Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Strażnik Konstytucji?

23.04.2012

Na ile jeszcze Prezydent rzeczywiście czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji, a na ile realizuje wyłącznie interesy obozu politycznego, z którego się wywodzi

Prezydent Rzeczypospolitej, zgodnie z art. 126 ust. 2 Konstytucji RP czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji. Aby móc skutecznie realizować to zadanie, Prezydent RP jest wyposażony m.in. w prawo wniosku do Trybunału Konstytucyjnego, które zgodnie z art. 144 ust. 3 pkt  9 Konstytucji RP należy do jego prerogatyw i skorzystanie z niego nie wymaga kontrasygnaty Prezesa Rady Ministrów. Wniosek do Trybunału Konstytucyjnego Prezydent może złożyć bądź w ramach tzw. kontroli prewencyjnej bądź tzw. kontroli następczej.

W przypadku kontroli prewencyjnej przed podpisaniem ustawy Prezydent Rzeczypospolitej może wystąpić do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem w sprawie zgodności ustawy z Konstytucją (art. 122 ust. 3 Konstytucji RP), a wystąpienie Prezydenta Rzeczypospolitej do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem w sprawie zgodności ustawy z Konstytucją w tym trybie wstrzymuje bieg terminu do podpisania ustawy (art. 122 ust. 6 Konstytucji RP).

W przypadku kontroli następczej, na podstawie art. 191 ust. 1 pkt 1 – Prezydent RP wymieniony jest wśród podmiotów mogących wystąpić do Trybunału Konstytucyjnego m.in. o stwierdzenie zgodności ustaw i umów międzynarodowych z Konstytucją, zgodności ustaw z ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi, których ratyfikacja wymagała uprzedniej zgody wyrażonej w ustawie, zgodności przepisów prawa, wydawanych przez centralne organy państwowe, z Konstytucją, ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi i ustawami.

O ile zatem w ramach tzw. kontroli prewencyjnej jedynie Prezydent RP może występować do Trybunału Konstytucyjnego i dotyczy ona wyłącznie zgodności z Konstytucją ustawy nie podpisanej przez Prezydenta, to w przypadku kontroli następczej – zarówno zakres przedmiotowy jest znacznie szerszy, jak i krąg podmiotów uprawnionych do występowania z wnioskiem to Trybunału Konstytucyjnego.

Czy oznacza to, że przypadku ustaw nie ma znaczenia, z którego trybu Prezydent RP skorzysta? Oczywiście nie. Jeżeli Prezydent ma wątpliwości do konstytucyjności ustawy przedłożonej mu do podpisu i chce by zbadał ją Trybunał Konstytucyjny, to czuwając nad przestrzeganiem Konstytucji obowiązany jest wystąpić w trybie kontroli prewencyjnej. Jedynie jeżeli wątpliwość dotycząca konstytucyjności ustawy powstała już po podpisaniu ustawy, wtedy Prezydent jest jednym z organów, który może wystąpić do Trybunału Konstytucyjnego w ramach kontroli następczej.

W praktyce jednak Prezydent zupełnie inaczej korzysta ze swoich uprawnień – mając zastrzeżenia dotyczące konstytucyjności otrzymanych do podpisu ustaw – zamiast skorzystać z trybu przewidzianego w art. 122 ust. 3 Konstytucji RP (czyli tzw. kontroli prewencyjnej) podpisuje potencjalnie niekonstytucyjne ustawy i następnie zaskarża je w trybie kontroli następczej. W wyniku tego wprowadza on do obrotu prawnego regulacje, których konstytucyjność w jego ocenie jest wątpliwa. Tak było w przypadku tzw. „waloryzacji” kwotowej emerytur uchwalonej na rok 2012, mimo wcześniejszych rozstrzygnięć Trybunału Konstytucyjnego, kwestionujących konstytucyjność „waloryzacji” nie przewidującej zachowania realnej wartości świadczenia.

Podobna sytuacja miała miejsce także w przypadku nowelizacji ustawy o dostępie do informacji publicznej, w przypadku której wymyślone przez rząd uznaniowe ograniczenia w dostępie do informacji publicznej nie zostały przyjęte przez Sejm, ale wprowadzone do ustawy nowelizującej  przez Senat na wniosek jednego z senatorów PO. W tym ostatnim przypadku zdążył się już wypowiedzieć Trybunał Konstytucyjny – i stwierdził, na wniosek Prezydenta RP w trybie kontroli następczej, niekonstytucyjność wprowadzonych do obrotu prawnego przez Prezydenta RP rozwiązań. W tej ostatniej sprawie dodatkowej pikanterii dodaje fakt, że Prezydent RP (a ściślej obsługująca go Kancelaria Prezydenta RP) odmawia udostępnienia w trybie dostępu do informacji publicznej ekspertyz, na które powoływał się podejmując decyzję o obniżeniu składki trafiającej do OFE w 2011 r., a podpisane przez niego niekonstytucyjne regulacje mogłyby mieć wpływ na toczący się spór.

Na ile jeszcze Prezydent rzeczywiście czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji, a na ile realizuje wyłącznie interesy obozu politycznego, z którego się wywodzi i swoje własne interesy? Potwierdzenie przez Trybunał Konstytucyjny niekonstytucyjności przepisów zawartych w  podpisanej przez Prezydenta ustawie, w sytuacji, gdy okoliczności wpływające na tę niekonstytucyjność, były znane Prezydentowi RP w momencie podpisywania ustawy i wskazywane także we wcześniejszych orzeczeniach Trybunału Konstytucyjnego, powinny spowodować głęboką debatę o sposobie realizacji przez Prezydenta RP jego roli jako strażnika Konstytucji RP.

Paweł Pelc

Autor bloga

pelc pawel

Paweł Pelc

Radca prawny, Kancelaria Radcy Prawnego Pawła Pelca, wiceprezes Agencji Ratingu Społecznego

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook