Jedynie prawda jest ciekawa

Generał wyparł się towarzyszy ateistów

30.05.2014

Nawrócenie się na łożu śmierci i przyjęcie świętych sakramentów przez generała Jaruzelskiego, musiało chyba mocno zafrapować jego czerwonych towarzyszy.

Każdy grzesznik ma prawo do połączenia się z Bogiem i nie ma co z tego drwić za bardzo, ale przypadek generała Jaruzelskiego jest dosyć specyficzny. Całe życie stał na czele formacji zwalczającej kościół.

Można przypuszczać z dużym prawdopodobieństwem, że to jego mocodawcy z Moskwy maczali palce w zamachu na Papieża Jana Pawła II. Podlegle mu służby sporządzały w stanie wojennym listę księży do zamordowania, a wyrok na błogosławionym księdzu Jerzym Popiełuszce wykonano z pełnym okrucieństwem.

Tuż przed rozpoczęciem obrad okrągłego „nieznani sprawcy” zabili trzech kapelanów: ks. Stefana Niedzielaka, ks. Stanisława Suchowolca i ks. Sylwestra Zycha.

Ich krew ma na rękach Jaruzelski. Ma na rękach krew wielu Polaków.

Można zrozumieć, że chciał się przed śmiercią uciec do Boga. Można nawet się zadumać nad losem człowieka i marnością natury  ludzkiej. Czy jednak od razu należało chować go z takimi honorami.

Czy od razu należało go tak fetować w Katedrze Wojska Polskiego. Msza z udziałem rodziny i najbliższych byłby chyba wystarczający dla całkiem niedawno reaktywowanego katolika z dosyć zaszarganą przeszłością.

Ta uroczystość połączyła Polaków . Zniesmaczyła zarówno wierzących i jak ateistów.

Szczególnie w trudnej sytuacji znaleźli się jego partyjni towarzysze, cały czas aktywnie wojujący  z Kościołem Katolickim.

A co więcej taki Kiszczak, Miller czy Kwaśniewski, apologeci generała, mogą mieć teraz zagwozdkę  - nawracać się czy nie nawracać.

Należy się modlić, żeby generał na Sądzie Bożym nie pokazywał z przyzwyczajenia zaświadczeń lekarskich, że nie może stawać przed żadnym sądem.

Tempo w jakim jest wybielany co tu dużo mówić wygląda  imponująco. Kościół ramię w ramię z władzami III RP, w tym byłymi prezydentami i obecnym na czele, wydają Jaruzelskiemu świadectwo nieskazitelności, a wręcz  świętości.

Miejmy nadzieję, że nie doczekamy kanonizacji Jaruzelskiego. 

Ryszard Makowski 


Autor bloga

Makowski-Ryszard

Ryszard Makowski

Satyryk. Kabaret OT.TO, Kabaret „Pod Egidą”. Niegdyś felietonista „Uważam Rze”, obecnie "wSieci". Autorskie płyty - „Pęc ze śmiechu” i „Na ochotnika do psychiatryka”.

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook