Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Polska przegrała z Komisją Europejską spór o inwestycje OFE

22.12.2011

Zanim Polska objęła przewodnictwo w UE postulowałem, by priorytetem uczyniła właśnie kwestię klasyfikacji OFE. Niestety woleliśmy zajmować się innymi sprawami.

W efekcie Trybunał Sprawiedliwości UE przyznał rację Komisji Europejskiej i uznał, że OFE podlegają zasadzie swobody przepływu kapitału, gdyż nie stanowią części finansów publicznych. Oznacza to niestety przyznanie racji Eurostatowi, który w marcu 2004 r. na 2 miesiące przed oficjalnym przystąpieniem Polski do UE dokonał interpretacji unijnych zasad statystycznych ESA95 w sposób odmawiający uznania takich rozwiązań, jakie obowiązują w Polsce za część systemu zabezpieczenia społecznego i to mimo, że w trakcie negocjacji akcesyjnych Unia zgodziła się, że Polska musi dostosować limity inwestycyjne jedynie w odniesieniu do pracowniczych funduszy emerytalnych, a nie w odniesieniu do otwartych funduszy emerytalnych.

Wygląda na to, że rząd w swojej argumentacji jednak nie zdołał wytłumaczyć Trybunałowi konstrukcji polskiego systemu emerytalnego i Trybunał podzielił stanowisko Komisji Europejskiej, jakoby fundusze emerytalne prowadziły działalność gospodarczą. Tymczasem działalność gospodarczą prowadzą powszechne towarzystwa emerytalne, zarządzające otwartymi funduszami emerytalnymi, a nie same otwarte fundusze emerytalne. Otwarte fundusze emerytalne są jednak odrębnymi od powszechnych towarzystw emerytalnych osobami prawnymi. Nie prowadzą one działalności gospodarczej, lecz realizują konstytucyjnie określony cel publiczny – zapewnienie zabezpieczenia emerytalnego po osiągnięciu wieku emerytalnego, jako element publicznego systemu emerytalnego – systemu zabezpieczenia społecznego. A jako takie powinny być traktowane właśnie jako część systemu zabezpieczenia społecznego i w efekcie klasyfikowane jako część finansów publicznych. W takim przypadku zaś nie można wymagać od Polski stosowania zasady swobody przepływu kapitału, bo nie ma ona zastosowania do sfery finansów publicznych, w tym do systemów zabezpieczenia społecznego.

Co prawda jakiś czas temu premier obwieścił, że Polska przekonała Komisję Europejską do swojej interpretacji, ale Komisja to zdementowała, a rząd w efekcie obniżył część składki przekazywanej do OFE…

Ewentualne dostosowanie się Polski do dzisiejszego wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE będzie miało daleko idące konsekwencje w trzech sferach: 1) interesu członków OFE, 2) sytuacji polskiej gospodarki, przedsiębiorców i rynku kapitałowego oraz 3) finansowania zadłużenia przez rząd i stabilności kursu złotego wobec innych walut. Interes członków OFE może być narażony poprzez zwiększenie ryzyka inwestycyjnego ponoszonego przez OFE (dochodzi dodatkowe ryzyko kursowe oraz ryzyko inwestycji na rynkach mniej znanym polskim zarządzającym niż rynek polski) oraz kosztów inwestycji zagranicznych (m.in. koszty ewentualnego powierzenia zarządzania zagranicznym zarządzającym, koszty transakcyjne i ew. koszty zabezpieczenia przed ryzykiem kursowym w razie jego dopuszczenia). Inwestycje zagraniczne mogą za sobą także nieść wyższą zmienność poziomu przyszłych emerytur. Gospodarka może ponieść istotne szkody w związku z eksportem kapitału, którego tak potrzebuje, by nadrabiać zaległości rozwojowe w stosunku do bogatszych krajów UE. Jednocześnie może to ograniczyć to dostęp przedsiębiorców do kapitału i zwiększyć koszt jego pozyskania, co może spowodować ograniczenie wzrostu gospodarczego. Dodatkowo zmiany te mogą doprowadzić do ograniczenia atrakcyjności GPW dla zagranicznych emitentów (lokaty w spółki notowane na GPW traktowane są jako lokaty krajowe) i uniemożliwić próby uczynienia z Warszawy środkowo-europejskiego centrum kapitałowego.

Odpływ środków OFE za granicę może też utrudnić SP zaspokojenie potrzeb pożyczkowych, poprzez ograniczenie popytu ze strony OFE. Jednocześnie możliwość transferu za granicę znacznych środków OFE może zdestabilizować złotego w stosunku do walut obcych zwiększając jego zmienność i rodząc ryzyko jego osłabienia zwłaszcza w fazie transferu inwestycji z Polski za granicę. Orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE nagle stawia Polskę w zupełnie innej sytuacji niż w momencie referendum akcesyjnego, gdy głosując obywatele polscy wiedzieli, że obowiązek zniesienia limitów inwestycji zagranicznych dotyczył jedynie pracowniczych funduszy emerytalnych, a nie otwartych funduszy emerytalnych.

Paweł Pelc

Autor bloga

pelc pawel

Paweł Pelc

Radca prawny, Kancelaria Radcy Prawnego Pawła Pelca, wiceprezes Agencji Ratingu Społecznego

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook