Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Bezwstydna żądza władzy

12.06.2015

Patrząc na konwulsje Platformy można mieć satysfakcje, że ci mierni ludzie doczekali się tego co im się należy, ale cytując klasyka „szkoda Polski”.

Zawsze się pojawia pytanie: Skąd się biorą takie typy? Czy oni nie widzą tego zła, które wyrządzają, czy nie widzą tej zgnilizny moralnej, którą fundują tu każdym dniem uporczywo trwania na stanowiskach, czy liczy się dla niech tylko ich egoistyczny interes?

Gdy się widzi bliską histerii premier Kopacz zapewniająca o swojej ciężkiej pracy, miotającej się jednocześnie w jakiś makbetowskich decyzjach, pojawia się refleksja jak to się stało, że ktoś jej pokroju wspiął się takie stanowisko.

Jakie mechanizmy decydują o tym, że ludzie, których jedynym walorem jest umiejętność trzymania się stołków robią oszałamiające kariery.

To znaczy robili, bo miejmy nadzieję, że ta wyjątkowo szkodliwa formacja jaką jest Platforma, założona ponoć zresztą przez służby, odejdzie wreszcie w niebyt.

Doszliśmy do kompletnego galimatiasu. Czwarta osoba w państwie jaką jest premier Kopacz, odwołuje drugą osobę w państwie jaką jest marszałek sejmu. W sytuacji, gdy praktycznie nie mamy prezydenta, bo Bronisław Komorowski doznał szoku po sławetnym laniu wyborczym, a Andrzej Duda nie został jeszcze zaprzysiężony, jesteśmy na pastwie widzimisie jakieś paniusi i jej psiapsiółek.

Przy okazji należy wyrazić radość z tego jak się skończyło dla Radosława Sikorskiego „dorzynanie watahy”. Dorżnął się sam i dobrze mu tak. Pyszałek, który piął się po szczeblach kariery, beż żadnych zahamowań. I tak dostał dużo od losu. Za to upadek niebywały. Celował w szefa NATO na Europę, a teraz się trzęsie czy będzie miał „jedynkę” z PO w Bydgoszczy.

Jego przypadek i całej tej reszty, która się usadowiła na intratnych posadach pokazuje jaka jest w tych ludziach niebywała żądza władzy. To jest ich jedyny cel. Żadne dobro Polski, żadne dobro obywateli w ogóle nie wchodzi w rachubę.

Wypowiedzi ludzi Platformy, są jakby nie z tej bajki. Oni nie widza nic niestosownego w „taśmach prawdy”. Winni są ci, którzy nagrali, opublikowali, wstawili do Internetu.

W zasadzie wyrażają zdziwienie jak słabo działa u nas państwo prawa. To znaczy państwo prawa w ich mniemaniu. Gdzie sitwa jest poza zasięgiem paragrafów.

Prokuratura dobrze prowadziła sprawę „Sowy&Przyjaciele”. Przez rok ściemniała, dreptała i szło ku zapomnieniu i zatarciu prawdy czyli tak jak trzeba, a tu nagle jakiś popularny internauta Stonoga ujawnia prawdę. Skandal.

Ujawnia coś czego ludzie nie powinni wiedzieć. Mają mieć obraz wspaniałej władzy, a nie jakieś obmierzłej zbieraniny kreatur.

Zadziwiać może upór z jakim ta władza trzyma się stanowisk, a także kompletna impregnacja na rzeczywistość. A jeszcze guru tej hałastry staje się zidiociały z nienawiści Stefan Niesiołowski. Kompletny kociokwik.

A o tym, że „szkoda Polski” perorował nie kto inny jak Bronisław Komorowski po wygranych przez PiS wyborach w 2005 roku.

Dzisiaj czujemy ulgę, że ten bufon musi się wynieść z Belwederu.

Niedługo poczujemy jeszcze większa ulgę, bo wyraźnie Polacy mają dość zwykłej bandy, która ma na oku tylko własne dobro i tylko własne ciemne geschefty.

Może tylko zadziwiać, że aż tak odebrało im rozum, że sami nie ustąpią.

A rządzą dziś nami panika, strach i arogancja.

Czas naprawić Polskę.

Ryszard Makowski

Autor bloga

Makowski-Ryszard

Ryszard Makowski

Satyryk. Kabaret OT.TO, Kabaret „Pod Egidą”. Niegdyś felietonista „Uważam Rze”, obecnie "wSieci". Autorskie płyty - „Pęc ze śmiechu” i „Na ochotnika do psychiatryka”.

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook