Jedynie prawda jest ciekawa

Policja bije posła

30.10.2013

W dobie powszechnej inwigilacji, nie znamy prawdziwego przebiegu wydarzeń. Jest słowo przeciwko słowu, dwie wersje i domniemania. To jest norma w naszej III RP.

Spory rozstrzygnąłby zapis monitoringu, ale z bardzo ważnych powodów policja zwleka z jego ujawnieniem. Ponoć materiał jest za długi. To co, policja awanturującego się (w tym przypadku załóżmy) osobnika obezwładnia przez godzinę. A nawet jak, to pewnie rzesze widzów chętnie by zobaczyły w akcji  funkcjonariuszy,  utrzymywanych  z ich podatków.

Ostatnio hitem Internetu była brawurowa próba zatrzymania kierowcy przez policję z Bytowa.

https://www.youtube.com/watch?v=eduZT3VvR38

Film z ulicy Mazowieckiej, pewnie też by spotkał się z ogromnym zainteresowaniem internautów.

A tak w mediach krążą dwie sprzeczne  wersje wydarzeń. Policja twierdzi, że pijany i agresywny obywatel rzucił się o czwartej nad ranem na patrol i mundur podarł funkcjonariuszowi. I jest wersja poszkodowanego posła RP, że został przez policję sponiewierany, pobity i potraktowany gazem.

Nawet dając wiarę policji, że miała do czynienia z nadpobudzonym, niesfornym osobnikiem, nasuwa się pytanie o metody obezwładniania. Poseł oznajmił na konferencji, że był kopany  po twarzy, w krocze, że klękano na nim i odniósł inne obrażenia.

Teoretycznie każdemu może się zdarzyć, że przedawkuje napoje rozweselające i mu trochę fantazja odbije. Policja jest po to, by pilnować porządku w sposób cywilizowany. Sprać mogą byle chuligani, a rolę stróżów prawa należy powierzać odpowiednio  przeszkolonym kadrom.

Sprawa nie jest jednoznaczna. Wstawiony poseł o czwartej nad ranem w centrum Warszawy, ojciec czwórki dzieci, świętujący wiadomość o piątym, które ma przyjść na świat, nie wygląda dobrze. Przecież wystarczy z kolegami poświętować do 23:00 i wrócić komunikacją miejską spokojnie do domu. Z drugiej strony każdy kto był w  knajpie, wie, że może się  przeciągnąć.

Ciekawe jest to, że przyjechały cztery radiowozy i nie wylegitymowano posła. Trudno też dawać wiarę, że ktoś będący w tak poważnej opresji jak pan poseł, nie próbowałby się zasłaniać immunitetem. Ponoć dopiero w izbie wytrzeźwień policji udało się ustalić  kto zacz.

Czymś nieprzyzwoitym jest kpiarski ton, podczas relacji  w tevaenowskich „Faktach” i TVN24.

Szydera zamiast prawdy, ma ostatnio  wzięcie w tej stacji.

Ryszard Makowski

Autor bloga

Makowski-Ryszard

Ryszard Makowski

Satyryk. Kabaret OT.TO, Kabaret „Pod Egidą”. Niegdyś felietonista „Uważam Rze”, obecnie "wSieci". Autorskie płyty - „Pęc ze śmiechu” i „Na ochotnika do psychiatryka”.

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook