Jedynie prawda jest ciekawa

Bramkarz na okrągło, a marsze są dwa

29.05.2012

Mistrzostwa Europy nie są analizowane pod kątem sportowym. Bardziej fascynuje to co się dzieje w otoczce.

Minister Transportu wypowiedział niegdyś wiekopomne hasło Euro 2012 - autostrady nie grają. Gorzej, że nic tu nie gra. Dlatego też salonowa propaganda  rozdmuchuje ochoczo  wątki poboczne. Na bohatera wytypowano byłego reprezentacyjnego bramkarza, będącego obecnie posłem partii opozycyjnej i mającego skłonności do mów egzaltowanych, co i nie zawsze sensownych. Największym problemem okazuje się czy ten ex reprezentant będzie oglądał mecze polskiej drużyny czy też będzie dopingował Niemców. To jest bardzo ważny problem. Tylko parweniusz mógłby powiedzieć – A niech nie ogląda, jego sprawa. Niech sobie dopinguje Eskimosów jak chce. Nie, nie, tak to nie. Trzeba codziennie od rana wałkować jego postawę, cytować, interpretować, zapraszać do „Całej  prawdy (chłe, chłe, chłe), całą dobę (chłe, chłe, chłe)”. W  medialnej zadymie umyka sensowne pytanie, które bramkarz próbuje sformułować – Czy reprezentant z orzełkiem na koszulce powinien znać język polski, czy może paplać po jakiemu mu Bozia dała? Kilku Naszych z pierwszej jedenastki ma zagwozdkę - jak się na boisku porozumieć  z resztą rodaków posługujących się niezrozumiałym dla nich szeleszczącym narzeczem.

Sprawą, którą należy bez przerwy omawiać by wałkować,  są marsze. Pierwszy, w kolejną miesięcznice katastrofy smoleńskiej na Krakowskim Przedmieściu. W Bristolu zamieszka zborna Rosji i manifestacja może im być nie w smak. Najwyższe władze troszczą się  o wypoczynek rywali Polaków z grupy. Całkiem bez sensu. Widać, że ministra pojęcia o sporcie nie ma.  Podczas Mundiali  pod oknami wrażych drużyn, często całe noce urządza się kocią muzykę, by tamtych rozdrażnić i nie dać zasnąć. Marsz 10 czerwca, może tylko nam pomóc. Wręcz prowadzić do zwycięstwa.

Co innego marsz  12 czerwca. Wtedy przez Warszawę mają maszerować kibice rosyjscy. Tutaj też widać objawy braku rozumu ze strony organizatorów. Zamiast powiedzieć – Okej, charaszo, macie taki zwyczaj, to w porządku, maszerujcie, stwarza się atmosferę grozy jakby zamiast kibiców miał przyjechać oddział komandosów po cywilnemu ze składanymi czołgami w plecakach. Puścić ich Wisłostradą przez tunel wzdłuż Wisły, potem Poniatowszczakiem i są na miejscu.

I weź tu się tu człowieku ciesz z tego Euro. Na szczęście władza się cieszy  w imieniu nas wszystkich.

Autor bloga

Makowski-Ryszard

Ryszard Makowski

Satyryk. Kabaret OT.TO, Kabaret „Pod Egidą”. Niegdyś felietonista „Uważam Rze”, obecnie "wSieci". Autorskie płyty - „Pęc ze śmiechu” i „Na ochotnika do psychiatryka”.

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook