Jedynie prawda jest ciekawa

Ciach po subwencjach

18.06.2013

Pana premiera szczerze poruszyło marnotrawienie przez partie społecznych pieniędzy. Ponieważ Platforma szastała funduszami, czas ukrócić wreszcie wydatki na ochronę prezesa PiS.

Premier oczywiście nie palił cygar, nie pił wina, ani nie nosi garniturów z pieniędzy, które otrzymała jego partia z budżetu. Nie wynajmował boiska na mecze za państwowe. Tego niezmiernie uczciwego człowieka, który wcześniej nie miał pojęcia, że podlegli mu urzędnicy dopinają ustawę hazardową na cmentarzu, a jego własny syn jako Józef Bąk wystawia rachunki Amber Gold, olśniło. Koniec dotowania rozpusty z budżetu.

Bez sensu formułować pretensję, że o takich wydatkach na łonie własnej partii, sze3f ugrupowania  nie miał pojęcia. Przez cztery dni  pracy w tygodniu wszystkiego się nie ogarnie. A te sterty papierów leżących na biurku. Po harataniu w gałę należy się dobre wino i cygaro. Nie z partyjnych, o nie. Kancelaria posiada fundusz reprezentacyjny. Przecież  premier Polski nie będzie siedział o landrynkach i wodzie mineralnej.

Pan premier zawsze stał na straży publicznych wydatków. Zawsze miał dopieszczoną wizję „taniego państwa”. Wyłącznie celem oszczędności zatrudnił ze 100 tys. nowych urzędników.  Ministerstwa dla Julii Pitery i Bartosza Arłukowicza stworzył, bo to niezwykle usprawniło  działanie rządu.

Platforma niegdyś  obiecywała, że nie będzie brać środków z budżetu. Potem dla dobra III RP, z ogromnym wstrętem pozwolili przelewać sobie na konto dziesiątki milionów.

Teraz znowu odżyła  idea by nie brać. I to jest łatwe do wprowadzenia. Niech Platforma zwróci to co otrzymała i przehulała. I więcej nie sięga do wspólnej kasy.

Jednak premier  musi dbać o ogół. Musi sprawiedliwie odebrać wszystkim.

Szczególnie bolesną troską, odbiły się w czystych jak ręce, sercach  Platformersów  wydatki na ochronę prezesa PiS – u. Posłano w bój speca od urojeń, profesora Szczawia i ten w „Kropce nad i”, zapluwał się, bulgotał, terkotał, grymasy stroił jak na egzaminie do szkoły teatralnej. „Bo jak to można tyle pieniędzy, na tego…zza tych dryblasów to go  nie widać…znalazł się Napoleonek…” i apropo’s napoleonek profesor Szczaw doszedł do wniosku, że Platforma setki tysięcy wydała na słodycze. Tak to były słodycze! Kolejny dotknięty geniuszem, z dziwnym błyskiem w oku.

Sytuacja w Platformie nie jest idealna. Strach przed rozliczeniem  za lata nieudacznych rządów, nadciąga wraz z referendami i przegranymi wyborami w różnych ośrodkach. Na dodatek premier zabierze darmowe cygara, wino, garnitury i wypady do klubów nocnych.

To może frustrować.

Spokojnie, spokojnie członkowie Platformy.

Przecież wy wiecie najlepiej. Premier pogada, po napina się, szkolone wyrazy twarzy po przybiera, a potem machnie ręką i zajmie się werbalnie innym niezwykle gorącym tematem.

Podpowiadamy, że TVP chce zlikwidować dobranocki. Do boju panie premierze. Da pan radę.


Ryszard Makowski

Autor bloga

Makowski-Ryszard

Ryszard Makowski

Satyryk. Kabaret OT.TO, Kabaret „Pod Egidą”. Niegdyś felietonista „Uważam Rze”, obecnie "wSieci". Autorskie płyty - „Pęc ze śmiechu” i „Na ochotnika do psychiatryka”.

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook