Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Najgłupsza promocja wszechczasów

11.11.2016

Lidl wymyślił promocję „Sprytnie i tanio”, która dawała możliwość zwrotu pieniędzy za towar po okazaniu opakowania. Teraz są pretensje do klientów, a ogólniej do tych okropnych Polaków.


Lidl postanowił rozreklamować produkty, które sam wytwarza i ktoś wymyślił, że trzeba zrobić  promocję umożliwiającą  w przypadku małej satysfakcji z jego jakości, oddanie go i otrzymanie z powrotem zapłaconej kwoty. Akcja miała trwać od 27 października do 30 listopada, ale już 8 listopada trzeba było ją przerwać, bo sieć supermarketów ponosiła ogromne straty.

Zamieszanie spowodował niedopracowany regulamin. Nie dość, że język dziwaczny „zwrot uiszczonej ceny”, to jeszcze wynikało z niego, że można przynieść samo opakowanie i wycofać pieniądze.

Punkt 5. Za zwrócony produkt marki Lidl Klient otrzymuje zwrot uiszczonej przez niego ceny. 

Punkt 6. Dokonując zwrotu produktu marki Lidl Klient zobowiązany jest przedstawić: II. Opakowanie zwracanego produktu marki Lidl, przy czym jego zawartość może być w stanie nienaruszonym lub częściowo zużytym, bądź zużytym”

Czemu więc, nie zużyć zawartości opakowania i wrócić do sklepu, by podzielić się z obsługą negatywną opinią o produkcie i poprosić o swoje źle zainwestowane pieniądze. Szkoda z takiej gratki nie skorzystać? Jesteśmy narodem dosyć przedsiębiorczym, jest okazja, tym bardziej zaproponowana przez wybitnych fachowców od marketingu to, dlaczego robić im przykrość i nie włączyć się w taka fajną zabawę.

Niektórzy asygnowali na zakupy i tysiąc złotych, szli do domu, „testowali” towar i następnego dnia zjawiali się z pustymi opakowaniami przy kasie.

Inni inwestowali paręset złotych i już na parkingu dochodzili do wniosku, że należy jednak zwrócić te pieniądze, oczywiście zatrzymując zawartość. Ponoć były przypadki wielokrotnych kursów półka sklepowa – bagażnik. 

Jest oczywiste, że zamiast promocji, zaczęliśmy mieć do czynienia z rozdawnictwem. Gdyby ono trwało do 30 listopada, tym bardziej rozszerzone o nowych chętnych, którzy dopiero dowiedzieli się tych fantastycznych możliwościach darmowego zaopatrzenia się, straty sieci Lidl mogłyby być horrendalne. Dlatego zdecydowano się na interwencję i promocję przerwano.

Wiadomo, że  statystycznie ludzie skuszeni możliwością zwrotu, coś kupią, a potem większość machnie ręką, co będą chodził jeszcze raz, po tych parę gorszy.

Nie tym razem. Teraz opłacało się na tyle iść ponownie, że stało się ruchem masowym.

Przeważnie regulaminy pisane drobnym maczkiem były niekorzystne dla klienta, a tutaj niespodziewanie zetknęliśmy się z sytuacją zupełnie odwrotną. Może z okazji zbliżającej się gwiazdki, decydenci Lidla postanowili się podszyć pod Świętych Mikołajów.

Lidl się ewidentnie podłożył.

Ale przecież tak sprawy nie można zostawić. Winni muszą być. I kto się najlepiej nadaje by go obarczyć, za wpadkę macherów od sprzedaży. Ano konsumentów, ze szczególnym zwróceniem uwagi, że to Polacy.

Warto zacytować fragment artykułu z Gazeta.pl

„Pod tekstami na ten temat użytkownicy Gazeta.pl zostawili setki komentarzy. Przeważały słowa potępienia dla Polaków, którzy nadużyli zasad promocji.

Chamstwo wyraźnie pokazało, że nie zasługuje na żadną promocję. Żenada i przestroga dla tych, którzy liczą na uczciwych klientów. Nowa klasa!!!

Przykro o tym pisać, ale jeszcze pokutuje mentalność z komuny rodem. Myślałem, że to już za nami. :/

Wstyd Polacy WSTYD”

Dla równowagi zauważono ma się rozumieć rzecz oczywistą: „Zwykle to wielkie firmy wykorzystują Polaków, a raz Polacy wykorzystali wielką firmę”

Uwagę zwraca natomiast nagminne stosowanie formuły: „Polacy”.  Nie klienci, nie konsumenci, nie nabywcy, tylko Polacy. W domyśle, ci źli, niewybrednie przebiegli Polacy.

Fajne mamy media, które pedagogikę wstydu, zastosują nawet wtedy, gdy raczej należałoby wyszydzić głupotę. 

W tym przypadku można nawet mówić o niemieckiej głupocie.

Autor bloga

Makowski-Ryszard

Ryszard Makowski

Satyryk. Kabaret OT.TO, Kabaret „Pod Egidą”. Niegdyś felietonista „Uważam Rze”, obecnie "wSieci". Autorskie płyty - „Pęc ze śmiechu” i „Na ochotnika do psychiatryka”.

CSSIfotoMINI122016

Czas Stefczyka 138/2016

PDF (4,14 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook