Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Po co Rada do Spraw Ryzyka Systemowego?

30.07.2013

Zbędne jest tworzenie nowego dodatkowego organu proponowanego przez projekt ustawy o nadzorze ostrożnościowym nad systemem finansowym – Rady do Spraw Ryzyka Systemowego.

Do konsultacji trafił projekt ustawy o nadzorze ostrożnościowym nad systemem finansowym. Z doniesień prasowych wynika, że powstał on w NBP, ale Ministerstwo Finansów wprowadziło w nim swoje poprawki, m.in. pozbawiające KNF uprawnień do wydawania bankom rekomendacji. Podział nadzoru na mikro-  i makro- ostrożnościowy to pomysł holenderski. Pozwala on bankom strefy euro, które nie prowadzą już polityki pieniężnej znaleźć nowe zajęcie. Został on także zrealizowany na poziomie UE poprzez powołanie Europejskiej Rady ds. Ryzyka Systemowego  z dominującą rolą banków centralnych. Po co jednak wprowadzać dodatkowy twór także w Polsce?  Ponieważ nie weszliśmy do strefy euro NBP nie może narzekać na brak zadań – wszak odpowiada za politykę pieniężną państwa.

Zbędne jest tworzenie nowego dodatkowego organu proponowanego przez projekt ustawy o nadzorze ostrożnościowym nad systemem finansowym – Rady do Spraw Ryzyka Systemowego. Nadzór ostrożnościowy nad systemem finansowym może być sprawowany przez  już istniejące organy, tworzące sieć bezpieczeństwa systemu finansowego – nie ma powodu, by dodatkowo mnożyć biurokrację. Już istniejące podmioty mają swoje uprawnienia w tym zakresie, istnieje także specjalne forum umożliwiające ich współpracę – Komitet Stabilności Finansowej, działający na podstawie ustawy z dnia 7 listopada 2008 r. o Komitecie Stabilności Finansowej. Jeżeli nawet uznać, że zakres jego kompetencji w zakresie wymiany informacji jest niewystarczający dla celów nadzoru makroostrożnościowego, zamiast tworzyć nowy organ wystarczające byłoby określenie nowego zakresu wymiany informacji, poprzez rozszerzenie ich także na informacje związane z ryzykiem systemowym.

Jest to tym bardziej istotne, że podmioty nadzorowane powinny otrzymywać zalecenia wyłącznie od jednego podmiotu, czyli Komisji Nadzoru Finansowego, a nie od dwu odrębnych podmiotów – Komisji Nadzoru Finansowego i przewidzianej w projekcie ustawy nowej  Radzie do Spraw Ryzyka Systemowego. Jeżeli zakres zaleceń KNF uznaje się za niewystarczający, wystarczające byłoby zwiększenie kompetencji KNF w tym zakresie poprzez wyraźne wskazanie o możliwości wydawania zaleceń o charakterze makroostrożnościowym.

Nadzór nad instytucjami finansowymi powinien być skoncentrowany w rękach jednego podmiotu, bez rozbicia na uprawnienia makro- i mikro- ostrożnościowe. Remedium na rozbicie struktury nadzoru nad instytucjami finansowymi, było utworzenie w roku 2006 zintegrowanego organu nadzoru – Komisji Nadzoru Finansowego. Zwielokrotnienie struktury nadzoru nad instytucjami finansowymi znacząco utrudniłoby funkcjonowanie podmiotów nadzorowanych oraz naruszałoby wyrażoną w preambule do Konstytucji RP zasadę pomocniczości.  O ile w polskiej praktyce nadzorczej mają istnieć rekomendacje, to powinny one być wydawane przez jeden organ (a nie jak proponuje się w projekcie przez dwa organy KNF i Radę do Spraw Ryzyka Systemowego) i tym organem powinna pozostać Komisja Nadzoru Finansowego.

Niezależnie od powyższych zastrzeżeń ogólnych, wadliwa jest także sama regulacja projektu dotycząca funkcjonowania projektowanej Rady do Spraw Ryzyka Systemowego. Po pierwsze  art. 6 ust. 2 zdanie drugie przewiduje, że gdy  nie jest możliwy osobisty udział członka Rady w posiedzeniu wyznacza on swojego przedstawiciela, któremu przysługują uprawnienia reprezentowanego członka Rady. Przyznanie Radzie statusu organu administracji prowadzi do konieczności określenia składu tego organu i uniemożliwia skuteczne działanie w zastępstwie członka organu innej osoby nie będącej członkiem tego organu.  KPA wyraźnie posługuje się pojęciem członka organu kolegialnego. Zaproponowane w projekcie rozwiązanie jest kopią zapisu art. 5 ust. 1 zdanie drugie ustawy o Komitecie Stabilności Finansowej. KSF jednak nie był organem administracji, a jedynie zinstytucjonalizowanym forum wymiany informacji i współpracy podmiotów mających status organów administracji i banku centralnego. Absolutnie nie można zatem przenosić rozwiązań przewidzianych dla twory takiego jak KSF, do organu administracji.

Po drugie, zgodnie z art. 7 ust. 4 obsługę Rady zapewnia NBP. Rozwiązanie takie ogranicza niezależność banku centralnego, wynikającą z art. 127 Konstytucji RP, bowiem jako aparat pracy Rady, NBP obowiązany będzie wykonywać polecenia członków Rady, będących przedstawicielami innych organów administracji. Jednocześnie obsługa przez NBP Rady w skład, której wchodzą przedstawiciele innych organów administracji może być uznana za bezpośrednie finansowanie przez NBP administracji publicznej lub rządowej,– w obecnej sytuacji budżetowej kraju – za pośrednie finansowanie deficytu finansów publicznych przez bank centralny.

Czy zatem czeka nas kolejny bubel prawny?

Paweł Pelc

Radca prawny, Kancelaria Radcy Prawnego Pawła Pelca

Wiceprezes Agencji Ratingu Społecznego sp.  z o.o.

[fot.: sxc.hu]

Autor bloga

pelc pawel

Paweł Pelc

Radca prawny, Kancelaria Radcy Prawnego Pawła Pelca, wiceprezes Agencji Ratingu Społecznego

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook