Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Dyplomaci na Nobla

23.02.2014

Według standardów Unii Ukraińcy powinni układać się z ludobójcą. Nasz minister spraw zagranicznych, jako wysłannik struktur europejskich nawet ich straszył: podpisujcie bo będziecie martwi! Majdan miał inne zdanie.

Wspólna dyplomacja Unii Europejskiej nie istnieje. Gdy doszło do krwawych zamieszek w Kijowie,  coś trzeba było zrobić, no to coś zrobiono. Wysłano trzech ministrów spraw zagranicznych:  Niemca, Francuza i Polaka? Czemu nie Greka, Hiszpana, Anglika?

Przedstawiciele Unii pojechali debatować z prezydentem Wiktorem Janukowyczem i wynegocjowali porozumienie pomiędzy nim i opozycją. Wszystko wyglądało tak jakby ich celem było wsparcie prezydenta Ukrainy. Na równi postawiono tych którzy wydawali rozkaz  mordowania niewinnych ludzi, z tymi do których strzelali snajperzy.

Pakt ten przewidywał wybory prezydenckie w grudniu, czyli de facto legitymizował rządy Janukowycza. Co więcej ponoć wysłannicy Europy zagwarantowali  Janukowyczowi bezpieczeństwo.

Teraz niestety są wszędobylskie kamery i mikrofony, więc wychwycono emocjonalną wypowiedź naszego ministra spraw zagranicznych do opozycjonistów: „Jeśli nie poprzecie tego, będziecie mieli stan wojenny, wojsko. Wszyscy będziecie martwi!”

W Polsce zapanowała euforia. Jakie to wspaniałe słowa, jak wpłynął na przebieg wydarzeń! Sam prezydent był zachwycony. Jeden z europosłów  PO postulował, by Nobla już szykować dla naszego wysłannika do Kijowa, a nawet niechętni rządowi tzw. prawicowi publicyści zaczęli cmokać, na Twitterze i w artykułach, że osiągnął duży sukces.

Z pewnością wizyta „trzech króli” z Unii przejdzie do historii dyplomacji jako jedna z najbardziej nietrafionych misji. Za pomocą Janukowycza tak naprawdę rozmawiali z Moskwą. Co więcej, w zasadzie bardziej reprezentowali interesy rosyjskie, niż protestujących na Majdanie. Słowa ministra Radosława Sikorskiego straszącego opozycję śmiercią staną się przysłowiowe. Tylko czy będą symbolizować mądrość czy służalczość?

Ukraińcy na Majdanie odrzucili od razu ten bełkotliwy dokument, a przedstawicieli opozycji, sygnatariuszy „porozumienia”, odżegnywali od czci i wiary za podanie ręki  Janukowyczowi.

Wydarzenia potoczyły się błyskawicznie i zupełnie inaczej niż zakładał to scenariusz dyplomatów europejskich. Ich interlokutor Janukowycz uciekł w popłochu, a potem  został pozbawiony władzy przez parlament. Oczywiście można dywagować, na ile te rozmowy zapobiegły dalszemu strzelaniu do ludzi. Jednak sam fakt układania się z ludobójcą jako partnerem nie wystawia Europie świadectwa moralności.

Teraz minister spraw zagranicznych Rosji kpi sobie wręcz z Europy, wzywając żeby dopilnowała opozycji, by ta postępowała zgodnie z zawartym porozumieniem.

Nasz minister spraw zagranicznych nie pierwszy raz pokazał twarz zadufanego pyszałka. „Dożynanie watahy” przebił „Podpisujcie, bo będziecie martwi”.

Ukraina obnażyła Europę i jej bezradność wobec poważnych kryzysów.

My od dawna wiemy  kto u nas rządzi dzięki ruskim serwerom. Pytanie tylko jak długo będziemy na to pozwalać.

Ryszard Makowski

Autor bloga

Makowski-Ryszard

Ryszard Makowski

Satyryk. Kabaret OT.TO, Kabaret „Pod Egidą”. Niegdyś felietonista „Uważam Rze”, obecnie "wSieci". Autorskie płyty - „Pęc ze śmiechu” i „Na ochotnika do psychiatryka”.

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook