Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Europa im. Machiavellego

31.08.2014

Tusk zapowiadał gremialny powrót Polaków z emigracji, a teraz sam stanął na czele tych co wieją za granicę jak tylko mogą.

Kariera Donalda Tuska jest imponująca. Z tym trudno polemizować. Od billboardowego prezydenta w 2005 r. do przewodniczącego Rady Europejskiej. Radość i perlisty śmiech zapanował na brukselskich salonach. Na naszych salonach też zwiększyło się spożycie szampana, markowych win, kawioru, ośmiorniczek… pewnie i cygara palono. Chyba nie kubańskie bo za nimi nasz obecnie najwybitniejszy Europejczyk nie przepada, wiec byłoby swoistym faux pas w takim momencie ćmić coś niestosownego.

Tradycyjnie ten nasz naród to nigdy nie potrafi się cieszyć. Taki sukces, a wielu to kontestuje, przeciera oczy i się zastanawia czy europejskość to normalność. Jeszcze rozważają: jak to się dzieje, że ktoś, kto swoją tandetną osobowość obnażył  wielokrotnie, jest wynoszony na taki piedestał.

Nie chcą baranki zrozumieć, że Tusk jest „zręcznym politykiem”. Świetnie kłamie, kamufluje się jako sympatyczny i lekko zagubiony, jednocześnie wysyłając obmierzłych ujadaczy marki „Niesioł”, żeby jad sączyli w jego imieniu. Potrafi rozprowadzać tych, których wyniósł w swej łaskawości i skopać ich efektownie w świetle kamer. Potrafi unikać jakiekolwiek odpowiedzialności za swoje niecne czyny. Co więcej gwarantuje bezkarność swoim pomagierom, a nawet winduje ich na najwyższe stanowiska w państwie. Kradnijcie, bawcie się i przetracajcie budżetowe pieniądze, zawłaszczajcie państwo gdzie się da, ja was cichaczem wspieram. To z pewnością jest „zręczność”.

Tu jednak pewna granica „zręczności” została przekroczona. Tą granicą jest zamach w Smoleńsku. „Żółwik” z Putinem i oddanie śledztwa Rosjanom w momencie, gdy ginie w niejasnych okolicznościach prezydent Polski i prawie stu znaczących obywateli, wydawałoby się, że nie mogą być ot tak zepchnięte na boczny tor jak „włamanie do garażu na Mokotowie”.

A jednak mogą i to w ramach porządku europejskiego. W ramach tej wspaniałej cywilizacji, której gwarantem mają być zachodni przywódcy. Jeśli oni nie wiedzą co się stało w Smoleńsku to nie nadają się by rządzić Europą. Gorsze jest to że wiedzą i cynicznie udają, że to nie istotna sprawa.

Po co o tym w kółko trąbić. To już historia, a my europejscy demiurgowie musimy iść dalej. Musimy się cwasić, brylować na rautach, opływać w dostatek, rozdawać stołki w licznych pasożytniczych instytucjach w Brukseli i Strasburgu. Musimy być „zręczni”.

Premier Tusk został nagrodzony za dopilnowanie wszystkich niemieckich interesów w naszym kraju. Musiał być gorliwym wykonawcą poleceń Berlina, zresztą wcześniej nagradzanym niemieckimi tytułami, jeśli z rąk samej kanclerz Merkel otrzymał nominację.


Co więcej, ci którzy liczą, że odsunie się od spraw krajowych są w błędzie. Dopiero teraz będzie mógł wspierać swoim „zręcznym” europejskim autorytetem Platformę  i jej kandydatów we wszelkich wyborach.

Obsadzenie Tuska, człowieka sterowalnego i potulnego obcym mocarstwom na przewodniczącego Rady Europejskiej jest wyraźnym sygnałem, że Niemcy sobie żadnych zmian w Polsce nie życzą i gwarantują bezkarność swoim ludziom, co by nie robili, byle pilnowali jak były rzecznik rządu, zausznik premiera, willi Niemca.

Ta nominacja jest dla Polski judaszowym pocałunkiem. Tusk został przewodniczącym Rady Europejskiej w imieniu Niemiec, a nie Polski.

Macie błyskotkę zamiast baz NATO.

Patrząc na współczesną Europę jawi się sentencja Niccolò Machiavellego.

„Chcę iść do piekła, nie do nieba. W piekle będę miał towarzystwo papieży, królów i książąt, a w niebie są sami żebracy, mnisi, pustelnicy i apostołowie.”

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku! 


Ryszard Makowski

Autor bloga

Makowski-Ryszard

Ryszard Makowski

Satyryk. Kabaret OT.TO, Kabaret „Pod Egidą”. Niegdyś felietonista „Uważam Rze”, obecnie "wSieci". Autorskie płyty - „Pęc ze śmiechu” i „Na ochotnika do psychiatryka”.

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook