Jedynie prawda jest ciekawa

Partnerstwo publiczno-prywatne

19.12.2011

Partnerstwo publiczno-prywatne od dłuższego czasu wywołuje skrajne emocje. Dla jednych jest panaceum na problemy administracji publicznej, dla innych metodą na wyprowadzania środków publicznych w ręce prywatne z pominięciem trybu zamówień publicznych.

W rzeczywistości partnerstwo publiczno-prywatne jest formułą bardzo pojemną. W szerokim pojęciu na koncepcji tej oparty obowiązkowy kapitałowy element systemu emerytalnego, czyli otwarte fundusze emerytalne. Część swoich konstytucyjnych obowiązków w zakresie zabezpieczenia emerytalnego państwo realizuje za pomocą otwartych funduszy emerytalnych tworzonych i zarządzanych przez prywatne podmioty – powszechne towarzystwa emerytalne. Również autostrady budowane i zarządzane są m.in. w partnerstwie z podmiotami prywatnymi.

W wąskim znaczeniu partnerstwo publiczno-prywatne regulowane jest przez specjalną ustawę dotyczącą tej formy realizacji zadań publicznych.

Początkowo forma ta wykorzystywana była przede wszystkim przez jednostki samorządu terytorialnego do „ominięcia” limitów zadłużenia, bowiem zobowiązania z tego tytułu nie wliczane były do tych limitów. Z faktycznym partnerstwem publiczno-prawnym nie miało to jednak wiele wspólnego.

Jeżeli bowiem forma ta służy wyłącznie, czy przede wszystkim „kreatywnej księgowości”, omijaniu limitów zadłużenia czy przepisów o zamówieniach publicznych, to układ między stronami jest zawsze – asymetryczny – traci partner publiczny, zyskuje prywatny.

Partnerstwo publiczno-prywatne może być jednak wykorzystane w inny sposób – jako metoda realizacji funkcji publicznych przez partnera prywatnego, gdy podmiot prywatny daje szansę na lepszą realizację tych funkcji. Oznacza to jednak, że partnerstwo takie powinno uwzględniać specyfikę działalności obu partnerów i przerzucać ryzyko prowadzonej działalności na partnera prywatnego. Model taki pozbawiony jest asymetrii opisanej wcześniej i może przynosić korzyści nie tylko partnerowi prywatnemu, ale też partnerowi publicznemu. Jest to szczególnie atrakcyjna forma przy realizacji świadczeń na rzecz społeczności lokalnej. Jeżeli gminy nie stać na budowę basenu, a dysponuje odpowiednim gruntem – może zrealizować inwestycję w formie partnerstwa publiczno-prywatnego. Partner prywatny oszczędza na koszcie gruntu, partner publiczny nie ponosi kosztów wybudowania i utrzymania basenu. Partner prywatny ponosi jednak ryzyko zwrotu zainwestowanych środków, partner publiczny ponosi ryzyko związane z udostępnionym na realizację przedsięwzięcia gruntem… Po zakończeniu partnerstwa partner publiczny powinien zyskać basen w stanie nadającym się do dalszej eksploatacji. Oczywiście nie każda funkcja publiczna może być zrealizowana w tym modelu. Musi to być usługa na rzecz ludności – przynosząca przychody, w sytuacji gdy partner prywatny dysponuje zarówno doświadczeniem niezbędnym do zapewnienia tych usług w sposób efektywny i przynoszący mu zyski, jak środkami na sfinansowanie fazy inwestycji.

Nie każde partnerstwo prywatne jest korzystne dla partnera publicznego, jednak nie oznacza to, że nie można tej konstrukcji wykorzystać także z pożytkiem dla partnera publicznego i społeczności lokalnej, niezbędna jest jednak ocena rozkładu ryzyka związanego z realizacją projektu i zagwarantowanie, by ponosił je partner prywatny, nie publiczny.

Autor bloga

pelc pawel

Paweł Pelc

Radca prawny, Kancelaria Radcy Prawnego Pawła Pelca, wiceprezes Agencji Ratingu Społecznego

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook