Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Warszawska opera buffa

21.10.2016

Jak długo będziemy zmuszeni obserwować żałosny spektakl, w którym prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz - Waltz ściga samą siebie.

Gdy parę miesięcy temu prezydent Warszawy heroicznie głosiła, że na jesieni trafi do więzienia, można było podejrzewać, że wie o czym mówi. Ostatecznie jest profesorem prawa i najwyraźniej miała solenne przesłanki, by  sądzić, że należy się jej pójście za kratki. 

Nic takiego się nie wydarzyło. Wprost przeciwnie prezydentura na rympał ma się dobrze, a państwo jest bezradne wobec hucpy, która spowodowała wyrzucenie dziesiątek tysięcy warszawiaków z zajmowanych czasem od wojny mieszkań. Pomimo ogromnego oburzenia na ten proceder, niewiele się zmieniło, w czwartek 20 października, też wyrzucono starszą osobę na bruk. Przyszedł komornik w asyście i dokonali swojego dzieła, wieńcząc starania czyścicieli kamienicy. I do kogo mieć pretensje? Ano niestety do obecnej władzy.

Znaczna część głosujących na PiS miała nadzieję, że dojście tej partii z prawem na sztandarach, położy kres malwersacjom, nadużyciom i zwykłemu złodziejstwu, zebranymi w jedno określenie: „kręcenie lodów”. Niestety nadal obserwujemy dziwną wstrzemięźliwość nowego rządu, choćby wobec  tego co wyczyniają bandyci w białych kołnierzykach w stolicy. Obecnie konserwuje się sytuację, gdy prezydent Warszawy ma wyjaśniać aferę reprywatyzacyjną, której jest  matką chrzestną od dziesięciu lat. Jeszcze stwarzany jest komfort dla publiki, że ona  nie ma zamiaru startować w najbliższych wyborach. 
Pani prawnik, która zgromadziła na przejmowaniu nieruchomości  majątek stawiający ją na liście najzamożniejszych Polek wyżej niż Agnieszkę Radwańską, jest w zasadzie nie do ruszenia. Przesłuchano ją w prokuraturze, wpłaciła kaucję wysokości, dla niej wydatków na waciki, i sprawa pewnie spokojnie będzie czekać na przedawnienie. 

Oczywiście można tłumaczyć taktykę PiS, że im dłużej Hanna Gronkiewicz – Waltz sprawuje urzęd, tym bardziej kompromituje i siebie, i Platformę.  To niestety jest marna wymówka do nie podejmowania działań, ponieważ ani prezydent Warszawy, ani Platforma nie znają takiego pojęcia jak kompromitacja. A już nawoływanie osoby bez zdolności honorowych by podała się do dymisji tchnie kompletną farsą. 

Ostatnio Hanna Gronkiewicz - Waltz miała się stawić na  posiedzeniu sejmowej komisji samorządu terytorialnego. Zignorowała to zaproszenie, zlekceważyła posłów, przedstawicieli mieszkańców i lokatorów, którzy chcieli ją zapytać o to i owo. I co? Spotkała ja niezwykle dotkliwa restrykcja.  Poseł Jacek Sasin wezwał, aby „przestała wreszcie uciekać od odpowiedzialności, przestała chować głowę w piasek”. Zabawne, nieprawdaż?

Czy naprawdę ingerencja państwa musi być tak kompletnie jałowa wobec ewidentnych przekrętów rujnujących obywateli?

Czy  musimy być świadkami opery komicznej, kiedy to jedna postać stoi na scenie i wyśpiewuje „Uciekam, uciekam!!!”, a nie opodal stoi druga postać i dopowiada równie śpiewnie „Gonię cię, gonię cię!!!”?

Czy nie należałoby wprowadzić w  Warszawie komisarza, albo na podstawie referendum doprowadzić do wcześniejszych wyborów 
Nie można stolicy Polski traktować  byle jak i pozostawić w rękach, które nie wyglądają na najczystsze. Okazuje się, że rodzina nowego i zupełnie nie uwikłanego w Warszawie wiceprezydenta Witolda Phala , też ma roszczenia w stolicy, a jej sprawę prowadzi słynny już mecenas Nowaczyk, który sprywatyzował 50 nieruchomości, a 70 spraw ma toku. Pewnie się okaże, że to żadna rodzina pana wiceprezydenta, tym bardziej, że ponoć pozbyli się litery „h” z nazwiska.

Pozostawienie Warszawy w chaosie i czekanie na wybory samorządowe w 2018 roku, byłoby kardynalnym błędem. Nie można pudrować zwykłego łajdactwa, bo wcześniej czy później odbije się to na wizerunku PiS – u. .  Tkwienie  w rozważaniach czy PiS ma odpowiedniego kandydata na ten urząd, w mieście, gdzie ta partia nie jest specjalnie hołubiona, wygląda na zbyt dalece posunięte kunktatorstwo.

Tu należy przypomnieć, że na prezydenta Polski, w sytuacji dominacji platformerskiego układu, też wydawało się,  że PiS nie ma kandydata, a jednak się znalazł i to dzięki niemu nastąpiła „dobra zmiana”.

W Warszawie też jest konieczna „dobra zmiana” i to jak najszybciej. 

Autor bloga

Makowski-Ryszard

Ryszard Makowski

Satyryk. Kabaret OT.TO, Kabaret „Pod Egidą”. Niegdyś felietonista „Uważam Rze”, obecnie "wSieci". Autorskie płyty - „Pęc ze śmiechu” i „Na ochotnika do psychiatryka”.

CSSIfotoMINI122016

Czas Stefczyka 138/2016

PDF (4,14 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook