło PO, ale po co się tak ośmieszać do inmetu. 
I tutaj jest sprawdzian dla PiS czy dadzą się tymi prymitywnymi metodami ustawić w defensywie?


Oczywistym jest, że po latach wytykania peowsko – peselowskiego skoku na państwowe posady, powielanie tamtych praktyk wygląda niedobrze. A dobra zmiana nie może wyglądać niedobrze albo tak sobie. Musi wyglądać dobrze. Jak jednak przejąć państwo i odpowiadać za jego kondycje bez swoich ludzi na newralgicznych stanowiskach. Musi to być ktoś pewny i sprawdzony, a nie jakiś zakamuflowany zwolennik KOD czy Nowoczesnej,  dyskretnie wkładający patyk w szprychy albo gotowy sprzedawać wiadomości o stanie spółki. 


Kadry, to jest warunek sine qua non, nadzorowania gospodarki. 


Tutaj trzeba  jasno zdefiniować, co to jest nepotyzm? 


Z tym zjawiskiem mamy do czynienia, gdy zatrudniamy znajomego lub kogoś z rodziny, tylko i wyłącznie dlatego, że jest naszym znajomym lub jest  z nami spokrewniony. Jeśli to jest jedyne i podstawowe kryterium, wtedy jest to oczywiście zjawisko naganne. Ale jeśli mamy znajomego lub kogoś w rodzinie, nawet bliskiej i wiemy, że ma odpowiednie kwalifikacje, umiejętności i wykształcenie, a nie zatrudnimy go tylko dlatego, bo to będzie źle wyglądało i wywoływało ataki, tych, którzy wcale nam dobrze nie życzą,  to wpadamy w pułapkę bezsensu.


Podstawowym kryterium powinno być  przydatność danej osoby, by spółka, firma czy ministerstwo działało dobrze. 


Atak na nowozatrudnionych w spółkach Skarbu Państwa, jest łatwym atakiem politycznym. Wiadomo są tam wysokie apanaże, a one zawsze poruszają umysły. Pomimo zmniejszenia ich o połowę przez odchodzącego ministra i tak stanowią łakomy kąsek. To  wzbudza emocje i łatwo grać na tej nucie. Gdyby to był posadki za 1900 brutto, pewnie nikt nie toczyłby o nie żadnych bojów. Obecnie wygląda na to, że jedna frakcja PiS, wysunęła się na czoło  w obsadzaniu intratnych stanowisk i inni poczuli się wykiwani. Założenie, że w PiS są same bezinteresowne Anioły, byłoby oznaką dalece idącego naiwniactwa. Tam gdzie w rachubę wchodzą pieniądze i władza, objawiają się różne, nie zawsze pozytywne cechy charakteru. Często tak się składa, że ktoś, kto zostanie dyrektorem albo prezesem, przestaje odbierać telefony, od niedawnych dobrych znajomych, którzy mogliby na coś oczekiwać. Rodzą się różne, często uzasadnione  frustracje, tych którzy zostali pominięci i pozostawieni sami sobie, a latami wspierali prawicę. Trzeba też pamiętać, że w ludzie pisowkim jest poczucie krzywdy. W czasów rządów PO – PSL nagminne były przypadki utraty pracy za poglądy i nie można się dziwić, że wiele osób teraz oczekuje jakieś rekompensaty. 


CBA ma przeprowadzić audyt w 66 spółkach Skarbu Państwa. Na razie zajęło się pięcioma największymi i trąbią o tym środki przekazu.  Tym razem będzie już tropić swoich, czyli tych z nadania PiS. A wiadomo jak prezes wskazał na nieprawidłowości, a ponad to odwołano Ministra Skarbu, to wyniki muszą być. 


Z jednej strony to dobrze, że PiS pokazuje, że najważniejsze są zasady i nawet jak naruszają je nasi to będziemy to wypalać gorącym żelazem. Jednak takie operacje dotyczące spółek Skarbu Państwa, których jakimś tam kapitałem jest wiarygodność, powinno się przeprowadzać, bez nadawania temu atmosfery z filmu sensacyjnego. 
Rok to dobry moment, żeby ocenić przydatność pewnych osób, ale można to zrobić równie skutecznie w ciszy gabinetów, a nie na arenie dla żadnej sensacji publiczności, przy kociej muzyce wspierającej opozycję orkiestry medialnej.

Autor bloga

Makowski-Ryszard

Ryszard Makowski

Satyryk. Kabaret OT.TO, Kabaret „Pod Egidą”. Niegdyś felietonista „Uważam Rze”, obecnie "wSieci". Autorskie płyty - „Pęc ze śmiechu” i „Na ochotnika do psychiatryka”.

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook