Jedynie prawda jest ciekawa

Prawo dobre na wszystko

05.01.2014

Zawsze zaskakiwało mnie przekonanie polityków, że prawo jest dobre na wszystko. W efekcie reakcją na wszelkie negatywne informacje jest próba zmiany prawa. Pijani kierowcy zabijają ludzi – trzeba zaostrzyć kary.

Władza nie radzi sobie z „parabankami” – trzeba uregulować ich działalność. Aż do następnej informacji, która wywyła analogiczną reakcję. Tymczasem problem  nie leży wcale w kwestii przepisów, tylko w ich egzekwowaniu. Nigdy nie byłem szczególnym fanem prawa karnego, ale nawet ja zapamiętałem z zajęć na drugim roku studiów, że znacznie bardziej odstrasza nawet łagodniejsza sankcja, ale nieuchronna, niż drakońska kara, której prawdopodobieństwo wymierzenia jest znikome. Choć zatem już dziś obowiązują przepisy zakazujące prowadzić samochodów po pijanemu, to problemem jest egzekucja tych przepisów. Czy zaostrzenie sankcji, przy pozostawieniu nikłego prawdopodobieństwa jej zastosowania poprawi bezpieczeństwo na drogach? Nie jestem karnistą, ani ekspertem od ruchu drogowego, ale śmiem wątpić.

Znam się natomiast dość dobrze na nadzorze nad rynkiem finansowym. I także w tej dziedzinie można było zaobserwować legislacyjną… nadaktywność posłów spowodowaną aferą Amber Gold. Zamiast zastanowić się dlaczego przepisy zakazujące prowadzenia działalności parabankowej nie były egzekwowane, mimo zawartych w nich sankcji karnych i które organy Państwa nie dopełniły swoich obowiązków: Komisja Nadzoru Finansowego, prokuratura czy sądy, zdecydowano się znowelizować ustawę o nadzorze nad rynkiem finansowym. W wyniku tej nowelizacji Komisja Nadzoru Finansowego została zobowiązana do publikowania informacji o zawiadomieniach o podejrzeniu złamania określonych  przepisów dotyczących funkcjonowania rynku finansowego. Czy to coś zmieni w praktyce? Obawiam się, że nie Komisja już wcześniej publikowała informacje o prowadzeniu działalności regulowanej bez zezwolenia, w tym także działalności parabankowej. Amber Gold „wisiał” na takiej liście, nawet procesował się swego czasu o to z Komisją Nadzoru Finansowego i sąd nawet zdążył przyznać rację Komisji Nadzoru Finansowego i potwierdzić, że mogła umieścić Amber Gold na swojej liście, nim firma zbankrutowała? Czy publikacja ostrzeżenia przez KNF zapobiegła aferze lub przyspieszyła działania organów ścigania w sprawie Amber Gold? Nie znalazłem żadnej informacji, która potwierdzałaby taką hipotezę. Ponieważ teraz „doregulowano” kwestię ostrzeżeń publicznych Komisji Nadzoru Finansowego, obawiam się, że istnieje ryzyko, że będą one pojawiać się później niż dotychczas, bo w wyniku nowelizacji KNF będzie musiał najpierw złożyć zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa i dopiero potem opublikować ostrzeżenie. Posłowie chcieli przecież dobrze…

Przestrzegam przed magiczną wiarą w moc prawa. Prawo jest o tyle dobre o ile jest stosowane. Polskim problemem nie jest złe prawo. Polskim problemem jest niewydolność Państwa, które nie jest w stanie egzekwować stanowionego przez siebie prawa. A to prowadzi też do sytuacji, że jak już Państwo zainteresuje się kimś i sprawdzi na co dzień nie stosowane przez siebie regulacje, to z dużą dozą prawdopodobieństwa jest w stanie znaleźć coś praktycznie na każdego.

Z wiarą w moc sprawczą prawa jest trochę jak wiara w moc sprawczą umów. Jakiś czas temu znajome małżeństwo prawników wynegocjowało z deweloperem bardzo dobrą umowę nabycia mieszkania, z licznymi klauzulami zabezpieczającymi ich interesy. I wszystko było pięknie do momentu aż … deweloper upadł a oni zostali ze świetną umową, której w żaden sposób nie dało się wyegzekwować,  bez pieniędzy i bez własności mieszkania. Zamiast ciągle zatem „poprawiać” prawo zdecydowanie lepiej zastanowić się nad tym, jak wymusić na instytucjach państwowych po prostu dbanie o przestrzeganie tych przepisów. Bo inaczej Państwo okaże się niczym więcej jak tym „upadłym deweloperem” z anegdoty opowiedzianej przeze mnie wyżej, a my zostaniemy z bardzo dobrymi regulacjami, których w żaden sposób nie będziemy w stanie wyegzekwować od nikogo, a już zwłaszcza od Państwa…

W Nowym Roku Pańskim wszystkim czytelnikom moich tekstów życzę zastąpienia legislacyjnej gorączki parlamentu poważnym namysłem nad mechanizmami przestrzegania już obowiązujących przepisów.

Paweł Pelc

Autor bloga

pelc pawel

Paweł Pelc

Radca prawny, Kancelaria Radcy Prawnego Pawła Pelca, wiceprezes Agencji Ratingu Społecznego

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook