Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Drut się zerwał i co takiego

25.01.2015

Według oficjalnej wersji dla gawiedzi: podczas kopiowania zapisu z JAK – 40 przez ekspertów a zespołu Komisji Badania Wypadków Lotniczych doszło do zerwania tzw. drutu magnetycznego.

I tej wersji należy się trzymać, a nie nieodpowiedzialnie snuć teorie spiskowe. A już wyciąganie daleko idących i jakże nieuprawnionych wniosków, że nasze państwo jest tak spenetrowane przez Rosjan, że straciliśmy zupełnie samodzielność i nawet nie mamy możliwości wyjaśnienia okoliczności śmierci prezydenta, to zwykłe awanturnictwo.

Nieszczęście się przydarzyło i tyle. Takie rzeczy się zdarzają. Jak samoloty mogą spadać, to taśma też może się zerwać. Każdy logiczny człowiek się z tym zgodzi. To bardzo nieładnie pyszczyć od razu wszem i wobec, że ordynarnie zutylizowano jedyny posiadany przez nas zapis tego co się działo 10.04.2010 na lotnisku w Smoleńsku. Takie oskarżenia są całkowicie bezpodstawne. Przecież chyba nikt poważny nie będzie twierdził, że powołana przez państwo polskie komisja, w której skład weszli wybitni fachowcy, mogłaby z premedytacją fałszować dowody.

Jakie miała by zresztą powody do takiego postępowania. Przecież przez te prawie pięć lat od katastrofy dołożono wszelkich starań by wyjaśnić rzetelnie jak TU – 154M zahaczył skrzydłem o brzozę i jak pijany generał wysłany przez prezydenta szalał po kokpicie, wyrywał pilotom - „de beśćiakom” stery i kazał lądować pomimo tego, że byli „na ścieżce i na kursie”.

Co więcej powołano specjalną komórkę przyrządową ( taką znaczy się przy rządzie). I gdy się widzi sympatyczną fizjonomię jej szefa Macieja Laska to aż się śpiewać chce. „Czy te oczy mogą kłamać?” co prawda, ale to w sumie ładna piosenka.

Poza tym co najważniejsze. Mamy wolne media? Ano mamy. Jeśli one nie poruszają tematu zerwanego drutu magnetycznego w jedynym wiarygodnym dowodzie jaki był w naszych rękach, jeśli one nie grzmią, że to zdrada i takie tam, to znaczy, że ta sprawa nie jest w ogóle ważna nagłaśniania.

Co więcej za mało jest pochwał. Ostatecznie zaplanowanie i zmaterializowanie tej „katastrofy”, a przede wszystkim „światłe” wytłumaczenie jej przyczyn, wymaga speców z najwyższej półki. I tacy się tym zajmują. Krajowi i zagraniczni.

Poza tym nie można nie zauważyć jednej istotnej rzeczy. Większość społeczeństwa ma dosyć zajmowania się Smoleńskiem, a już gadanie, że to był zamach wielu po prostu zwyczajnie irytuje i dla nich taka informacja, że się zerwał drucik jest zupełnie wystarczająca i satysfakcjonująca.

A jeśli ktoś uważa, że nasze władze maczają ręce w tuszowaniu zbrodni, to wystawia się na śmieszność. I sam się dręczy niepotrzebnie.

Trzeba być wesołym jak prezydent i cała nasza wolnościowa wierchuszka.

Autor bloga

Makowski-Ryszard

Ryszard Makowski

Satyryk. Kabaret OT.TO, Kabaret „Pod Egidą”. Niegdyś felietonista „Uważam Rze”, obecnie "wSieci". Autorskie płyty - „Pęc ze śmiechu” i „Na ochotnika do psychiatryka”.

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook