Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Nie znieważono narodu polskiego?

06.07.2013

"Nie sposób przypisać władzom TVP takiego zamiaru, gdyż z informacji TVP wynikało, że jej zamiarem było umożliwienie widzom wyrobienia sobie opinii o filmie, który był oceniany jako kontrowersyjny".

Tak prokuratura uzasadniła odmowę wszczęcia postępowania karnego w sprawie emisji w TVP antypolskiego serialu niemieckiej telewizji ZDF Nasze matki, nasi ojcowie. Prokuratura uznała, że znieważyć naród polski można tylko umyślnie w zamiarze bezpośrednim, a przecież TVP uzasadniła swoją decyzję w inny sposób. Nie budzi wątpliwości, że film przedstawia naród polski i zbrojne podziemie w sposób drastycznie nieprawdziwy i antypolski kreując stereotyp Polaka – antysemity i AK-owca – antysemity. Jeśli taka wizja nie znieważa narodu polskiego, co nas znieważa? Emisja serialu przez TVP miała charakter publiczny, więc trudno zrozumieć tezę, że w wyniku emisji nie doszło do publicznego znieważania narodu polskiego, bo „nie był to film dokumentalny, ale fabularny, przedstawiający wizję autorów". Tylko, że to nie autorzy filmu, a właśnie władze TVP podjęły decyzję o jego emisji, znając jego antypolski, a nawet właśnie ze względu na taki jego charakter, by umożliwić widzom „wyrobienie sobie” o nim opinii. Na szczęście rozstrzygnięcie prokuratury może zostać zaskarżone.

Zresztą działania twórców filmu też warto przeanalizować pod kątem norm kodeksu karnego, a zwłaszcza zniesławienia. Poprzez prezentację fałszywego obrazu Polaków i AK-owców jako zajadłych antysemitów gorszych nawet od samych Niemców, doszło w mojej ocenie do zniesławienia Polaków, jako narodu, ale także osób, które walczyły za Polskę w AK, za pomocą środków masowego komunikowania. Jest to przestępstwo stypizowane w art. 212 kodeksu karnego. Trudno bowiem nie uznać, że takie przedstawienie Polaków i AK-owców, jakie nastąpiło w filmie, stanowiło pomówienie grupy osób o takie postępowanie, które może ją poniżyć w opinii publicznej. To przestępstwo jednak jest ścigane z oskarżenia prywatnego. Warto podjąć takie działania, by i to przestępstwo nie pozostało bezkarne.

Jeżeli sami nie zdołamy zadbać o naszą cześć, o prawdę historyczną, to wkrótce świat będzie pisał o „polskich” obozach zagłady (serial też się do tego przyczynia sytuując obozy zagłady w Polsce, bez żadnego odniesienia się do ówczesnego kontekstu politycznego i ówczesnego przebiegu granic oraz pomijając fakt, że w okresie, w którym toczy się akcja serialu Polska po prostu nie istniała), w żaden sposób nie będzie pamiętać, że nazizm to twór czysto niemiecki i do tego lewicowy (narodowy socjalizm), a jeśli już pamiętać będzie o Wołyniu to w sposób zaprezentowany niedawno na łamach Rzeczpospolitej piórem Olega Bazara, jako wizję ukraińskich historyków, którzy próbują przekonać świat, że na przestrzeni lat 1943-1944 na Wołyniu miało zginąć około 12 tysięcy Polaków (do tego w dużej części mieli to być żołnierze AK, a nie „miejscowa ludność” oraz 19 tysięcy Ukraińców.

Nie potrafimy zadbać o naszą godność, prokuratura nie doszukuje się znamion czynu zabronionego w publicznym propagowaniu antypolskiej wizji II wojny światowej przez telewizję publiczną. Słowem wytrychem na antypolską propagandę jest jedno słowo „kontrowersyjny”. Nie potrafimy też zadbać, dokładnie odwrotnie niż nasi sąsiedzi, o politykę historyczną. Muzeum Historii Polski, które mogłoby być, podobnie jak powołane przez Ś.P. Lecha Kaczyńskiego Muzeum Powstania Warszawskiego, elementem kształtowania polityki historycznej i dyskursu nad zrozumieniem naszej przeszłości – z braku środków,  nie zaczęło nawet budować swojej siedziby. Przegraliśmy drugą wojnę światową (mimo, że formalnie znaleźliśmy się wśród jej zwycięzców), teraz przegrywamy walkę o pamięć o niej. Najlepiej pokazują to dwa wydarzenia, które prawie zbiegły się w czasie – emisja przez TVP filmu Nasze matki, nasi ojcowie oraz kolejna rocznica rzezi Polaków na Wołyniu.

Paweł Pelc

6 lipca 2013 r.

Autor bloga

pelc pawel

Paweł Pelc

Radca prawny, Kancelaria Radcy Prawnego Pawła Pelca, wiceprezes Agencji Ratingu Społecznego

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook