Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Logo a sprawa polska

17.04.2016

Skoro oczekujemy od obywateli, by identyfikowali się z państwem, z Polską, z symbolami państwowymi, wspólną tradycją i dziedzictwem, to tak samo powinni działać urzędnicy i urzędy obsługujące ministrów. A skoro tak, to loga ministerstw nie powinny być pozbawiane symboli państwowych.

Ostatnio uczestniczyłem w gali, której patronowało 5 ministerstw. Organizatorzy zadbali o to, by loga tych ministerstw wyświetlić w jednym miejscu. I okazało się, że każde z nich jest oparte o inną koncepcję. W czterech z nich występował orzeł, ale praktycznie każde jego przedstawienie było odmienne – w jednym przypadku był on przedstawiony na czerwonej tarczy herbowej, pozostałe było odmienne - w tw wysły jej pozbawione, ale różniły się między sobą drobnymi szczegółami graficznymi. Również nazwy ministerstw nie były umieszczone w tych logach jednolicie – przeważało wpisanie jej po prawej stronie, ale jedno ministerstwo zdecydowało się na to była ona pod orłem. Jedno z ministerstw zaś posługiwało się logo nie przypinającym tych pozostałych w żaden sposób – nie zawierało orła, a jedynie znak graficzny oparty na skrócie nazwy ministerstwa. W efekcie bardzo trudno było uwierzyć, że są to loga ministerstw tego samego rządu.

Warto się zastanowić, czy rzeczywiście każde ministerstwo musi stosować inny szablon, niż pozostałe. Prowadzi to do całkowitego bałaganu wizualnego i w efekcie do braku rozpoznawalności. Najprostszym rozwiązaniem było określenie przez Panią Premier jednolitego wzoru godła i liternictwa oraz wzajemnej relacji między tymi elementami dla wszystkich ministerstw. Dzięki temu zamiast obecnej kakofonii mielibyśmy do czynienia z jednoznacznym zaakcentowaniem, że rząd stanowi jedność, także w zakresie polityki informacyjnej i przekazu wizualnego.

Osobną kwestią są te loga, które w ogóle pozbawione są godła. Wyglądają one trochę tak jakby ministerstwo posługujące się takim logiem po prostu wstydziło się państwa, które reprezentuje i w imieniu, którego działa. W efekcie wygląda to mocno infantylnie, bo zazwyczaj takie loga oparte są na zabawie liternictwem.

Tymczasem wizerunek, jaki wyłania się z loga, czy szerzej mówiąc, z identyfikacji wizualnej, nie jest obojętny dla postrzegania organu, który się nim posługuje. Nie powinniśmy zapominać, że ministerstwa nie są niczym innym, niż aparatem pracy ministrów, czyli służą ich obsłudze. Ministrowie kierują z jednej strony powierzonymi im działami administracji, ale z drugiej strony są członkami jednego organu kolegialnego, jakim jest Rada Ministrów, czyli mówiąc prościej – rząd. Rząd zaś jest fundamentem władzy wykonawczej przewidzianej w Konstytumi cji RP. To on kieruje sprawami państwowymi aół. A skoro tak, to nie powinno budzić jakichkolwiek wątpliwości zarówno prawo jak i obowiązek posługiwania się zarówno przez rząd jako całość jak i przez poszczególnych ministrów – jego członków, a także przez obsługujące ich ministerstwa symbolami państwowymi. Powinno to być oczywiście w pełni ujednolicone – zarówno od strony sposobu prezentacji tych symboli, jak i sposobu oznaczenia poszczególnych ministerstw. Obywatele nie powinni mieć żadnych problemów z identyfikacją informacji pochodzących z ministerstw jako pochodzących od państwa oraz z jednego – spójnego rządu.

Skoro oczekujemy od obywateli, by identyfikowali się z państwem, z Polską, z symbolami państwowymi, wspólną tradycją i dziedzictwem, to tak samo powinni działać urzędnicy i urzędy obsługujące ministrów. A skoro tak, to loga ministerstw nie powinny być pozbawiane symboli państwowych.

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że loga często zostały odziedziczone po poprzednich ministrach i rządach, a kluczowe są działania w sferze realnej odpowiadające na kluczowe wyzwania stojące obecnie przed Polską, czego przykładem może być program 500+, będący próbą odpowiedzi na problemy demograficzne. Nie można jednak traktować po macoszemu także sfery symbolicznej, bo często ma ona wpływ na sferę realną przez kształtowanie świadomości społecznej. A dumy z bycia obywatelami wspólnego suwerennego państwa niewątpliwie potrzebujemy szczególnie mocno w sytuacji zaostrzającej się sytuacji międzynarodowej oraz zagranicznych nacisków na naszą politykę wewnętrzną. Może zatem nadszedł już czas by zadbać o to, by wszystkie ministerstwa posługiwały się w swoich logach ujednoliconym godłem państwowym oraz jednolitym liternictwem.

Paweł Pelc

15.04.2016

Autor bloga

pelc pawel

Paweł Pelc

Radca prawny, Kancelaria Radcy Prawnego Pawła Pelca, wiceprezes Agencji Ratingu Społecznego

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook