Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Pamiętajmy o ludowcach

18.04.2013

Ich wkład w cały ten nasz bałagan jest niebagatelny. Dla stołków zawsze staną murem za władzą, choćby ta była najbardziej szkodliwa dla Polski.

Gdy Sejm głosował nad odwołaniem ministra transportu, trzech posłów PSL poparło opozycję i wcisnęło przyciski na tak.

Jeden z nich zrobił to ponoć niechcący, więc jego odwaga jest usprawiedliwiona. Dwóch działało jednak z premedytacją. Zebrali się w sobie i zagłosowali na chłopski rozum. Dostali za to taką burę od przewodniczącego swego klubu, że poszło im w pięty na ruski miesiąc. Odszczekali to głosowanie pisemnie i zapewniali, że nigdy więcej takich fanaberii nie będą uskuteczniać.

Świat powrócił do normy i koalicja trzymająca władzę ma się dobrze. Gorzej mają się drogi i koleje w Polsce. Dla władzy, w tym dla PSL, nie ma to większego znaczenia. Gdyby miało, nie broniłaby z szyderczą ostentacyjnością kolejnego ministra. Poprzednika obecnego szefa od transportu próbowano odwołać trzykrotnie. Za pierwszym razem, gdy bezwzględna większość utrzymała przedstawiciela PO na stołku, rozegrała się słynna scena - z ław poselskich ruszyły dwie posłanki Platformy z bukietem kwiatów. Owacja, wzruszenie, tryumf.

Tenże uratowany minister (de facto przez PSL), tak świetnie nadzorował budowę autostrad na Euro 2012, że żadnej nie udało się skończyć. Firmy przy nich pracujące zbankrutowały, nawet Chińczycy uciekli. W ostatniej chwili jakiś geniusz wynalazł "przejezdność". I znowu sukces.

W międzyczasie udało się wybudować lotnisko bez pasa startowego. Winnych oczywiście nie ma. Marszałek Województwa Mazowieckiego, zresztą też z PSL, stwierdził, że to nie on mieszał beton. Nie musiał składać żadnych pisemnych wyjaśnień kierownictwu swojej partii.

Partactwo jest w porządku.

Odwoływanie partaczy już nie.

Obserwując wyczyny dwóch kolejnych prezesów z PSL na stanowiskach wicepremierów i ministrów gospodarki, warto zwrócić uwagę na te szare eminencje naszej beznadziei.

PSL działa tak jakby była w opozycji do samej siebie. Puszczają oko do elektoratu – My też się z tym nie zgadzamy, też wiemy... rozumiemy... "Jakby co to jest posag Lusi..."

Jednak dla stołków zawsze staną murem za władzą, choćby ta była najbardziej szkodliwa dla Polski.

Pamiętajmy o ludowcach. Ich wkład w cały ten nasz bałagan jest niebagatelny.


Ryszard Makowski

Autor bloga

Makowski-Ryszard

Ryszard Makowski

Satyryk. Kabaret OT.TO, Kabaret „Pod Egidą”. Niegdyś felietonista „Uważam Rze”, obecnie "wSieci". Autorskie płyty - „Pęc ze śmiechu” i „Na ochotnika do psychiatryka”.

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook