Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Mowa miłości

17.12.2012

Ostatnio furorę robi „mowa nienawiści”. To znaczy kampania, żeby jej nie było, bo jak ktoś będzie się nią posługiwał to władza się z nim rozprawi.

Platforma zaczęła swoje rządy pod hasłem miłości. Jak hipisi kochali wszystkich, a już przede wszystkim obywatel był na celu amorów. I to na poważnie. Nie można było z tego żartować, czy robić podśmiechujki.  Jak się komuś chciało naigrawać i wyśpiewywać piosenki choćby typu „Platforma cię kocha”, mógł mieć kłopoty, na przykład wyrzucenie z pracy i ostracyzm w pro mediach (autopsja). 

Zresztą w ramach tej polityki pozbawiano stanowisk w urzędach wszystkich podejrzanych o pisowatość do trzeciego pokolenia włącznie. No miłość miłością, ale są pewne granice.

Największym osiągnięciem doktryny miłosnej było wprowadzenie do obiegu publicznego języka usprawiedliwiającego wszelkie łobuzerstwo, byle skopywał opozycję. Usłużni dziennikarze czy artyści to wiadomo, rzucili się ochoczo jak zwykle. Całkowitym nowum  jest  obecność w kancelarii premiera speców od flekowania choćby świętej pamięci prezydenta. Urządzono wyścig kto ładniej i lepiej przywali. Żadnych ograniczeń.

Potem ktoś nieuprzejmy  nazwał to nawet „przemysłem pogardy”. Oj brzydko tak wytykać.

Polityka miłości święci ogromne tryumfy. Z miłości do „Solidarności” zamknięto stocznie, z miłości do emerytów podniesiono wiek emerytalny, z miłości do piłki nożnej zrobiono z kibiców godnych cel więziennych i kar finansowych „kiboli”,  z miłości do narodu urządza się prowokacje na 11 listopada, i strzela z broni gładkolufowej do tych, którzy akurat wzięli biało – czerwone flagi. Ostatnio w ramach tejże samej  miłości rozbito dwie czołowe, ale nie czołobitne redakcje – „Rzeczpospolitej” i „UważamRze”. 

Teraz jest kolejny pomysł, pewnie dobrze zapłacony agencji PR z pieniędzy podatników, że każdy kto skrytykuje naszych miłościwie panujących posługuje się „mową nienawiści”. To my wam tu spota dajemy i premier życzy wesołych świąt i mowę miłości promuje, a wy co…

Hola, hola już my wyłapiemy tych malkontentów, ośmielających się nie kochać władzy, oskarżymy o nienawiść i  w imię miłości tak damy do vivatu, że popamiętają ruski miesiąc.

„Platforma cię kocha” kończyła się - 

„I tylko takie powstaje pytanie
Czy to jest miłość czy molestowanie”

No ile w tym jadu. Takie coś to rzeczywiście należy napiętnować. Mowa nienawiści w najgorszym wydaniu.


Ryszard Makowski

Autor bloga

Makowski-Ryszard

Ryszard Makowski

Satyryk. Kabaret OT.TO, Kabaret „Pod Egidą”. Niegdyś felietonista „Uważam Rze”, obecnie "wSieci". Autorskie płyty - „Pęc ze śmiechu” i „Na ochotnika do psychiatryka”.

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook