Jedynie prawda jest ciekawa

Podskakiwane tańce koalicyjne

25.04.2013

Wygląda na to, że zatrzymanie przez CBA, marszałka województwa podkarpackiego z PSL, scementowało koalicję rządzącą.

Mamy obecnie do czynienia ze specyficzną „wirówką nonsensu”, z której mniej wnikliwy obserwator sceny politycznej nie jest w stanie wyciągnąć logicznych wniosków. Zrobiło się zamieszanie z Jamal 2, kiedy to okazało się, że premier polskiego rządu nie ma zielonego pojęcia co się dzieje w strategicznym sektorze energetycznym i przed dziennikarzami w Sejmie otwarcie mówił, że nie wie. Po prostu nie wie. Nie wie, że przez Polskę ma pójść nowa rura z gazem z Rosji, omijająca Ukrainę i podpisano już porozumienie, które potem ktoś przemianował na „memorandum”. Może bardziej poetycko, by było „preludium”, ale „memorandum” też światowo. W tym czasie z Petersburga wraca wicepremier i minister gospodarki, z koalicyjnego PSL i podczas nocnej konferencji na lotnisku, zgrabnie zasłania się tajemnicą gazową, ale za to przez czterdzieści minut.
Widać, że ktoś włączył program „wirowanie”, ale o co to chodzi? Tym bardziej, że dyskretnym animatorem tego włączenia wydaje się być serdeczny przyjaciel naszych władz najwyższych, prezydent Rosji.
Szachu machu, szachu machu coś tam się dzieje i nagle wicepremier i minister gospodarki, w wywiadzie oświadcza, „nie zamierzam być malowanym wicepremierem” i dodaje, że jak jego pomysły nie będą realizowane to odejdzie z rządu. Ostro. Powodem frustracji, jest odwołanie przez premiera ministra skarbu, bez zasięgnięcia jego wicepremierowskiej opinii. O tej dymisji drugi po premierze w rządzie dowiaduje się z prasy.
Nic dziwnego, że musi zająć stanowisko i pokazać się jako wybitny mąż stanu, a nie taki tam leć (do Petersburga), pozamiataj (po tym memorandum).
I pokazuje się. Razem z premierem urządzają konferencje prasową. Jest pięknie. Zgoda, zgoda, zgoda. Sielanka. W zasadzie nic takiego się nie stało.
Mniej więcej w tym samym czasie media z lubością nagłaśniają aresztowanie marszałka województwa podkarpackiego. Przypadkowo całkiem z PSL. Ma siedem zarzutów.
Ponoć przyjął korzyści na kilkadziesiąt tysięcy złotych, opłacono mu urlop zagraniczny, zaspakajał też w sposób korupcyjny swoje potrzeby seksualne. Ponad to powoływał się, że może coś załatwić.
Widać, że to jakaś kompletna korupcyjna płotka.
I tu człowiek daje się ponieść „wirówce nonsensu”. Aresztowali go by dać konkretny sygnał ludowcom.
Nie, no to przecież niemożliwe. Żyjemy przecież w państwie prawa.
Właśnie sąd podtrzymał wyrok, jaki dostał były szef Urzędu Ochrony Państwa, za bezpodstawne zatrzymanie w 2002 roku prezesa Orlenu. Rok w zawieszeniu na trzy lata.
Jeden z posłów PSL nie ustępuje. Mówi o zmęczeniu w koalicji.
Żeby on wiedział jak obywatele są tą koalicją zmęczeni.

Autor bloga

Makowski-Ryszard

Ryszard Makowski

Satyryk. Kabaret OT.TO, Kabaret „Pod Egidą”. Niegdyś felietonista „Uważam Rze”, obecnie "wSieci". Autorskie płyty - „Pęc ze śmiechu” i „Na ochotnika do psychiatryka”.

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook