Jedynie prawda jest ciekawa

Komorowski alias Jaruzelski

14.12.2014

Prezydent Komorowski popadł w „odmęty szaleństwa”. Chce jednocześnie czcić Jaruzelskiego i być męczennikiem stanu wojennego.

Każda rocznica stanu wojennego uświadamia nam jak zostaliśmy oszukani przy „Okrągłym stole”. Dla młodszego pokolenia 13 grudnia to tylko teoretyczny abstrakt, który może jest mało estetyczny,  ale obecnie bywa przedmiotem dociekań  politologów teoretyków. Dla pokolenia „Solidarności” to wyjątkowo bolesny moment. 13 grudnia był atakiem zdradzieckiej soldateski Jaruzelskiego na Polskę. Wyciągając czołgi z  koszar nie wiedzieli ilu Polaków będą musieli zamordować, a pomimo to zdecydowali się na tłamszenie silą dążeń narodu do wolności.

Związek Radziecki wtedy  się sypał, Breżniew dogorywał i można było lawirować. Jednak  sowieccy agenci desygnowani by rządzić w Polsce postanowili się wykazać i dowieść na Kremlu jacy są przydatni.

Na mszy pożegnalnej takiej antypolskiej kanalii jak Jaruzelski, pełniący obowiązki prezydenta Polski Bronisław Komorowski zhańbił majestat Rzeczypospolitej oddając  cześć komunistycznemu zbrodniarzowi.

Zresztą hierarchia  kościelna też się nie popisała celebrując mszę dla kogoś kto współpracował gorliwie z tymi, którzy stali za zamachem na Jana Pawła II. I dla kogoś kto miał na rękach krew błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki i wielu innych kapłanów zamordowanych w osiemdziesiątych latach.

Gdy w 33 rocznicę wprowadzenia stanu wojennego Bronisław Komorowski wzywa do zapalenia w oknie świeczek jest wyłącznie symbolem podstępnego zniewolenia  Polaków. Symbolem wykradzenia nam naszych haseł, naszych sztandarów.

Obowiązującym zamykaczem dyskusji, jest to że prezydent był internowany i więziony. Dzisiaj kiedy wiemy jak wielu było pseudobohaterów tamtych czasów działających na dwie strony nie robi to aż takiego wrażenia.

Zresztą widząc wybory pana Komorowskiego i te prywatne i te polityczne, a szczególnie atencję dla WSI można domniemywać, że ta jego opozycyjna działalność mogła mieć „dwa oblicza prawdy”.

Jeśli dzisiaj prezydent sumuje rocznicę stwierdzeniem: „To naprawdę bardzo fajnie, że możemy dzisiaj i anegdotą opowiadać tamten trudny czas, możemy się razem śmiać i z tych zdjęć i z tych scen. To dobrze, że widzimy to na różny sposób”

Pewnie, że dobrze. Żona Kiszczaka jest dumna z męża. A ten niby przymusowo przebadany dla szopki propagandowej wrócił już do domu, by odebrać sutą emeryturę i spokojnie spędzić święta.

Jego ofiary nie zawsze mają środki na byle jakie przetrwanie. „To bardzo fajnie”. Dobrze, że mamy prezydenta stojącego na straży tych wartości.

Autorów stanu wojennego nie udało się osadzić, ale może uda się wystawić rachunek tym, którzy tak gorliwie pilnują by zdrajcy żyli w III RP bezpiecznie i dostatnio.

Autor bloga

Makowski-Ryszard

Ryszard Makowski

Satyryk. Kabaret OT.TO, Kabaret „Pod Egidą”. Niegdyś felietonista „Uważam Rze”, obecnie "wSieci". Autorskie płyty - „Pęc ze śmiechu” i „Na ochotnika do psychiatryka”.

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook