Jedynie prawda jest ciekawa

Niszczarka do ludzi

21.06.2012

Gdy człowiek rozejrzy się po otaczającej nas rzeczywistości, to ciarki hulają bez ograniczeń po całym organizmie.

Karierę zrobiło stwierdzenie – W III RP straciliśmy więcej generałów niż w czasie wojny.

Innych ofiar też przybywa i przybywa.  Co najbardziej przerażające w naszym codziennym  thrillerze - władze jakby w ogóle tego nie zauważały. Dziwaczne przypadki mające miejsce w państwie przez nich zarządzanym (bo nie rządzonym), zupełnie ich nie interesują. Coś się stało? Naprawdę? Była katastrofa lotnicza i zginął prezydent? Ktoś się zastrzelił?   Najważniejsze persony  wychuchane, wydmuchane, dbają o uśmiechnięty wizerunek. Pokazują się w sytuacjach sympatycznych, wzbudzających pozytywne skojarzenia. Helikopterem się przelecą nad przejezdnością, żeby tylko emanującą z ich oczu  troskę gospodarską utrwalić w świadomości ogółu. A co jest jeszcze bardziej straszne,  ogół jakby ten cały teatr cieni zaakceptował. A to „seryjny samobójca”, a to wypadek samochodowy, a to w tańcu ktoś nagle się potknie i więcej nie wstanie. No trudno.

Dziwna epidemia eliminująca tych co za dużo wiedzą albo są niewygodni,  zbiera żniwo i wcale nie wygasa. Co więcej państwo i jego instytucje, zajmują się zacieraniem śladów. Jakby cały aparat współpracował z domniemanymi zbrodniarzami. Generał od GROM – u ginie w sobotę, w dniu ważnego meczu piłkarskiego.  Od razu wygląda to na zbieg okoliczności. Media bez sensu zwane mainstreamowymi ferują  werdykt bez zbędnej zwłoki - samobójstwo. Nie było nawet sekcji zwłok, nie rozpoczęło się śledztwo, ale już w eter idzie jedynie słuszna wersja. Dowody są takie, że nie żyje, a obok leżał pistolet. Potem pojawiają się  jeszcze bardziej przekonujące dowody. Zapis monitoringu. Bardzo zresztą interesującego monitoringu, który nie monitoruje miejsca zdarzenia. A ludzie to kupią. Tu już można iść na rympał. Można zakończyć śledztwo w sprawie śmierci innego generała, szefa Policji, wręcz kuriozalną historią, o złodziejach samochodu, którzy postanowili zabić w pięciu, by wejść w posiadanie  używanego samochodu marnej marki. Rozgrywa się wokół nas cyniczna szekspiriada. Jakby czuwał nad tym wszystkim wszechwładny psychopatyczny umysł. Ten nasz skok cywilizacyjny, coraz bardziej przypomina skok w przepaść.

Autor bloga

Makowski-Ryszard

Ryszard Makowski

Satyryk. Kabaret OT.TO, Kabaret „Pod Egidą”. Niegdyś felietonista „Uważam Rze”, obecnie "wSieci". Autorskie płyty - „Pęc ze śmiechu” i „Na ochotnika do psychiatryka”.

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook