Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Wpadka banku?

13.10.2014

Portal wp.pl opisuje ostatnio perypetie klientów jednego z banków działających w Polsce. Bank promował swój rachunek obiecując klientom, którzy spełnią określone w regulaminie kryteria tablet. Sęk w tym, że kryteria były proste do spełnienia.

Bank nie przyznał wszystkim klientom, którzy je spełnili, a jedynie tym którzy je spełnili pierwsi. Według portalu wp.pl to ograniczenie nie było zawarte w regulaminie.

W efekcie bank „wygenerował” swoim działaniem liczną grupę klientów niezadowolonych, którzy czują się przez bank oszukani, a nawet rozważają dochodzenie swoich praw przed sądem.

Można ten przypadek analizować pod kątem poprawności strategii marketingowej stosowanej przez bank czy prawidłowości zapisów regulaminu. Warto zatrzymać się jednak nad czymś innym. Nad kryteriami wyboru usługi finansowej przez klientów instytucji finansowych. Okazuje się, że często kryterium nie jest jakość samego produktu finansowego, lecz inny czynnik nie związany bezpośrednio z tą usługą, na przykład oferowany przez instytucję finansową prezent. Czy zawsze podejmiemy w takim przypadku racjonalną decyzję. Bardzo często otrzymanie takiego prezentu wiąże się z koniecznością wykupienia drogiej usługi finansowej lub poniesienia takich nakładów, że usługa ta staje się bardzo droga, tak że ponoszone koszty przekraczają wartość otrzymanego prezentu.

A zazwyczaj analiza warunków usługi finansowej nie jest oczywista, wymaga przeanalizowania tabeli opłat i prowizji, zakresu oferowanych usług w jej ramach, jak i warunków rezygnacji z usług danej instytucji i danej usługi przez nią oferowanej. Często nie wynika to wprost z druku umowy, lecz z odrębnego regulaminu lub odrębnego „cennika”, zazwyczaj są to tzw. dokumenty drukowane „drobnym drukiem”. A brak ich prawidłowej analizy i zrozumienia może łatwo prowadzić do istotnych strat finansowych, zwłaszcza, że w szeregu przypadku pracownicy lub przedstawiciele instytucji finansowych oferujący daną usługę są w jakiś sposób wynagradzani lub rozliczani właśnie z tego tytułu czy daną usługę sprzedadzą czy nie, więc często nie są zainteresowani przedstawieniem wszystkich ryzyk, kosztów i ograniczeń związanych z daną, oferowaną przez siebie usługą finansową.

Analizując zatem przypadek promocji „tabletowej” rachunku bankowego może warto zastanowić się, czy nie warto skorzystać z doświadczeń ustawy o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych, która do czasu zakazania prowadzenia działalności akwizycyjnej zakazywała oferowania dodatkowych korzyści materialnych z tytułu członkostwa w otwartym funduszu, jeżeli celem takiego działania miałoby być skłonienie kogokolwiek, aby przystąpił do funduszu lub pozostawał jego członkiem. Regulacja taka zawarta była w pierwotnym brzmieniu art. 92 ustawy o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych. Wtedy instytucje finansowe nie mogłyby próbować przywabiać nowych klientów dodatkowymi „gadżetami”, lecz musiałyby się skoncentrować na tym, co dla ich klientów jest najważniejsze, czy na konkurencji warunkami oferowanych przez siebie usług finansowych, w tym ich zakresem i ceną oraz zasadami rezygnacji z danej usługi.

Paweł Pelc


Autor bloga

pelc pawel

Paweł Pelc

Radca prawny, Kancelaria Radcy Prawnego Pawła Pelca, wiceprezes Agencji Ratingu Społecznego

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook