Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Hanna Gronkiewicz-Waltz prześwietli Hannę Gronkiewicz-Waltz

09.09.2016

„L’ordre règne à Varsovie”, porządek znowu panuje w Warszawie, czyli szczyt bezczelności osiągnięty. Pani prezydent będzie dogłębnie wyjaśniać aferę, której pieczołowicie patronowała.

„Te osoby, które chcą mojej dymisji nie chcą wyjaśnienia tej sprawy” dramatyzowała osobiście Hanna Gronkiewicz –Waltz na konferencji prasowej zorganizowanej przez hersztów Platformy ku jej czci.

To naprawdę wzruszające, pani prezydent Bufetowa, nie miała zielonego pojęcia na jakich warunkach sprzedano działkę pod Pałacem Kultury. Transakcja ta elektryzowała i poruszała, ze względu na wyjątkowe miejsce i cenę wiele osób, ale nie szefową Ratusza. Co ją, tam  jakaś działka w centrum Warszawy może obchodzić. Taki drobiazg za 160 mln… Nie miała też pojęcia, że w Warszawie działają czyściciele kamienic, zmuszający ludzi w bezwzględny sposób do opuszczenia swoich mieszkań. Bo skąd mogła wiedzieć, gdy gorliwie zajmowała się tak ważnymi rzeczami jak usuwanie palących się jeszcze zniczy z Krakowskiego Przedmieścia, a przede wszystkim pochłaniał ją całodobowy alert czy nikt nie chce postawić pomnika Lecha Kaczyńskiego czy Ofiar Katastrofy Smoleńskiej. Tutaj to wręcz spalała się w działaniu. 

Na szczęście teraz pani prezydent Warszawy ruszy dziarsko do akcji. Jak ona zacznie to wszystko wyjaśniać, to sam sierżant Miziak się nie umywa. 

„Dopieroż Miziak dał wszystkim lekcję 

Jak przeprowadza się takie akcje:

Zarządził sekcję i introspekcję,

Dokumentację i ekshumację."

Generalnie to trzeba współczuć pani prezydent Bufetowej, że musi sprzątać taką stajnie Augiasza. Ale ona się nie poddaje. Powyrzucała tych nieudaczników swoich zastępców i parę osób z niższych stanowisk. Ostra babka. Nie patyczkuje się. Winni muszą być. Wiceprezydent Wojciechowski zupełnie nie potrafił się zachować. „Jeśli odwołuje się mnie w kontekście afery reprywatyzacyjnej, to to jest po prostu podłość!”, oświadczył i jeszcze utrudniał, bo nie chciał się sam podać do dymisji i trzeba było wymyślać na poczekaniu, za co go wywalamy. Postawiono na konkretne zarzuty, czyli na brak efektów w inwestycjach. Widać za mało słupków wbito w chodniki. 

Drugi zastępca, wiceprezydent Jarosław Jóźwiak zachował się elegancko, podał się do dymisji i po dżentelmeńsku złodziejską reprywatyzację jakby wziął na siebie. W zawoalowany sposób przyznał się do wszystkiego. „Muszę to przyznać, jestem pracoholikiem zakochanym w swojej pracy, pracy w której na co dzień zmienialiśmy rzeczywistość wokół nas”. To prawda zmieniali rzeczywistość pełną parą. Wyrzucano na bruk kogo się dało, pod osłoną mafii prawniczej. 

Na szczęście wszystko się dobrze skończyło.  Platforma utrzyma władzę, pani prezydent nie poniesie większych konsekwencji, a ci co zyskali nie stracą. Co więcej zyska Warszawa. Nowego wiceprezydenta mianowanego przez Grzegorza Schetynę, reklamowano tym, że jest spoza Warszawy. No co za walor niebywały. 

Heca reprywatyzacyjna wywołana przez „Miasto jest nasze”, w zasadzie pomogła pani prezydent utrzymać fotel. Bomba reprywatyzacyjna, która powinna wysadzić Ratusz w powietrze została najwyraźniej rozbrojona. To że wszyscy widzą karnawał grandy, okradzenie wielu osób w biały dzień, a co gorsze brutalnie pozbawianie mieszkań, to nie takie ważne. Aferzyści w III RP mają się dobrze, bo działają w imieniu układu, który w razie czego chroni ich niezwykle skutecznie. Cała ta akcja miała zatrzymać wprowadzenie komisarza w Warszawie, który byłby z PiS. 

Najważniejsze jest to, żeby ci, którzy zawłaszczyli nieruchomości, w tym rodzina pani prezydent, niczego nie stracili. I nie stracą. Zelektryzowała wszystkich wiadomość, że pracowniczka Ministerstwa Sprawiedliwości na prywatyzacji w ciągu pięciu lat zarobiła 38 mln. Okrągła sumka. No i co tej pani można zrobić? Ano nic! Można sprawdzić jej oświadczenia majątkowe i pogrozić palcem. Ta pani jest prawnikiem, więc co, w sądzie ją skażą? Wolne żarty. 

Jej brat, adwokat przejął w Warszawie 50 nieruchomości na podstawie roszczeń.  

Przejął to przejął, kto by się tym przejmował. Ciekawe ile wpłynęło na jego konto? 

Jedno co może dziwić, to w przypadku tak ewidentnej afery, kompletna bezradność państwa. Mamy CBA, mamy ABW i Straż Pożarną, a przecież widać gołym okiem, że nikomu nic się nie stanie. Co prawda Hanna Gronkiewicz – Waltz otrzymała bolesny cios i przestał być przewodniczącą PO na Mazowszu czyli poniosła odpowiedzialność polityczną. Ale też bez przesady, wiceprzewodniczącą PO została. 

Wypowiedź Henryka Kowalczyka ministra - członka Rady Ministrów: „Nikt wobec prezydent Warszawy nie będzie stosował „rozwiązań siłowych”. Ale dymisja byłaby wyjściem najlepszym”.

A ponieważ pani prezydent o dymisji ani myśli czyli dobrze jest jak jest, bo co my możemy.

Trzeba podkreślić, że ta akcja reprywatyzacyjna to nie jest jakaś amatorszczyzna, tylko jeden z elementów wydzierania Polakom ich mienia, dlatego parasol nad nią roztoczony na pewno jest niezwykle solidny.

Autor bloga

Makowski-Ryszard

Ryszard Makowski

Satyryk. Kabaret OT.TO, Kabaret „Pod Egidą”. Niegdyś felietonista „Uważam Rze”, obecnie "wSieci". Autorskie płyty - „Pęc ze śmiechu” i „Na ochotnika do psychiatryka”.

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook