Jedynie prawda jest ciekawa

Wall Street Journal o polskim systemie emerytalnym

07.03.2016

Należy mieć nadzieję, że polityka prorodzinna zainicjowana przez obecny rząd choć w części zahamuje niekorzystne trendy demograficzne .

Wall Street Journal opublikował artykuł o problemach związanych ze starzeniem się społeczeństw dla systemów emerytalnych. Co ciekawe artykuł ten w dużym stopniu koncentruje się na polskim systemie emerytalnym i ilustrowany jest zdjęciami z życia polskiej rodziny z Zaraszowa. Na tym przykładzie dziennikarka WSJ stara się pokazać problemy przed którymi stoją systemy emerytalne zwłaszcza w Europie. Wskazuje przede wszystkim na konsekwencje demograficznego tsunami dla systemów repartycyjnych, które stanowią istotny element państwa opiekuńczego tak jak jest ono rozumiane w Europie. Demograficzne tsunami polega na rosnącym niedopasowaniu niskiej dzietności i wysokiej długości życia. Obecnie w Europie jest 42 osoby w wieku powyżej 65 lat na 100 pracujących, w 2060 ma ich być już 65. Problem narasta m.in. w związku z tym, że na emeryturę przechodzą roczniki tzw. wyżu demograficznego. Autorka tekstu w WSJ zauważa także, że dzietność w Polsce jest niższa niż przeciętna w Europie a do tego problem wzmacnia fala emigracji z Polski związana ze swobodą przepływu pracowników w ramach Unii Europejskiej. Wskazuje ona także na prognozy NBP, zgodnie z którymi w 2030 r. jedna czwarta Polek i jedna piąta Polaków będzie w wieku 70 i więcej lat. W tym kontekście zaskakuje wypowiedź powołanego w tekście Jacka Rostowskiego, który opisując zmiany wprowadzone przez rząd PO-PSL twierdzi, że po tych zmianach polski system emerytalny jest finansowo zrównoważony. Rząd PO-PSL rzeczywiście wydłużył wiek emerytalny docelowo do 67 lat dla kobiet i mężczyzn, ale jednocześnie tak zmodyfikował system emerytalny, że jego obowiązkowa część stała się w fazie wypłaty w całości repartycyjna, a część kapitałowa została drastycznie ograniczona (przejęcie przez państwo reprezentowane przez ZUS 51,5% aktywów OFE oraz wprowadzenie tzw. suwaka emerytalnego, obniżenie części składki przekazywanej do OFE oraz zniesienie obowiązkowej przynależności do OFE dla rozpoczynających pracę a także wprowadzenie konieczności złożenia oświadczenia o dalszym przekazywaniu składki przez dotychczasowych członków OFE) i sformatowana raczej jako karykatura systemu emerytalnego (fundusze wysokiego ryzyka nie mogące inwestować w obligacje skarbu państwa i inne bezpieczne instrumenty narażone dodatkowo na ryzyko kursowe w związku z wysokim limitem w tzw. inwestycje zagraniczne). Zmiany w systemie emerytalnym zostały, co do zasady, uznane za zgodne z Konstytucją przez Trybunał Konstytucyjny, który potwierdził swobodę ustawodawcy w kształtowaniu systemu emerytalnego i zaprzeczył, że członkom OFE przysługiwały jakiekolwiek prawa majątkowe uznając, że składki emerytalne, także w części przekazywanej do OFE należy traktować wyłącznie jako nieekwiwalentną daninę publiczną.

Skoro drastycznie spada dzietność, dochodzi do tego emigracja z Polski, a długość życia się wydłuża, to jak system, który po zmianach w fazie wypłaty jest w całości repartycyjny można uznać za zrównoważony? A należy pamiętać, że pogląd ten wypowiada były minister finansów rządu PO-PSL. Jest to zresztą zgodne z jego wypowiedziami w trakcie dyskusji na zmianami w systemie emerytalnym, które toczyły się w latach 2012-2013, kiedy swoje tezy o zrównoważeniu systemu repartycyjnego opierał on na normie, która została wyeleminowana z systemu emerytalnego wkrótce po starcie reformy emerytalnej – normie zakładającą tzw. „ujemną waloryzację” czyli spadek wartości nominalnej świadczenia w przypadku spadku wielkości tzw. funduszu pracy czyli spadku poziomu składek. Rozwiązanie to miało zapewnić zrównoważenie systemu repartycyjnego przez automatyczny spadek wartości świadczenia, ale zostało uznane za nieakceptowalne społecznie i już go w systemie nie ma. W tym kontekście tezę o zrównoważeniu systemu emerytalnego po zmianach rozpoczętych w roku 2012 trudno uznać za zgodną ze stanem faktycznym.

Należy mieć jedynie nadzieję, że polityka prorodzinna zainicjowana przez obecny rząd z jego sztandarową inicjatywą 500 plus choć w części zahamuje niekorzystne trendy demograficzne i , w dłuższej perspektywie, da „oddech” mocno zagrożonemu systemowi emerytalnemu.

Paweł Pelc


Autor bloga

pelc pawel

Paweł Pelc

Radca prawny, Kancelaria Radcy Prawnego Pawła Pelca, wiceprezes Agencji Ratingu Społecznego

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook