Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Czerwone spodnie szefa KOD

28.05.2016

Wygląda na to, że obowiązkowym umundurowaniem licencjonowanych równiachów III RP są czerwone spodnie.

Kto uwodził i jeszcze uwodzi podobnym elementem garderoby? Wiadomo, Jurek Owsiak! Musi być wiecznie młody i wiarygodny dla kolejnych pokoleń, więc nie może pokazywać się na sztywno w krawacie i garniturze. Nie może być odległym wizerunkowo prezesem i właścicielem paru firm, musi być naszym Jurasem, który nosi się luźno i fajnie. Zresztą akurat trudno się czepiać czerwonych spodni. Mają wskazywać na  fantazję posiadacza tychże, i wskazują. A że służą czemuś więcej…

Podobnym kodem posłużono się strugając jedynie słuszny wzór dla zbuntowanych ostatnio niezwykle czynnie osobników o gazetowyborczych umysłowościach. Postać Mateusza Kijowskiego jaką mają mieć w pamięci, to postać jednego z nich, zwyczajnego faceta, który po porostu nie zgadza się na brak demokracji.  Ma taką strukturę szarych komórek, że tylko poczucie pełnej wolności daje mu tylko możliwość egzystowania w społeczeństwie. Obowiązująca bajka głosi, że całkiem przypadkiem stanął na czele ruchu sprzeciwu wobec dyktatury PiS, a KOD powstał, bo tysiące ludzi poczuło nagle ten sam ucisk w duszy i zagrożenie kazamatami, wyłącznie za przekonania. 

Jaki solidne  musi mieć umocowanie Mateusz Kijowski, że pomimo ewidentnie trudnych do akceptacji  przypadków z płaceniem alimentów i co tu dużo mówić, mało atrakcyjnej osobowości jeśli chodzi przestrzeń publiczną (słabo wypada w wywiadach i jako  mówca wiecowy), nieustannie ktoś go wynosi na ołtarze i kreuje na męża opatrznościowego. 

Najbardziej symptomatyczna była jego ostania wizyta w Brukseli. Tam nastąpiła już zmiana imagu. Już nie mieliśmy przypadkowego blogera, który zdobył popularność na Facebooku, mieliśmy już rasowego garniturowca na europejskich salonach. Został przyjęty przez Przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska, przez wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej Fransa Timmermansa i wiele innych znaczących osób. Jeśli chodzi o tytularne usytuowanie Mateusza Kijowskiego jako stworzyciela KOD - u, to ma mniej więcej taką rangę jak prezes Towarzystwa Hodowli Pijawek. Co albo kto,  stoi więc za  nim,  że nagle urósł to tak ważnego partnera dla możnych Europy?

Paweł Kukiz w programie „7 dzień tygodnia” w Radiu Zet, powiedział, że KOD jest finansowany przez „bankiera pochodzenia żydowskiego”. Chodzi o wielkiego gracza światowego George'a Sorosa. 
George Soros niezwykle, interesuje się naszą częścią świata. Ponoć kijowski ( zbieżność semantyczna z Kijowskim raczej przypadkowa) Majdan był jego dziełem. Premier Węgier Wiktor Orban uważa go za w dużej mierze odpowiedzialnego za kryzys imigracyjny w Europie. Chodzi o osłabienie państw narodowych i niszczenie chrześcijańskich wspólnot religijnych przez sprowadzenie islamistów, od wieków walczących z  Kościołem Katolickim. U nas George Soros jest ponoć głównym sponsorem Fundacji im. Stefana Batorego wspierającej wszelkie „nowoczesne”, najczęściej lewackie idee. 

Gdy się przyjmie, że Mateusz Kijowski jest człowiekiem tak potężnego decydenta, wtedy wszystko staje się jasne. Jego działalność jest częścią większego planu światowej finansjery i dlatego liczy się z nim nawet Donald Tusk. W tym kontekście  nie ma się, co dziwić, że traktuje go zdecydowanie lepiej niż swoich partyjnych kamratów z Platformy ślamazarnie działających w kraju. 

Na razie KOD nie spełnił pokładanych w nim nadziei. Nie udało się wyciągnąć ludzi na ulice, tak by doszło do zamieszek zagrażających porządkowi publicznemu. Manifestacje KOD są raczej groteskowe, a miasteczko namiotowe przed kancelarią premier Szydło rachityczne i mało estetyczne. Tak naprawdę powinno być usunięte, bo szpeci ważny fragment miasta akurat chętnie w okresie wakacyjnym odwiedzany przez turystów. Na jakiej zasadzie można biwakować na trawniku w centrum Warszawy w sumie nie wiadomo. 

Na razie nie udało się podważyć rządów PiS. A nawet wprost przeciwnie, taka „brzydko pachnąca” aktywność za eurosrebrniki zwiększa sondażowe notowania partii Jarosława Kaczyńskiego.

KOD jednak nie rezygnuje i nie składa broni. Wkrótce ruszy z własnymi mediami i think tankiem. 4 czerwca mają rozpocząć nadawanie internetowe radio i telewizja KOD.  Szefową tych mediów będzie Magda Jethon, była dyrektor Programu 3 Polskiego Radia. Na czele think tanku miałby stanąć znany z nienawiści do PiS  Radosław Markowski.

Odpowiednie służby powinny monitorować te działania. Jeśli mamy do czynienia, a wiele na to wskazuje, z antyrządową działalnością sterowaną spoza granic Polski, to chyba przed czymś takim powinniśmy się bronić.

Nie dajmy się zmylić czerwonym spodniom, jest to poważna ingerencja w nasze sprawy wewnętrzne. KOD nie jest efemerydą, tylko wygląda na agenturalną figurę nastawioną na obalenie legalnej władzy.

Z drugiej strony kolorowe elementy stroju, by zwrócić na siebie uwagę, nie zawsze dają w polityce pożądane efekty.  Przekonał się o tym eseldowski posiadacz żółtych i niebieskich sweterków. 

Ryszard Makowski

Autor bloga

Makowski-Ryszard

Ryszard Makowski

Satyryk. Kabaret OT.TO, Kabaret „Pod Egidą”. Niegdyś felietonista „Uważam Rze”, obecnie "wSieci". Autorskie płyty - „Pęc ze śmiechu” i „Na ochotnika do psychiatryka”.

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook