Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Czy prezydent powinien promować tabloid?

26.11.2016

Wystawienie pana prezydenta na bezpośredni kontakt z pupą znanej piosenkarki na gali tabloidu, świadczy o obniżających się standardach pracy jego kancelarii.

Doda podając tort panu prezydentowi ze sceny, odwróciła się i górowała nad głową państwa, prawie nagimi pośladkami, skrytymi mało dyskretnie koronkową materią. Internet obiegła sensacja, że piosenkarka ostentacyjnie  pokazała panu prezydentowi, przeważnie osłoniętą część ciała.

Czy Super Express mógł sobie wymarzyć lepszą promocję z okazji jubileuszu?

Można całą sytuację potraktować lekko, a nawet obracać w żart. Dyrektor Biura Prasowego Kancelarii, pan Marek Magierowski, w RMF FM skomentował to w ten sposób: „Pan prezydent stwierdził, że tort był naprawdę pyszny, ale myślę, że pani Dorota powinna ubierać się nieco cieplej, bo idą mrozy”. Dodał także: „Znamy scenariusz, ale nie wszystko da się przewidzieć. Wręczenie kawałka tortu panu prezydentowi, pani prezydentowej nie było planowane.”

No niby tak, nie wszystko da się przewidzieć, jak choćby to, że pęknie niepękająca opona w samochodzie pana prezydenta, to oczywiste. 

Podstawową kwestią jest jednak to,  czy pan prezydent powinien swoją osobą uświetniać 25 – lecie Super Expressu, będącego w segmencie niewybrednych tabloidów. To ta gazeta łamała obowiązującą media ciszę przedwyborczą i drukowała zabronione ustawą sondaże. W swojej historii tak hucznie teraz fetowanej, ma opublikowanie zdjęć ciała zastrzelonego w Iraku korespondenta TVP. Na co dzień przyciąga tanią sensacją z cyklu „zabili go i uciekł”.

Pewnie to po latach nie ma większego znaczenia, ale jednak, wydawcą  Super Expressu jest spółka Murator S.A. wchodząca w skład holdingu ZPR S.A.  Zjednoczone Przedsiębiorstwa Rozrywkowe to firma peerelowskim rodowodem.  Powstała w 1973 roku i cudownie przeszła czasy transformacji, po 1989 roku, kiedy to uprzywilejowani obywatele sprawnie uwłaszczali się na majątku narodowym.  To że działa teraz prężnie, nie ulega kwestii, ale nie każdy miał równe szansę w III RP, by wykazać się zdolnościami biznesowymi. 

Poza tym czy zaproszenie jako gwiazdę obchodów 25 – lecia tabloidu,  Dode,  nie powinno wzbudzić czujności pracowników kancelarii prezydenta? Piosenkarka znana jest z tandetnych skandali. Związana była swego czasu z koncesjonowanym satanistą Nergalem i wygłaszała niezwykłe mądrości. W jednym z wywiadów dowodziła, że "bardziej wierzy w dinozaury niż w Biblię, bo ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła". Została za to skazana na 5 tys. grzywny.

Działalność obecnego prezydenta wzbudza z pewnością szacunek. Niezwykła aktywność i zaangażowanie zarówno w Polsce jak i zagranicą. Imponuje kulturą osobistą, stosunkiem do tzw. przeciętnego obywatela, a przede wszystkim zdolnościami owacyjnymi, jakich nie miał żaden z jego poprzedników. Gdy czasem przypomni o sobie, ględzący, niestety nadal,  Bronisław Komorowski, możemy być dumni, że nastąpiła  dobra zmiana. Jednak doprowadzanie do tego, by prezydent brał udział w promocji tabloidu i w to w atmosferze prowincjonalnego skandalu, polegającego na pokazaniu czterech liter, wystawia jego współpracownikom jak najgorszą ocenę.

Nie chodzi o to by budować spiżowy wizerunek głowy państwa, ale należy unikać sytuacji, które ewidentnie uderzają w powagę urzędu. 

Przybijanie „piątki”  na trybunie Stadionu Narodowego, z jak zwykle „rozweselonym” Aleksandrem Kwaśniewskim, też do nich należy. 

Autor bloga

Makowski-Ryszard

Ryszard Makowski

Satyryk. Kabaret OT.TO, Kabaret „Pod Egidą”. Niegdyś felietonista „Uważam Rze”, obecnie "wSieci". Autorskie płyty - „Pęc ze śmiechu” i „Na ochotnika do psychiatryka”.

CSSIfotoMINI122016

Czas Stefczyka 138/2016

PDF (4,14 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook