Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

60 m od Krakowskiego Przedmieścia

25.02.2015

Naigrywanie się z ofiar tragedii pod Smoleńskiem i ich rodzin w wykonaniu duetu prezydenckiego Komorowski, Gronkiewicz – Waltz, to żałosny spektakl.

Obwieszczono niezwykle uroczyście, że majestat prezydenta Komorowskiego wraz z majestatem prezydent Gronkiewicz – Waltz, wyraziły zgodę na budowę pomnika Ofiar Katastrofy Smoleńskiej.

Udało się znaleźć lokalizację. I to jak precyzyjnie. 60 m od Krakowskiego Przedmieścia. Na Krakowskim oczywiście nie można byłoby postawić żadnego monumentu, bo „konserwator zabytków” nie wyraża zgody.

Społeczeństwo chętnie by widziało  pomnik Ofiar Katastrofy Smoleńskiej w okolicach Pałacu Namiestnikowskiego, co by także upamiętniało tłumy, które zbierały się tam po 10.04.2015 r.

Jednak taka lokalizacja jest zakazana. Nie i już.

Znaleziono miejsce w centrum. Róg Trębackiej i Marszałka Ferdinanda Focha. Tak trochę z boku, na tyłach ważniejszych budynków, ale co by nie mówić w centrum.

Ma się rozumieć pomnik nie zostanie odsłonięty w piątą rocznicę tragedii. Co to, to  nie. Nie tak szybko.

Trzeba ogłosić konkurs, może wziąć kogoś z zagranicy…

Tu można przypomnieć jak pani prezydent Warszawy budowała Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Też wzięto projektanta z zagranicy, Szwajcara Christiana Kereza. Ten widząc jaki tu jest bałagan wycofał się. Projekt przepadł, a i parę groszy także.

„Przykładem amatorszczyzny Stołecznego Zarządu Rozbudowy Miasta jest choćby to, że zdecydowało się odstąpić od umowy, a nie ją wypowiedzieć.  Z tego powodu miasto nie przejęło praw autorskich do ani jednej strony dokumentacji, nie może nawet wykorzystywać makiety. 9 mln zł, które już zapłacono Christianowi Kerezowi, poszło w błoto.” (za wyborcza.pl)

Poza tym jeszcze się musi wypowiedzieć „konserwator zabytków”. Przed wyborami przecież się nie wypowie, bo po co. A już po wyborach może się okazać, że ten pomnik da się postawić jedynie na Szmulkach albo przy Marymonckiej róg Podleśnej. Tak wypadło z analiz i nic się nie da poradzić.

Najgorsze uczucia człowiekiem targają, gdy widzi ludzi zupełnie  niegodnych zajmujących najwyższe stanowiska w Rzeczypospolitej. Teraz postanowili zagrać „katastrofą smoleńską”, by zbierać punkty w ramach kampanii wyborczej.

Na stronie prezydent.pl wisi artykuł: „Pomnik ofiar katastrofy 60 m od Krakowskiego Przedmieścia”. Jedno zdanie, a ile mówi. Pełna nonszalancja. Pomnik ofiar jakieś tam katastrofy. Chcieliście to będziecie mieli, o co chodzi.

Osobiście chciałbym podziękować duetowi prezydenckiemu za  „hołd” dla ofiar smoleńskich w postaci  mrzonek i obiecanek,  by coś ugrać w sondażach. Mam tylko nadzieję, że cała ta dęta akcja z wykorzystaniem części rodzin smoleńskich przyczyni się do obalenia obecnego prezydenta, który usadowił się w Belwederze, tuż po katastrofie z 10.04.2010 r. Katastrofie, o której śmiało można mówić jako o zamachu.

Przyjdzie dzień, kiedy będziemy sobie stawiać pomniki takie jakie chcemy, a nie takie jakie nam reglamentuję  obecne władze. A na Krakowskim Przedmieściu stanie pomnik Lecha Kaczyńskiego i żaden „konserwator zabytków” nie będzie miał nic przeciwko temu.

Autor bloga

Makowski-Ryszard

Ryszard Makowski

Satyryk. Kabaret OT.TO, Kabaret „Pod Egidą”. Niegdyś felietonista „Uważam Rze”, obecnie "wSieci". Autorskie płyty - „Pęc ze śmiechu” i „Na ochotnika do psychiatryka”.

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook