Jedynie prawda jest ciekawa

Akademia ociepla Wiktorem

07.04.2013

W ten sposób udało się w III RP wyselekcjonować „towarzystwo”, które wzajemnie się nagradza i promuje jako ci najwspanialsi.

Wiktora w kategorii Polityk Roku 2012 dostał pan prezydent Bronisław Komorowski.

Znając mechanizmy rządzące tą nagrodą, trudno jednak wpadać w euforię. W dziewięciu  kategoriach na dziesięć statuetka Wiktora  trafia do tych, których wytypuje Telewizyjna Akademia Wiktorów. TAW jest to gremium złożone z dotychczasowych zdobywców tego wyróżnienia.

Wynik jednak idzie w świat i do elektoratu dociera informacja jakim świetnym politykiem jest nasz prezydent. Najlepszym w zeszłym roku. Zgolił wąsy i wystarczyło.

W ten sposób udało się w III RP wyselekcjonować „towarzystwo”, które wzajemnie się nagradza i promuje jako ci najwspanialsi.

Oczywiście  często laureatami statuetki zostają autentyczne gwiazdy, jak choćby mistrzowie sportu, czy wzięci aktorzy lub prezenterzy. Ich udział dodaje splendoru.

Jednak wiele nagród, szczególnie dla dziennikarzy, nie pozostawia złudzeń kto zasiada w Akademii.

To już drugi Wiktor dla pana prezydenta. Pierwszego zdobył w 2010 roku.  W poprzednim roku także był nominowany. Wtedy przegrał z premierem Donaldem Tuskiem, a oprócz niego konkurentami byli Ryszard Kalisz, Ewa Kopacz i Janusz Palikot. W tym roku konkurencja też doborowa  - Ryszard Kalisz, Władysław Frasyniuk, Anna Grodzka oraz Radosław Sikorski.

Dziwi  nominacja legendy „Solidarności”, bo wygląda na to, że się wycofał z aktywnego uprawiania pięknego zawodu polityka. Widać szacowna Akademia ma swoje kryteria. Symptomatyczny jest brak premiera. Może obawiano się, że mu to będzie kolidowało z jakąś ważną wizytą zagraniczną.

W latach dwutysięcznych Wiktory dla polityka roku trafiały wyłącznie do tych, co trzeba. W 2005 roku otrzymał go, ówczesny premier Kazimierz Marcinkiewicz. Jak była to słuszna decyzja możemy przekonać się po latach.

W 2008 roku nominowany był prezydent Lech Kaczyński, ale Wiktor przypadł Lechowi Wałęsie. Pewnie, żeby tak dyskretnie utrzeć nosa.

Takie nagrody ocieplają rzecz dla polityka najważniejszą czyli wizerunek. Tym bardziej rozdawane w eleganckich wnętrzach Zamku Królewskiego, w podniosłej atmosferze.

Trzeba z uznaniem przyznać, że w ogłupianiu społeczeństwa i kreowaniu  pseudoautorytetów nasze czasy nie mają chyba sobie równych. 

Autor bloga

Makowski-Ryszard

Ryszard Makowski

Satyryk. Kabaret OT.TO, Kabaret „Pod Egidą”. Niegdyś felietonista „Uważam Rze”, obecnie "wSieci". Autorskie płyty - „Pęc ze śmiechu” i „Na ochotnika do psychiatryka”.

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook